Skip to main content

Udany początek roku. 6 wygrana z rzędu!

Udany początek nowego 2026 roku w wykonaniu Suzuki Korony Handball Kielce. Nasz zespół pokonał u siebie Handball AZS AWF Warszawa 31:22.

Kluczowy dla losów meczu fragment był już pod koniec pierwszej połowy. Jeszcze w 20. minucie kielczanki przegrywały 9:11. Wtedy zdobyły jednak aż sześć bramek z rzędu (aż cztery Paulina Podsiadło) i było 15:11. 

Ostatni remis był w 38. minucie – 18:18. Od tego momentu to kielczanki były zdecydowanie lepsze. Już w 49. minucie po dwóch z rzędu trafieniach bardzo dobrze grającej Podsiadło gospodynie wygrywały 25:19. 

Aż 17 z 31 goli kielczanek zdobył duet: Nikola Leśniak (9.) i Podsiadło (8.).  Ta pierwsza została wybrana MVP w naszej drużynie.

– Cieszy zwycięstwo i fakt, że trzymamy Twierdzę Kielce. Czy wygrywa się jedną bramką, czy dwudziestoma, to punktów zawsze się dostaje tyle samo. Sami nie wiedzieliśmy, jak będzie wyglądała nasza gra po przerwie świątecznej i jak wejdziemy w nowy rok. Dla zdrowia kibiców i mojego lepiej byłoby, byśmy kontrolowali cały mecz, a przynajmniej jego większą część. Niestety były wahania, więc jest nad czym pracować – przyznał Szymon Żaba-Żabiński, trener kieleckiej siódemki. 

Suzuki Korona Handball odniosła już szóste zwycięstwo z rzędu! Po 11 meczach ma 28 punktów, dwa mniej od lidera – ELMAS-KPS APR Radom. 

Kielczanki w następnej kolejce – 23 stycznia zagrają na wyjeździe z SPR-em Olkusz. 

Suzuki Korona Handball Kielce – Handball AZS AWF Warszawa 31:22 (15:12)

Suzuki Korona Handball Kielce: Mazur, Januchta – Leśniak 9, Podsiadło 8, Grzesista 5, Berlińska 3, Miśkiewicz 2, Olejarczyk 1, Staszewska 1, Śmiglarska 1, Wawrzycka 1, Łucak, Rzepka, Janczarek, Piwowar, Zychowicz. 


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Demko: Jesteśmy bardzo dumni, ale nie pompujemy balonika

– Jesteśmy dumni z drużyny. Myślę, że w przerwie między rundami nie ma sensu też, by pompować balonika. Podchodzimy spokojnie do sytuacji, gramy mecz za meczem, zdobywamy punkty, budujemy twierdzę Kielce. Gdzie nas to zaprowadzi na koniec sezonu, to zobaczymy – mówi Krzysztof Demko, członek zarządu Suzuki Korony Handball Kielce. 

25 punktów w 10 meczach to jaki bilans?

Krzysztof Demko, członek zarządu Suzuki Korony Handball Kielce: Bardzo dobry. Czy oczekiwany? Chyba nie. Po problemach z początku sezonu, gdzie wypadły nam dwie istotne zawodniczki: bramkarka Nina Smelcerz i środkowa rozgrywająca Gabriela Tomczyk, myślałem, że będzie trudniej. Jednak trener i reszta drużyna dosyć szybko się ogarnęły, nauczyły się grać bez tych dwóch zawodniczek i po prostu punktować, ku uciesze wszystkich. 

Bardziej można było się spodziewać porażek z Żorami i Radomiem, a te dwie w Legnicy i Poznaniu były zaskakujące. 

– Mogła to być perfekcyjna runda, ale to by było zbyt cukierkowo. Przegraliśmy w Poznaniu, ale musimy wziąć pod uwagę, że był to pierwszy mecz, który zagraliśmy bez Tomczyk, czyli zawodniczki kluczowej. Zanim się zespół po takiej stracie przeorganizował, to trochę czasu zajęło. W Legnicy mecz był jak najbardziej do ugrania, ale mieliśmy słabszą statystykę w bramce. Też mieliśmy wtedy dwie młodziutkie juniorki w bramce, które wciąż się uczą. Zrobiły już mega postępy, jestem pod dużym wrażeniem i kapelusz z głowy przed nimi. Szczególnie Zosia Mazur wzięła ciężar w bramce i go dźwignęła. Notowała mecze ze świetnym procentem. 

Największa zwyciężczyni tej rundy to właśnie Zosia Mazur? 

– Mógłbym wymienić kilka nazwisk. Nie chcę nikogo pominąć, ale wygranych jest dużo. Zobaczmy w jakiej formie jest Gabi Miśkiewicz filar obrony i ataku. Julia Łucak coraz pewnie wygląda na prawym skrzydle. Nikola Leśniak na swojej pozycji jest numerem jeden w Lidze Centralnej. Nie mówiąc już o Magdalenie Berlińskiej, która stała się z przymusu środkową rozgrywającą, ale świetnie daje sobie radę. Gra dojrzałą piłkę ręczną, potrafi zwolnić, przyspieszyć.  Julia Grzesista z przytupem weszła do naszego zespołu i apogeum zaprezentowała w Radomiu. Zosia Staszewska nie schodzi poniżej pewnego, wysokiego poziomu. Postępy w grze na kole zrobiła Kamila Rzepka. Ola Januchta ostatnio była MVP, choć gra z mikrourazem w kolanie. Dobrym ruchem było reaktywowanie Aleksandry Olejarczyk, która jest filarem w obronie i daje drużynie wiele jakości. Paulina Podsiadło nie zawsze wychodzi w pierwszym składzie a potrafi zdobyć 6-8 goli. Młodzież się uczy, Zosia Sadowska po średniej pierwszej fazie sezonu, wygląda coraz lepiej, Marysia Piwowar szybko rozwija się i będzie świetną środkową.

Muszę pochwalić wszystkie dziewczyny, bo naprawdę wszystkie robią progres. Możemy być z nich dumni. Dodajmy też trenera – Żabę-Żabińskiego, który dostał pracę w niespodziewanym momencie i po prostu ją dźwignął.

Ze zdrową Tomczyk w składzie mielibyśmy jeszcze więcej punktów? 

– Nie patrzyłbym tak. Być może tak. To tylko jest w sferze domysłów. Jesteśmy wiceliderem ligi i możemy patrzeć tylko z optymizmem w przyszłość. 

Terminarz w II rundzie nam sprzyja, bo z drużyn z miejsc 1-7 aż cztery mecze gramy u siebie. Czy ta liga jest do zdobycia? 

– Trudne pytanie. Tego naprawdę nie wiem. Terminarz nam sprzyja, ale zobaczymy czy rzeczywiście będzie naszym atutem. Mam oczywiście wielką nadzieję, że tak. Mamy mocny zespół, który w formie może wygrywać i u siebie i na wyjeździe. Jak jest się w gazie, dobrze przygotowanym, pewnym swojej gry, to w sumie bez różnicy, gdzie się gra. W wielu naszych meczach tak się stało, że potrafiliśmy przełamać rywali. 

Czy klub stać na Ekstraklasę? Były jakieś zapewnienia, że zespół może awansować klasę wyżej? 

– To jest zadanie zarządu, by spróbować zorganizować budżet na wyższą ligę. Nie chciałbym na ten temat zbyt dużo mówić. Nie poruszaliśmy tego tematu z zespołem, ani z trenerem przed rozpoczęciem sezonu. Myślę, że w przerwie między rundami nie ma sensu też, by pompować balonika. Podchodzimy spokojnie do sytuacji, gramy mecz za meczem, zdobywamy punkty, budujemy twierdzę Kielce. Gdzie nas to zaprowadzi na koniec sezonu, to zobaczymy. 

Jak wygląda sytuacja zdrowotna Smelcerz i Tomczyk? 

– Nina jest świeżo po testach w poznańskim Rehasporcie, które pokazały, że dobrze pracowała po operacji. Jest jeszcze parę rzeczy do zrobienia, mamy przygotowany dla niej specjalny program motoryczny i jest bardzo blisko bramki. Myślę, że za chwilę ją zobaczymy.

Gabi jest kilka tygodni po zabiegu rekonstrukcja więzadła krzyżowego przedniego i tam jeszcze kilku rzeczy. Jej kolano wygląda dobrze, dbamy o nią, by codziennie miała odpowiednią rehabilitację.

Teraz święta Bożego Narodzenia. Chwila oddechu i radości z postawy naszej drużyny. 

Przy tej okazji chciałbym życzyć całej drużynie i naszym kibicom zdrowia, szczęścia, wymarzonych prezentów pod choinką, pysznych potraf na Święta Bożego Narodzenia od całego zarządu Suzuki Korony Handball i oczywiście wszystkiego najlepszego w nowym roku, samych wygranych „Koroneczek”. 


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Wysoka wygrana Korony Handball na koniec roku

Suzuki Korona Handball z przytupem zakończyła 2025 roku. Kielczanki w sobotnie popołudnie pokonały 36:22 przed własną publicznością SMS ZPRP I Płock. 

Nasz zespół bardzo dobrze rozpoczął pojedynek. Po zaledwie ośmiu minutach prowadził już 5:1, a trzy gole z rzędu zdobyła Julia Grzesista. Potem gospodynie pewnie kontrolowały wydarzenia na parkiecie. Do przerwy zdobyły aż 20 goli! 

Drugą połowę kielczanki rozpoczęły od czterech bramek z rzędu i po raz pierwszy w meczu prowadziły aż 10 golami (24:14). 

– Cieszymy się, że rok i rundę kończymy zwycięstwem, które daje nam drugie miejsce w Lidze Centralnej. Nie zawsze to wygląda tak, jak my byśmy chcieli, ale najważniejsze są trzy punkty. Cieszy fakt, że wszystkie dziewczyny zagrały. Wprowadziliśmy też dużo juniorek. Wielkiej różnicy poziomów w trakcie meczu nie dało się zauważyć. Cały mecz był pod naszą kontrolą. Może w pierwszej połowie troszkę za dużo pozwoliliśmy rywalkom w ataku, ale w drugiej już niektóre mankamenty zostały poprawione i cieszymy się z okazałego zwycięstwa – powiedział Żaba-Żabiński. 

Suzuki Korona Handball Kielce po piątej wygranej z rzędu z 25 punktami w 10 meczach zajęła drugie miejsce po I rundzie. Zespół Szymona Żaby-Żabińskiego do prowadzącej drużyny z Radomia traci zaledwie dwa punkty. 

Suzuki Korona Handball Kielce na otwarcie II rundy zagra 11 stycznia u siebie z zespołem Handball Warszawa. 

Suzuki Korona Handball Kielce – SMS ZPRP I Płock 36:22 (20:14)

Suzuki Korona Handball Kielce: Januchta, Mazur, Rutkowska – Grzesista 8, Berlińska 4, Staszewska 4, Leśniak 3, Miśkiewicz 3, Janczarek 2, Podsiadło 2, Wawrzycka 2, Łucak 2, Olejarczyk 2, Piwowar 2, Sadowska 2, Zychowicz. 

Inne wyniki 11. kolejki: 

ENEA Piłka Ręczna Poznań – START Pietrowice Wielkie 38:30 (19:15), 

SPR Pogoń Szczecin – SPR Olkusz 33:31 (16:16), 

MTS Żory – ENERGA Sambor Tczew 34:23 (15:11). 


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej