Dreszczowiec z happy endem! Brawo juniorki młodsze
Dreszczowiec z happy endem! Brawo juniorki młodsze
Juniorki młodsze Wodociągi Kieleckie Korona Handball wykonały duży krok w kierunku awansu do 1/4 finału mistrzostw Polski. Kielczanki w pierwszym spotkaniu pokonały po pasjonującym pojedynku UKS Banino 31:29 (13:15).
To był pojedynek godny dwóch drużyn, które marzą o awansie nie tylko do 1/4 finału, ale nawet do Final Four mistrzostw Polski juniorek młodszych. Pierwsza połowa była wyrównana z lekkim wskazaniem na przyjezdne, które prowadziły nawet trzema golami. Nasz zespół miał problem w ataku, bo za dużo było niecelnych rzutów oraz strat. Liderką drużyny gości była za to leworęczna skrzydłowa Julia Kubicka, która w tej części zdobyła aż osiem goli.
W drugiej połowie emocje sięgnęły zenitu i wciąż było to kapitalne widowisko. Kielczanki zaczęły grać zdecydowanie lepiej w obronie oraz dużo spokojniej, skuteczniej w ofensywie. Kapitalnie spisywała się Blanka Adamczyk, która zdobyła aż 15 bramek w meczu, a aż dziewięć w drugiej części. Dobrze między słupkami grała osamotniona dziś Kalina Pietyra, która została nawet wybrana najlepszą zawodniczką w naszej drużynie.
Między 35. a 39. minutą gospodynie zdobyły aż cztery gole z rzędu i było 21:17! Rywalki potrafiły jednak odrobić straty. W 50. minucie był remis 24:24.
Arcyważny moment meczu był między 54. a 56. minutą. Wtedy kielczanki od stanu 26:26 zdobyły trzy bramki z rzędu (Kuca, Cibor i Adamczyk). Zespół gości odpowiedział jednak dwoma golami i było tylko 29:28. Wtedy arcyważną bramkę zdobyła Kuca.
To jednak nie był koniec wielkich emocji, bo minutę przed końcem trafiła Laura Koza-Zatońska i zrobiło się tylko 30:29. Wtedy rozstrzygającego gola rzuciła Adamczyk i w hali przy ul. Krakowskiej zapanowała wielka radość.
– W zwycięstwo uwierzyłem dopiero tak naprawdę w 60. minucie. Zastanawiam się trochę, bo pracowaliśmy długo, dziewczyny nabrały doświadczenia, ale w pierwszej połowie wszystko można było wsadzić sobie w kieszeń. Patrzyłem na moje zawodniczki i jakby nie dojechały na mecz, były bardzo zestresowane, bały się brać odpowiedzialność na swoje barki – mówił o pierwszej połowie trener Tomasz Rosiński.
– W drugiej części powiedzieliśmy sobie, że nie mamy nic do stracenia i trzeba zacząć biegać i nie myśleć o zmęczeniu. Najważniejsze, że druga połowa wyglądała zgoła odmiennie niż pierwsza. Dziewczyny były bardziej decyzyjne i szły w kierunku bramki. Trzeba jednak pamiętać, że to są jednak jeszcze bardzo młode osoby, dzieci, które się wszystkiego jeszcze uczą – dodał Tomasz Rosiński.
W sobotę o godz. 13 Wodociągi Kieleckie Korona Handball zmierzy się z KPR Kobierzyce.
– Trzeba ostudzić głowy, odpocząć. Jutro będzie większa rotacja w składzie. Mam nadzieję, że dowieziemy wynik, bo doskonale wiemy, o co gramy. Wygrywamy i jesteśmy w 1/4 finału. Nie ma innego pomysłu na to wszystko – przyznał Rosiński.
W innym piątkowym meczu turnieju UKPR Agrykola Warszawa wysoko pokonała KPR Kobierzyce 38:24 (20:12).
Wodociągi Kieleckie Korona Handball – UKS Banino 31:29 (13:15)
Wodociągi Kieleckie Korona Handball: Pietyra – B. Adamczyk 15, Kuca 6, Miłocha 3, Kalwat 3, E. Żelazny 1, Białek 1, Cibor 1, Haba 1, M. Adamczyk, Woś, Januszek.
