Dobre trzy kwadranse z Zagłębiem

Korona Handball przez trzy kwadranse walczyła jak równy z równym z Zagłębiem. Ostatecznie kielczanki przegrały z wicemistrzem Polski 16:23. 

Nasz zespół słabo rozpoczął mecz. Po siedmiu minutach przegrywał 0:4 i trener Tomasz Popowicz poprosił o przerwę. W bramce Aleksandrę Orowicz zmieniła Patrycja Chojnacka. Okazało się to strzałem w dziesiątkę, bo wychowanka... Zagłębia broniła bardzo dobrze. W całym meczu obroniła aż 13 rzutów. Po kilku jej skutecznych interwencjach i trafieniu z drugiej linii Honoraty Czekali był remis 9:9. Co ciekawe w końcówce tej części gospodynie aż cztery razy miały akcję, by objąć prowadzenie. Ani razu się jednak ta sztuka nie udała. 

Kielczanki poprawiły obronę, lepiej zaczęły grać w ofensywie i przez kwadrans drugiej połowy cały czas toczyły wyrównaną walkę z wicemistrzem Polski. Po tym okresie przegrywały zaledwie 14:15. W ostatnich piętnastu minutach rywalki pokazały jednak klasę. - Nam też zabrakło sił. Ciekaw jestem, jak w drugiej połowie wyglądałaby nasza gra, gdybyśmy mieli jeszcze dwie wartościowe zmienniczki. Zabrakło nam tak szerokiej ławki, jaką ma Zagłębie - mówił Tomasz Popowicz. 

Wśród rywalek najlepszą zawodniczką meczu była była kielczanka - Paulina Piechnik. Ta lewa rozgrywająca zdobyła aż osiem bramek. 

W końcówce debiutu w PGNiG Superlidze doczekała się nasz wychowanka Karolina Mochocka. Kielecka kołowa wróciła do gry po blisko 1,5 rocznej przerwie, spowodowaną kontuzją kolana. 

W środę Korona Handball zagra na wyjeździe z Kram Startem Elbląg. 

Korona Handball - Zagłębie Lubin 16:23 (11:12)

Korona Handball: Orowicz, Chojnacka - Więckowska 6, Zimnicka 3, Kędzior 2, Homonicka 2, Skowrońska 2, Czekala 1, Gliwińska, Janczyk, Piecaba, Radzikowska, Mochocka.