Po Sośnicy: Bramkarki zgodnie, aż 11 przechwytów [STATYSTYKI]

Wszystkie kieleckie bramkarki miały bardzo podobną skuteczność w wysoko wygranym pojedynku ligowym 37:20 z Sośnicą Gliwice. Po raz kolejny skuteczne były Magdalena Kędzior, Dominika Więckowska oraz Magdalena Skowrońska. Warto też odnotować, że kielczanki miały aż jedenaście przechwytów. W tym elemencie brylowały  Wiktoria Gliwińska i Kornelia Czubaj, która miała po trzy przechwyty. 

Statystyki zawodniczek Korony Handball z Sośnicą Gliwice:

Małgorzata Hibner: skuteczność obron 6/13 – 46 procent
Aleksandra Orowicz: 8/17 – 47 procent
Karolina Wałcerz: 4/8 – 50 procent
Magdalena Kędzior: skuteczność 7/10, przechwyt
Wiktoria Gliwińska: 1/4, 3 przechwyty, asysta
Dominika Więckowska: 6/9, 3 asysty, wywalczony karny, 2 straty
Kornelia Czubaj: 5/6, 3 przechwyty
Agnie...

Sośnica bez szans w Kielcach

Efektowne zwycięstwo Korony Handball. Kielczanki grające bez Izabeli Kaźmiruk,  Aliny Nowak, Aleksandry Janczyk i Karoliny Mochockiej pokonały przed własną publicznością Sośnicę Gliwice 37:20 (16:9). O wysokiej wygranej zadecydował jeden fragment gry w pierwszej połowie. Gospodynie od stanu 9:7 zdobyły pięć bramek z rzędu i wygrywały aż 14:7 . Podopieczne Tomasza Popowicza dobrze grały w ofensywie i miały kilka bardzo fajnych momentów w obronie. W efekcie mogły wyprowadzać wiele skutecznych kontrataków.  

W 40. minucie Korona Handball prowadziła aż 24:13. Wciąż bardzo dobrze wyglądała obrona. Kielecki szkoleniowiec mógł dać szansę swoim wszystkim zawodniczkom – trójce bramkarek oraz m.in na kole Katarzynie Kowalskiej...

Nie ma już miejsca na wpadki

Pierwszoligowe piłkarki ręczne Korony Handball wyczerpały już  limit wpadek w tym sezonie. W niedzielę (godz. 15 w hali przy ul. Krakowskiej) jeśli myślą jeszcze o awansie do najwyższej klasy rozgrywkowej muszą się podnieść po wyjazdowej i niespodziewanie bardzo wysokiej 18:27 porażce z MTS-em Kwidzyn i pewnie pokonać Sośnicę Gliwice. Podopieczne Tomasza Popowicza mają już bowiem trzy punkty straty do lidera – MTS-u Kwidzyn oraz punkt do drugiego w tabeli Ruchu Chorzów. Droga do awans jest jednak wciąż otwarta. Tym bardziej, że kielczanki w rundzie rewanżowej – najgroźniejszych rywali Ruch Chorzów, MTS Kwidzyn oraz SPR Olkusz podejmą przed własną publicznością.

Najpierw jednak Korona Handball zagra u siebie z przedostatnią w tabeli – Sośnicą...

Kołowa Korony Handall nie zagra już w tym roku

Karolina Mochocka, kołowa Korony Handball z powodu kontuzji kolana nie zagra już w tym roku. Kielecka zawodniczka opuści dwa mecze przed własną publicznością z Sośnicą Gliwice oraz AZS-em AWF-em Warszawa.  Mochocka miała już badanie i ma tylko silnie stłuczone kolano.

– Karolina będzie jeszcze miała jedną konsultację, ale na szczęście obejdzie się bez operacji. Uraz nie jest poważny – mówi Krzysztof Demko, członek zarządu i fizjoterapeuta Korony Handball. 

Mochocka ma wrócić do treningów w styczniu. Przypomnijmy, że urazu kolana doznała na treningu dzień przed wygranym 38:31 meczem z Jutrzenką Płock. Opuściła ten pojedynek oraz wyjazdowy, przegrany przez Koronę Handball z MTS-em Kwidzyn 18:27. 

Niemoc Korony Handball w Kwidzynie

Druga porażka w tym sezonie Korony Handball. Kielczanki uległy na wyjeździe MTS-owi Kwidzyn 18:27 (10:16). Od początku spotkania to gospodynie wypracowały sobie przewagę, którą z minuty na minutę powiększały. W 26. minucie podopieczne Tomasza Popowicza przegrywały już 7:15.

– Ogarnęła nas totalna niemoc zarówno w ataku pozycyjnym, jak i obronie. Niestety kompletnie nic nam nie wychodziło. Czego byśmy się tknęli, to nic. Rywalki narzuciły swój styl gry, a my nie potrafiliśmy go przełamać. Graliśmy mniej więcej tak, jak niedawno Olkusz z nami [wtedy SPR Olkusz przegrał u siebie z Koroną Handball aż 21:31 – opowiada Tomasz Popowicz. 

Skąd niemoc Korony Handball? – Nie wiem, może mądrzejsi będę po analizie wideo...

Trudny wyjazd do Kwidzyna

Pierwszoligową Koronę Handball czeka jeden z najtrudniejszych wyjazdowych meczów w tym sezonie. Kielczanki w meczu dziewiątej kolejki zmierzą się z MTS-em Kwidzyn. Podopieczne Tomasza Popowicza zgodnie podkreślały już po ostatnim, wygranym 38:31 meczu w hali przy ul. Krakowskiej z Jutrzenką Płock, że przez cały tydzień czeka ich ciężka praca, by przygotować się do trudnego starcia w Kwidzynie. – Wydaje mi się, że dziewczyny zrobiły wszystko co w ich mocy, by dobrze przygotować się do rywala. Oczywiście jednak tradycyjnie wszystko zweryfikuje boisko – przyznaje kielecki szkoleniowiec. 

Czy może dojść do powtórki historii z Olkusza? Wtedy też zawodniczki Korony Handball jechały z niepewnością o końcowy wynik, a rozgromiły ówczesnego lidera rozgrywek aż 31:21...