Porażka z czołową drużyną Superligi

Korona Handball otrzymała sporo braw od publiczności, bo po pasjonującym pojedynku przegrała u siebie z czołową drużyną PGNiG Superligi - Pogonią Szczecin tylko 32:34. 

Kielczanki w drugiej połowie wyszły z bardzo trudnej sytuacji. Kwadrans przed końcem przegrywały już 22:27. Nie załamały sie jednak i walczyły dalej. Skuteczne w ofensywie były Honorata Syncerz, Magdalena Więckowska i Karolina Mochocka. W 56. minucie po pięknym lobie Wiktorii Gliwińskiej było 32:31. NIestety końcówka należała do przyjezdnych. Nasz zespół miał szansę na remis, ale 10 sekund przed końcem źle podała Edyta Charzyńska i rywalki w kontrze zdobyły ostatnią bramkę meczu. 

- Szkoda porażki, bo dwa razy odrobiliśmy stratę pięciu goli. Mieliśmy swoje szansę na przewagę, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Brakuje nam jeszcze jednej, bardziej doświadczonej zawodniczki, która w trudnym momencie uspokoiłaby grę. Brak Honoraty Syncerz też wpłynął na końcówkę. Dziewczyny potrafią grać, postawiły się klasowemu zespołowi nie mamy się czego wstydzić - powiedział Paweł Tetelewski, trener Korony Handball.

Korona Handball – Pogoń Szczecin 32:34 (16:18)

Korona Handball: Orowicz, Hibner – Syncerz 10, D. Więckowska 5, Kędzior 3, Charzyńska 3, Mochocka 3, M. Więckowska 3, Gliwińska 2, Skowrońska 2, Zimnicka 1, Homonicka.