
Wygrana dzięki dobrej defensywie
Zwycięstwem Suzuki Korony Handball zakończył się pierwszym mecz w tym roku. Kielczanki pokonały u siebie Varsovię 24:20.
Początek meczu był nerwowy z obu stron. Kieleccy kibice na pierwszą bramkę swojej drużyny musieli czekać do piątej minuty (1:1). Potem toczyła się wyrównana walka do końca tej części. Jeszcze w 26. minucie był remis 9:9. Wtedy kielczanki trafiły trzy razy z rzędu (wracająca do gry po kontuzji – Młynarska, Staszewska i Podsiadło i było 12:9.
Drugą połowę świetnie zaczęły kielczanki. Dzięki wciąż bardzo dobrej obronie wypracowały nawet pięciobramkową przewagę (17:12 w 38. minucie). Identyczną zaliczkę miały jeszcze w 48. minucie (22:17). Wtedy jednak przytrafił im się fatalny okres, dziesięciu minut bez gola i warszawianki zmniejszyły straty (22:20). W kluczowym momencie klasę pokazała najbardziej doświadczona zawodniczka – Katarzyna Grabarczyk, która zdobyła dwa gole.
W następnej kolejce Suzuki Korona Handball zagra na wyjeździe MKS-em AZS-em UMCS Lublin.
Suzuki Korona Handball – Varsovia 24:20 (13:10)
Suzuki Korona Handball: Smelcerz – Grabarczyk 4, Miśkiewicz 4, Kotwica 4, Berlińska 4, Staszewska 3, Młynarska 3, Samiczak 1, Podsiadło 1, Szymanik, Rzepka, Mikocka.
Read also
Wielkie zwycięstwo Korony Handball w hicie kolejki Ligi Centralnej
Korona Handball zdecydowanie lepsza od drużyny ENEA Piłka Ręczna Poznań w hicie 7. kolejki Ligi Centralnej. Kielczanki wygrały u siebie aż 36:26.
Liga CentralnaWielkie emocje w Płocku i znów zwycięstwo
Jest szóste zwycięstwo w tym sezonie Korony Handball. Tym razem jednak za dwa punkty. Kielczanki pokonały bowiem po rzutach karnych Jutrzenkę Płock 29:26 (26:26, 13:13). Nasz zespół świetnie rozpoczął mecz w Płocku. Po zaledwie siedmiu minutach prowadził aż 5:1. Rywalki szybko jednak odrobiły straty i do przerwy był remis. Po dziewięciu minutach drugiej połowy Korona…
Liga CentralnaMamy 5 zwycięstwo i lidera Ligi Centralnej
Piąty mecz i piąte zwycięstwo Korony Handball w tym sezonie. Kielczanki pokonały przed własną publicznością ENERGA Sambor Tczew 33:27. Pierwszy kwadrans meczu był bardzo wyrównany, a przyjezdne nawet po tym okresie prowadziły 7:6. Wtedy gospodynie zdobyły aż cztery bramki z rzędu i w 18. minucie prowadziły 10:7. Do przerwy nasz zespół miał cztery gole zaliczki. …
