Zwycięstwo po karnych z Kobierzycami!

Korona Handball odniosła siódme zwycięstwo w tym sezonie w PGNiG Superlidze. Nasz zespół pokonał po rzutach karnych u siebie KPR Kobierzyce 27:26. 

Kielczanki bardzo dobrze zagrały zwłaszcza w pierwszej połowie. Po kwadransie prowadziły już różnicą pięciu bramek, a do przerwy straciły zaledwie... dziewięć bramek. Na wysokim funkcjonowała obrona, a nawet jeśli dała się oszukać, to miedzy słupkami bez zarzutu spisywała się Aleksandra Orowicz. Jeszcze w 36. minucie gospodynie prowadziły 16:11 i wtedy rywalki zaczęły odrabiać straty. W efekcie doszło do pasjonującej końcówki. Kielczanki miały szansę na zwycięstwo, ale w ostatniej akcji Wiktoria Gliwińska nie zdobyła gola. W rzutach karnych w trzech pierwszych seriach nie było pudeł. W czwartej trafiła Magdalena Skowrońska, a pomyliła się Julia Walczak. Za chwilę swój rzut zmarnowała Gliwińska, ale w odpowiedzi Orowicz obroniła rzut rywalki i to Korona Handball cieszyła się ze zwycięstwa. 

Korona Handball - KPR Kobierzyce 27:26 po rzutach karnych (23:23, 13:9)

Korona Handball: Orowicz, Hibner - Charzyńska 5, Gliwińska 5, Syncerz 4, Skowrońska 3, Parandii 2, Kędzior 2, D. Więckowska 2, Piwowarczyk, M. Więckowska, Mochocka, Homonicka.