Minimalna porażka z Galiczanką

Drugą porażkę poniosły piłkarki ręczne Korony Handball w sparingowym starciu z Galiczanką. Tym razem kielczanki uległy jednak  tylko  jedną bramką -  28:29. 

- To spotkanie było bardziej wyrównane niż pierwsze starcie. Znowu było widać kilkudniowy rozbrat z piłką ręczną. Na pewno sparingi we Lwowie trzeba ocenić pozytywnie. To było fajne granie, spotkanie z zupełnie inną piłką ręczną. U nas będzie okazja do rewanżu. Jak to mówią, ściany pomagają gospodarzom, teraz też tak było, ale przegraliśmy przede wszystkim własnymi błędami - przyznał Paweł Tetelewski, trener Korony Handball.  

W pierwszym meczu  tych drużyn Galiczanka wygrała 32:29. 

Galiczanka Lwów - Korona Handball 29:28 (16:13)

Korona Handball: Orowicz, Hibner - Skowrońska 5, Gliwińska 5, Syncerz 4, Charzyńska 4, D. Więckowska 4, Zimnicka 4, Piwowarczyk 2, Homonicka, Parandii, Mochocka, Kędzior, Czekala, Janczyk.