Skrót meczu 12. serii: MKS Piotrcovia – Suzuki Korona Handball Kielce
Najnowsze wpisy:
MKS Piotrcovia Piotrków Tryb., Skróty meczów, Suzuki Korona Handball Kielce
MKS Piotrcovia Piotrków Tryb., Skróty meczów, Suzuki Korona Handball Kielce
MKS Piotrcovia Piotrków Tryb., PGNiG Superliga Kobiet, Skróty meczów, Suzuki Korona Handball Kielce
Suzuki Korona Handball zagrała najgorszy mecz w tym sezonie i przegrała u siebie z Piotrcovią aż 28:39. Trener Paweł Tetelewski podkreślił, że kluczowy dla losów meczu był jego początek i błędy naszej drużyny.
– Przed meczem mówiliśmy sobie, że przyjeżdża Piotrcovia, rywal który jest w naszym zasięgu, że mamy szansę na pierwsze zwycięstwo. To, co zagraliśmy na początku pierwszej połowy… jak dzieci we mgle. Tak nie można grać w piłkę ręczną. Od początku mieliśmy być skoncentrowani i odpowiedzialni za swoje czyny, a drużyna z Piotrkowa rzuciła nam aż jedenaście bramek z kontrataków w pierwszej połowie. Błędy, nieprzygotowane pozycje i koniec. Był fragment, gdzie zaczęliśmy gonić. Doszliśmy na cztery bramki, ale później nastąpiła kulminacja naszej słabej gry – powiedział trener Paweł Tetelewski po środowym meczu.
Bardzo zadowolony z wygranej był za to Krzysztof Przybylski.
– Myślałem, że będzie dużo, dużo trudniej w Kielcach. Oglądaliśmy mecz Korony Handball w Lubinie i wyglądał bardzo dobrze. Teraz było zupełnie inaczej. Postawiliśmy bardzo trudne warunki gry w obronie, rywalki popełniły dużo błędów i mieliśmy ataki szybkie. Dzięki temu udało się wypracować przewagę. Wreszcie zespół zdobył dużo bramek, bo dotychczas nie obfitowaliśmy w taką liczbę goli. Piotrcovia pokazała dziś duży charakter i to bardzo cieszy – przyznał trener Piotrcovii.
MKS Piotrcovia Piotrków Tryb., Paweł Tetelewski, PGNiG Superliga Kobiet, Suzuki Korona Handball Kielce
Początek meczu nie ułożył się po myśli naszej drużyny. Po zaledwie dziesięciu minutach Suzuki Korona Handball przegrywała aż 2:10 i zdenerwowany trener Paweł Tetelewski poprosił o czas. Jego zespół po tym okresie miał już pięć strat. Piotrcovia bardzo dobrze spisywała się w obronie, była też skuteczna w ataku pozycyjnym oraz w kontratakach.
Suzuki Korona Handball potrafiła jednak na chwilę wrócić do gry. Między 10. a 15. minutą kielczanki zdobyły cztery bramki z rzędu i zmniejszyły straty do 7:11. Bardzo dobrą zmianę w bramce Małgorzata Hibner, która obroniła wszystkie pierwsze cztery rzuty rywalek. Riposta Piotrcovii była jednak natychmiastowa i bolsna, bo przyjezdne wyszły na prowadzenie aż 15:7.
W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Gospodynie zaczęły ją od trzech nieskutecznych rzutów, a rywalki zdobyły trzy gole z rzędu i było aż 14:24.
MVP meczu wybrano Aleksandrę Oreszczuk z Piotrcovii. Najlepszą zawodniczką w Suzuki Koronie Handball została Magda Więckowska, która zdobyła dziewięć bramek.
– Nie wiem co powiedzieć po takim meczu, bo naprawdę nie mam pojęcia co się z nami stało. Chciałyśmy wygrać, takie było nastawienie, bo to był dla nas bardzo ważny mecz. Kluczowy był początek, w którym popełniłyśmy sporo błędów. Próbowałyśmy potem nawiązać walkę, ale się nie udało – powiedziała Alicja Pękala, rozgrywająca Suzuki Korony Handball.
Teraz w rozgrywkach PGNiG Superligi będzie ponad dwutygodniowa przerwa. Suzuki Korona Handball rozegra kolejny mecz w piątek, 15 października na wyjeździe ze Startem Elbląg.
Suzuki Korona Handball – Piotrcovia 28:39 (14:21)
Suzuki Korona Handball: Chojnacka, Hibner, Chodakowska – Więckowska 9, Kowalczyk 8, Pękala 4, Kędzior 3, Rosińska 1, Jasińska 1, Zimnicka 1, Grabarczyk 1, Gruszczyńska.
Piotrcovia: Sarnecka, Opelt – Królikowska 6, Oreszczuk 6, Grobelna 5, Jureńczyk 4, Trawczyńska 4, Waga 4, Stanisławczyk 3, Majsak 2, Sobecka 2, Trbović 2, Klonowska 1, Fesdorf.
MKS Piotrcovia Piotrków Tryb., PGNiG Superliga Kobiet, Suzuki Korona Handball Kielce