Wygrywamy po karnych z Piotrcovią

Korona Handball pokonała po rzutach karnych Piotrcovię 31:29. Niewiele zabrakło, byśmy wygrali już w regulaminowym czasie gry. 

Kielczanki na początku meczu grały dobrze. W 10. minucie po trafieniu Honoraty Syncerz było 6:3, a chwilę później 9:6. Od tego momentu ich gra się jednak zacięła. W 21. minucie najskuteczniejsza zawodniczka przyjezdnych - Anna Wasilewska doprowadziła do remisu. Dobrego dnia nie miała Dominika Więckowska, która w tej części miała skuteczność 3/6, ale przede wszystkim aż pięć strat.

Na początku drugiej połowy bardzo dobrą zmianę w bramce dała Aleksandra Orowicz, która obroniła m.in. cztery z rzędu rzuty rywalek. Gospodynie lepiej zaczęły grać w obu formacjach. Kwadrans przed końcem po trafieniu z kontry Wiktorii Gliwińskiej prowadziły 20:17. Siedem minut później było już 26:21 i wydawało się, że trzy punkty zostaną w Kielcach. Ostatecznie zostały jednak tylko dwa. A to dlatego, że Piotrcovia w końcówce zdobyła aż sześć bramek z rzędu! i prowadziła 27:26. Do remisu doprowadziła Dominika Więckowska.

– Graliśmy dobrze, prowadziliśmy pięcioma bramkami i nagle, w dwie minuty oddajemy rywalkom proste piłki. Piotrków zdobywa trzy gole z rzędu i wraca do życia. Podaliśmy dłoń do ich tonącego okrętu. Nie możemy tak grać w końcówkach. To wiążę się z tą młodością – mówił Paweł Tetelewski

Bohaterką rzutów karnych była Małgorzata Hibner, która obroniła aż dwa z trzech rzutów rywalek. - Do rzutów karnych podeszła spokojnie. Po meczu nie można było się bowiem zdekoncentrować. Zachowałam skupienie do końca. Dodatkowo doskonale znamy się z Piotrcovią, więc było łatwiej. Cieszymy się z wygranej. Niestety podczas spotkania przytrafiły nam się głupie błędy. Na szczęście wyszliśmy z tego obronną ręką - przyznała Hibner. 

Korona Handball – Piotrcovia 31:29 po rzutach karnych (27:27, 13:12)

Korona Handball: Orowicz, Hibner – Syncerz 6 (3), Zimnicka 5, Charzyńska 4, D. Więckowska 4, Gliwińska 3, M. Więckowska 2, Piwowarczyk 2, Skowrońska 1, Parandii, Homonicka.