Porażka jedną bramką w Piotrkowie

Zawodniczki Korony Handball po pasjonującym meczu przegrały zaledwie jednym golem w Piotrkowie 24:25. 

Kielczanki miały szansę w ostatniej akcji meczu na remis. Piłka trafiła jednak w poprzeczkę. – Taka porażka najbardziej boli. Zawiodła nas skuteczność. Miałyśmy w drugiej połowie bardzo dużo sytuacji, ale je marnowaliśmy. Przestrzeliliśmy dwa rzuty karne, trzy sytuacje sam na sam. W dodatku piłka kilka razy trafiła w słupek lub poprzeczkę. Trzeba też pochwalić obie bramkarki, bo dobrze broniły – przyznał Paweł Tetelewski.

Jego zespół kilka razy w tym meczu potrafił się podnieść i odrabiać nawet czterobramkową stratę. Jeszcze w 54. minucie Piotrcovia prowadziła 24:20. 

– Cieszy fakt, że dziewczyny pokazują charakter. Nie spuszczają głów, jak rywalki odskakują, tylko odrabiają straty. Szkoda porażki, bo rywalki były w naszym zasięgu. Dobrze funkcjonowała nasza obrona. W ataku wiodącymi postaciami były Honorata Syncerz, Wiktoria Gliwińska oraz obie kołowe  – dodaje Tetelewski.

Korona Handball w następnej kolejce przed własną publicznością podejme Arkę Gdynia. Mecz rozpocznie się w sobotę 13 października o godz. 15.30.

Piotrcovia – Korona Handball 25:24 (13:12)

Korona Handball: Orowicz - Syncerz 8, Gliwińska 5, D. Więckowska 3, Mochcoka 3, Charzyńska 2, Skowrońska 2, Czekala 1, Homonicka, Kędzior, Zimnicka, M. WIęckowska, Jach.