Świetna wiadomość. Kaźmiruk już w pełni zdrowa

Izabela Kaźmiruk, lewoskrzydłowa Korony Handball od trzech tygodni normalnie trenuje już z zespołem. Wykonuje wszystkie ćwiczenia i uczestniczy w grze na kontakcie.


21-letni zawodniczka zakończyła leczenie po najpoważniejszej kontuzji w karierze. Doznała zerwania więzadła krzyżowego w kolanie. Stało się to w listopadzie ubiegłego roku w wyjazdowym meczu z AZS-AWF Warszawa.
Najpierw Kaźmiruk miała zabieg rekonstrukcji kolana i wydawało się, że po dziewięciomiesięcznej przerwie, we wrześniu tego roku będzie mogła wrócić do gry. Pod koniec sierpnia była jednak na wizycie lekarskiej, na której dowiedziała się, że kolano nie jest jeszcze w pełni sprawne. Badania wykazały, że musi mieć operację łąkotki.
- To była najdłuższa przerwa w mojej karierze i najpoważniejszy uraz. Miałam np. sześć razy złamany nos, kilka razy skręciłam kostkę, ale to nie były poważne kontuzje i przerwy w grze były krótsze - opowiada Izabela Kaźmiruk.
Od trzech tygodni jedna z najbardziej utalentowanych zawodniczek kieleckiego klubu wróciła do intensywnych treningów. - Była możliwość, bym zagrała już w grudniu, ale to kompletnie nie miałoby sensu. Nie byłam bowiem przygotowana do gry, nie przeszłam okresu przygotowawczego. Mogłabym pomóc dwie, może trzy minuty - dodaje kielecka skrzydłowa.
W lutym, kiedy Korona Handball wróci do rozgrywek ligowych będzie już jednak w 100 procentach gotowa. - Miałam ponad rok przerwy w grze, więc trochę się boje jak to będzie wyglądać. Ale z drugiej strony jestem bardzo zmobilizowana i mam nadzieję, że pomogę drużynie - przyznaje Kaźmiruk.
Kielczanki przygotowania do rundy rewanżowej rozpoczną 3 stycznia.