Korona Handball u mistrza. "Chcemy urwać tam punkty"

Beniaminek PGNiG Superligi - Korona Handball nie ma chwili wytchnienia. Kielczanki w czwartej kolejce zmierzą się na wyjeździe z mistrzem Polski - Vistalem Gdynia.

Podopieczne Tomasza Popowicza będą musiały radziś sobie bez podstawowej zawodniczki - Olesii Parandii, która narzeka na uraz kolana. Na prawym skrzydle Ukrainkę zastąpi Sandra Zimnicka. Mimo, że kielczanki zagrają z aktualnie najlepszą drużyną kraju, to mocno wierzą w korzystny wynik w Trójmieście. - Jedziemy tam z podniesionymi głowami. Nie mamy się co załamywać porażkami. Trzy punkty w Gdynii są w naszym zasięgu, możemy tam sprawić niespodziankę. Trzeba szybko wyciągnąć wnioski i poprawić grę - mówiła Honorata Syncerz po ostatnim, przegranym 22:24 starciu z Energa AZS Koszalin.

Podobnie uważa Tomasz Popowicz. - Gramy coraz lepiej i idziemy cały czas do przodu. Do meczu w Gdynii będziemy chcieli przygotować się jeszcze lepiej. To bardzo trudny wyjazd, do aktualnego mistrza Polski, ale chcemy tam urwać punkty. Faworyt jest tylko jeden, ale jest to czwarty mecz z rzędu, więc wszystko może się zdarzyć. Nie jedziemy tam na pewno tylko po to, by dobrze zagrać - dodaje kielecki szkoleniowiec.

Rywalki w letniej przerwie zostały osłabione. Odeszła podstawowa prawa rozgrywająca, reprezentantka Polski - Monika Kobylińska, która wyjechała do Niemiec. Ekipę z Koszalina wybrała eks-kielczanka Kinga Lalewicz. Z klubem pożegnał się też dobrze znany świętokrzyskim kibicom trener Paweł Tetelewski. Zastąpiła go Agnieszka Truszyńska. W pierwszych czterech kolejkach Vistal zdobył dziewięć punktów. Dwa razy wygrał jednak u siebie szczęśliwie, bo zaledwie jedną bramką - ze Startem Elbląg 26:25 i Pogonią Szczecin 23:22. W ostatniej serii wysoko przegrał na wyjeździe z Zagłębiem Lubin 21:28.