Aktualności

Kryniczanka Oficjalną Wodą Superligi i Superligi Kobiet

Kryniczanka Oficjalną Wodą Superligi i Superligi Kobiet

 Superliga Kryniczanka

 

Kryniczanka została Oficjalnym Partnerem najwyższej klasy rozgrywek piłki ręcznej w Polsce. Marka zyskała miano Oficjalnej Wody Superligi i Superligi Kobiet oraz nabyła szereg świadczeń marketingowych.

Umowa została zawarta na okres dwóch najbliższych sezonów – 2021/2022 oraz 2022/2023. Kontrakt obowiązywać będzie do końca czerwca 2023 roku. Na jego mocy obecność marki i produktów Kryniczanki będzie widoczna podczas wszystkich rozgrywek PGNiG Superligi i PGNiG Superligi Kobiet. Logotyp marki pojawi się m.in. na bandach wideo, ściankach w mixed-zone, w mediach digitalowych oraz podczas transmisji meczów na antenie TVP Sport.

Dbanie o zdrowie jest jednym z najważniejszych obszarów zainteresowań każdego
z nas. Potwierdzeniem tego są nie tylko wyniki prowadzonych badań opinii społecznej, ale przede wszystkim coraz większa liczba osób biegających, spacerujących, chodzących na siłownie czy ogólnie mówiąc, uprawiających różnego rodzaju dyscypliny sportowe. Kryniczanka od ponad 200-stu lat propaguje, poprzez różnego rodzaju działania, prowadzenie zdrowego trybu życia. Podpisanie umowy z Superligą idealnie wpisuje się w naszą misję i jest kolejnym tego dowodem. Jestem pewny, że ta współpraca w jeszcze większym stopniu przyczyni się do poprawy kondycji fizycznej nas wszystkich. Pomoże również sportowcom osiągać jeszcze lepsze rezultaty. Nie tylko na krajowym podwórku, ale również arenie międzynarodowej
– mówi Wiesław Pióro, Prezes Zarządu Uzdrowiska Krynica-Żegiestów SA, producenta wody mineralnej Kryniczanka.

 

01 IMG 8266

 

Częścią umowy jest również korzystanie z produktów z portfolio Kryniczanki przez sportowców i kluby. Marka nabyła także prawa licencyjne do posługiwania się logo Superligi i Superligi Kobiet oraz stworzenia i dystrybucji Oficjalnej Wody rozgrywek.

Partnerstwo z Kryniczanką to kolejna niezwykle ważna umowa dla całej Superligi. Odpowiednie nawodnienie jest kluczowe nie tylko w utrzymaniu optymalnej formy przez sportowców, ale także w funkcjonowaniu każdego człowieka. Właśnie dlatego związujemy się z marką, której produkty są najwyższej jakości, zawierają szereg minerałów niezbędnych do pracy organizmu na najwyższych obrotach. To również współpraca z osobami, które podobnie jak w przypadku Superligi, podchodzą do współpracy wizjonersko i niezwykle profesjonalnie. Jestem przekonany, że osiągniemy wspólnie ogromne korzyści biznesowe dzięki tej kooperacji.– komentuje Piotr Należyty, Wiceprezes zarządu Superligi sp. z o.o..

 

215956620 362100805302869 4667376214836682875 n

 

Nasz klub z licencją na Superligę!

Świetna wiadomość na naszego klubu i kibiców. Suzuki Korona Handball Kielce otrzymała licencję na występy w PGNiG Superlidze Kobiet w sezonie 2021/2022.

Spółka prowadząca rozgrywki opublikowała oficjalny komunikat, w którym poinformowała, że po analizie złożonych dokumentów Komisarz Ligi przyznał licencje ośmiu klubom. Są to: Start Elbląg, Eurobud JKS Jarosław, KPR Gminy Kobierzyce, Perła Lublin, Zagłębie Lubin, Młyny Stoisław Koszalin, Piotrcovia Piotrków Trybunalski oraz Suzuki Korona Handball.

Piotrcovia jako jedyna w tej stawce otrzymała licencję, ale z nadzorem finansowym. Początek sezonu 2021/2022 w PGNiG Superlidze zaplanowany jest na początku września.

Kolejny powrót do Kielc. "Nakręci niezłą rywalizację"

27-letnia bramkarka Patrycja Chojnacka znów będzie grała w Suzuki Koronie Handball. Z kieleckim klubem podpisała dwuletnią umowę.

- Dobrze się znamy z Patrycją. To dobra, doświadczona zawodniczka. Potrzebowaliśmy takiej bramkarki, która była chyba najjaśniejszym punktem Ruchu Chorzów. Była nawet nominowana do najlepszej siódemki kolejki. Fajnie, że mamy bramkarkę, która wniesie sporo jakości między słupkami i na pewno nakręci niezłą rywalizację. Było kilka opcji transferu bramkarki, ale cieszymy się, że doszliśmy do porozumienia właśnie z Patrycją - mówi Krzysztof Demko, członek zarządu Suzuki Korony Handball.

Przez ostatnie trzy sezony Patrycja Chojnacka grała w Ruchu Chorzów. W ubiegłym sezonie zespół ten zajął ostatnie miejsce w lidze i spadł do pierwszej ligi. - Ubiegły sezon był bardzo ciężki. Pomimo spadku bardzo dziękuje Ruchowi za wspaniałe trzy lata i trzymam za ten zespół kciuki - mówi Patrycja Chojnacka. 

Dlaczego zdecydowała się na powrót do Kielc? - Propozycja z Suzuki Korony Handball była dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem. Ucieszyłam się z możliwości powrotu do Kielc, gdyż miło wspominam czas, kiedy tam grałam. Na pewno ogromny wpływ na moją decyzję była możliwość występów w Superlidze - dodaje Chojnacka. 

W kieleckiej bramce będzie w przyszłym sezonie mocna rywalizacja. Grać będą bowiem aż trzy zawodniczki. Oprócz Chojnackiej - Małgorzata Hibner i Marta Chodakowska. - Rywalizacja w piłce ręcznej jest ogromnie ważna, zdrowa rywalizacja. Pomaga podnosić swoje umiejętności i przede wszystkim może przynieść wiele korzyści całej drużynie. Wierzę, że będziemy się dobrze uzupełniać - przyznaje Chojnacka.

Jej transfer był ostatnim Suzuki Korony Handball w trakcie letniego okienka transferowego. Wcześniej do drużyny dołączyły rozgrywające: Alicja Pękala, Honorata Syncerz, Magda Więckowska, Paulina Kasprzyk, kołowa Julia Jasińska i prawoskrzydłowa Katarzyna Grabarczyk. 

- Kadra zespołu już jest dopięta na przyszły sezon. Nie będzie już żadnych nowych transferów - dodaje Krzysztof Demko.

Z kieleckiego zespołu odeszła tylko rozgrywająca Agnieszka Młynarska-Papaj.

Suzuki Korona Handball z nową kołową

19-letnia kołowa Julia Jasińska będzie nową kołową Suzuki Korony Handball. Podpisała z kieleckim klubem roczną umową z możliwością przedłużenia na kolejny sezon. 

Julia Jasińska jest wychowanką Roxy Lublin. Właśnie z tym klubem w marcu tego roku zdobyła złoty medal mistrzostw Polski juniorek. Na co dzień grała jednak w SMS-ie Płock. W ubiegłym sezonie w 18 spotkaniach zdobyła 68 bramek, co dało jej 19. miejsce wśród najskuteczniejszych zawodniczek grupy A pierwszej ligi. 

Julia Jasińska reguralnie była też powoływana do reprezentacji Polski juniorek, którą prowadzi Paweł Tetelewski, szkoleniowie Suzuki Korony Handball. - Julia jest materiałem na bardzo dobrą kołowę. Dobrze się ustawia w ataku pozycyjnym, jest silna, ma dobry chwyt piłki. Jest bardzo skuteczna [w lidze miała w całym sezonie ponad 80 proc. skuteczność - red.], bo ma duży repertuar rzutów i dużo widzi - np. jakie ruchy wykonuje bramkarka. W dodatku jest też szybka, często potrafi ścigać się w kontrze ze skrzydłowymi. Musimy jednak pracować z nią nad poprawieniem gry na środku obrony - chwali zawodniczkę trener Tetelewski.

Dlaczego Jasińska zdecydowała się na Kielce? - Chciałam zagrać w ekstraklasie i dalej się rozwijać, a słyszałam od wielu osób, że Kielce to super miejsce do rozwoju. Przekonała też mnie perspektywa pracy z trenerem Pawłem Tetelewskim. Bardzo mi się podoba jego sposób podejścia do treningów, meczów, czy do zawodniczek - przyznaje Jasińska.

W sierpniu ubiegłego roku doznała ona kontuzji stawu skokowego. Z tego powodu ponad półtora miesiąca nie pojawiła się na parkiecie. - Wróciłam jednak potem lepsza, niż przed kontuzją. Co mnie nie zabiło, to mnie wzmocniło. Zawsze jestem uparta i waleczna. Kontuzje nie sprawiają, że się załamuje, ale jeszcze bardziej mnie to nakręca - dodaje Jasińska.

 

 

Więckowska wraca do Kielc. "Nie ma klubu w Superlidze, który by jej nie chciał"

Magda Więckowska wraca do Kielc po rocznej przerwie. Na sezon 2020/2021 była bowiem wypożyczona do Piotrcovii. W 28 spotkaniach zdobyła 93 gole i zajęła 24. miejsce wśród najskuteczniejszych zawodniczek całego sezonu. Piotrcovia przez większość sezonu walczyła o medal mistrzostw Polski, ale ostatecznie zajął czwarte miejsce. Więckowska była  powoływana do reprezentacji Polski A lub B.

- Fajnie wspominam ten sezon spędzony w Piotrkowie. Miałam się od kogo uczyć na rozegraniu, bo np. na moim lewym rozegrania grała świetna Brazylijka Vitoria Macedo, która dała mi dużo cennych wskazówek. W każdym meczu dostawałam swoje szans gry. To był mój pierwszy pobyt w innym klubie niż Kielce, zdobyłam zatem cenne doświadczenie - przyznaje Więckowska.

Jaką rolę pełniła w Piotrkowie na parkiecie? - Nie zmieniła się od tej, którą miałam w Kielcach. Grałam na lewym rozegraniu i przede wszystkim miała rzucać z drugiej linii - dodaje Więckowska. 

Co sądzi o Suzuki Koronie Handball? - Mamy fajny zespół, który teraz wzmacnia się też kilkoma doświadczonymi zawodniczkami. Jak się zgramy, to możemy osiągnąć dobry wynik w Superlidze - przyznaje. 

Zarząd jest bardzo zadowolony, że Więckowska znów będzie grała w Kielcach.

- Magda ma niesamowitą siłę rażenia z drugiej linii. Myślę, że nie ma klubu w Superlidze, który nie chciałby mieć jej w swoim składzie. To jedna z najbardziej utalentowanych, jeśli nie najbardziej zawodniczek polskiej piłki ręcznej. Cały czas jest w kręgu zainteresowań trenera kadry. To jest mega wzmocnienie naszego klubu na nadchodzący sezon - mówi Krzysztof Demko, członek zarządu Suzuki Korony Handball.

- Wiedzieliśmy, że Magda idąc do Piotrkowa nie dostanie gry tylko za nazwisko. Zasłużyła sobie na swoje szanse. Miała dobry sezon, kilka fajnych momentów, których było więcej niż tych słabszych. Piotrcovia do niemal ostatnich kolejek walczyła o miejsce medalowe. Drużyna ta zaliczyła największe zaskoczenie, jeśli chodzi o progres sportowy. Duża w tym zasługa Magdy. A przecież nie miała łatwych rywalek na rozegraniu, bo jest tam kilka bardzo wartościowych, znanych zawodniczek - dodaje Krzysztof Demko.

 

Superliga dla Suzuki Korony Handball już o krok!

Jest wielce prawdopodobne, że Suzuki Korona Handball zagra w przyszłym sezonie w PGNiG Superlidze. Superliga poinformowała, że nasz klub uzyskał prawo gry w najwyższej klasie rozgrywkowej. 

- Superliga Sp. z o.o. informuje, że klub, MKS Karkonosze-Jelenia Góra nie złożył do Komisarza Ligi wniosku licencyjnego. Jednocześnie spółka informuje, że dokumenty w procesie licencyjnym złożył klub Korona Handball Kielce, który uzyskał prawo awansu do PGNiG Superligi Kobiet - czytamy na stronie Superligi. 

MKS Karkonosze-Jelenia Góra, który wygrał baraż z Suzuki Koroną Handball, nie złożył do Komisarza Ligi wniosku licencyjnego. 

Superliga poinformowała, że klub Korona Handball Kielce złożył w terminie wymagane dokumenty licencyjne, które podlegają obecnie weryfikacji. O decyzji odnśnie przyznania lub nie, licencji Suzuki Koronie Handball w Superlidze, Komisarz Ligi poinformuje po analizie otrzymanych dokumentów zgodnie z harmonogramem procesu licencyjnego.

Wszystkie kluby, które otrzymają licencię zostaną przedstawione 1 lipca tego roku. 

 

Kasprzyk w Kielcach! "Jeden z największych talentów polskiej piłki ręcznej"

Paulina Kasprzyk (dawniej Piechnik) kolejnym letnim transferem Suzuki Korony Handball. 28-letnia rozgrywająca podpisała roczną umowę z naszym klubem. 

Paulina Kasprzyk jest dobrze znana kieleckim kibicom piłki ręcznej. Grała bowiem przez dwa lata w KSS-ie Kielce. Wychowanka Wilanowii Warszawa w 2013 roku trafiła do jednej z najlepszych polskich drużyn - Zagłębia Lubin. Kasprzyk ma również za sobą występy w reprezentacji Polski. W koszulce z orzełkiem na piersi zadebiutowała 21 listopada 2012 roku w meczu eliminacyjnym do mistrzostw świata z Litwą. W tym spotkaniu rzuciła trzy bramki. 

Świetny okres w jej karierze, przed rozpoczęciem sezonu 2015/2016, przerwała niestety poważna kontuzja kolana. Wróciła do gry dopiero w marcu 2017 roku. - Potem cały czas miałam problem z kolanem. W 2019 roku zrobiłam operację, ale w marcu 2020 miałam przerwę macierzyńską - opowiada Kasprzyk.

- To jedna z najbardziej utalentowanych zawodniczek, jakie wydał na świat polski handball. Niestety problemy zdrowotne nie pozwoliły jej dojść do tak wysokiego poziomu, jaki ma potencjał. Paulina nie musi być w formie, ale jeśli tylko będzie zdrowa, to będzie potężnym wzmocnieniem naszego zespołu. Wydaje mi się też, że macierzyństwo może jej tylko służyć - przyznaje Krzysztof Demko, członek zarządu Suzuki Korony Handball.

Wspomina również tą zawodniczkę ze świetnych występów w Młodzieżowych Mistrzostwach Europy rozegranych w 2010 roku w Goteborgu. - Pamiętam mecz z Holandią. Paulina zagrała znakomicie, praktycznie robiła co chciała ze znakomitą Estevaną Polman [Holenderka w 2019 roku została wybrana najlepszą zawodniczką mistrzostw świata - red.] - dodaje Demko.

- Każdy mój mecz przeciwko Holandii był świetny, bo w 2011 w turnieju towarzyskim w Hiszpanii też super mi się grało - dodaje z uśmiechem Kasprzyk. 

Jest ona bardzo zadowolona z powrotu do Kielc. -  Mam nadzieję, że w swoim mieście handballowym wrócę do wysokiej formy. Czuje, że to dobry krok w moim życiu i bardzo się z tego cieszę. To będzie na pewno spore wyzwanie. Mamy naprawdę bardzo dobry zespół i świetnego trenera, możemy osiągnąć dobry wynik - dodaje Kasprzyk. 

Grabarczyk wraca do gry. "Wygląda tak dobrze, jakby nie miała żadnej przerwy"

Kolejny, letni transfer Suzuki Korony Handball. Roczną umowę z kieleckim klubem podpisała prawoskrzydłowa Katarzyna Grabarczyk. 

Katarzyna Grabarczyk wraca do zawodowego sportu po kilkuletniej przerwie. Ma za sobą mecze w ekstraklasie w barwach KSS-u Kielce. Była też powoływana do reprezentacji Polski.

Już w lutym tego roku była na kilku treningach kieleckiego klubu i zagrała nawet w sparingu. Teraz włodarze Suzuki Korony Handball zdecydowali się jej zaufać. - Telefon od działaczy bardzo mnie zaskoczył. Kilka dni zastanawiałam się co robić, bo nie planowałam powrotu do gry. Zdecydowałam się jednak wrócić do piłki ręcznej, bo ciężko bez niej żyć. Chcę spróbować pomóc dziewczynom, mam nadzieję, że w Superlidze - przyznaje Katarzyna Grabarczyk. 

37-letnia zawodniczka nie ukrywa, że cały czas podczas przerwy od piłki ręcznej dbała o kondycję. - Cały czas w sporcie byłam, biegałam, ćwiczyłam. Nie jestem już jednak najmłodsza i zobaczymy jak będzie z moim zdrowiem, wydolnością. Dawno bowiem nie byłam w treningu wyczynowym, a to jest różnica - dodaje Grabarczyk.

Co czuje przed powrotem do gry? - Jest duża ekscytacja, ciekawość jak to wszystko będzie wyglądać. Muszę podkreślić, że jak byłam na kilku treningach, to czułam się, jakbym była w zespole od zawsze. To super uczucie, bo atmosfera w drużynie jest bardzo fajna. Znam dobrze trenera Pawła Tetelewskiego, z kikoma dziewczynami grałam. Mamy fajny, młody, ambitny zespół - przyznaje Grabarczyk. 

Kasia była kilka razy na treningach i wyglądała tak dobrze, jakby nie miała żadnej przerwy w grze. I pod względem fizycznym i sportowym. Umiejętności ma duże i widać było, że kompletnie nic z nich nie zapomniała. Cieszymy się, że zdecydowała się podjąć wyzwanie. Jej wiek, to tylko cyfra, bo jest wciąż bardzo wartościową zawodniczką - przyznaje Krzysztof Demko, członek zarządu kieleckiego klubu.