Skip to main content

Tag: PGNiG Superliga Kobiet

Mamy pierwszy punkt! Niesamowita pogoń Suzuki Korony Handball

Lepszego scenariusza meczu Suzuki Korona Handball – Młyny Stoisław Koszalin nie wymyśliłby sam Hitchcock. Nasz zespół odrobił aż sześciobramkową stratę i zdobył pierwszy punkt w tym sezonie w PGNiG Superlidze! Przegrał mecz po rzutach karnych 27:29 (25:25 w regulaminowym czasie gry).

Nasz zespół chciał wreszcie przełamać fatalną serię spotkań z tym rywalem. Ostatni raz ten zespół pokonały w 2012 roku 33:28. Potem zespół z Koszalina wygrał osiem spotkań z rzędu – m.in. w w trakcie tegorocznych letnich przygotowań 24:33.

Początek nie ułożył się po myśli drużyny Pawła Tetelewskiego. Po siedmiu minutach rywalki prowadziły 4:1, a w 12. po trafieniu Martyny Borysławskiej z kontry aż 8:3. W tym okresie bardzo dobrze spisywała się Natalia Filończuk, która obroniła już pięć rzutów. W dodatku po kwadransie staw skokowy skręciła Magda Więckowska i nie powróciła już do gry. Z grymasem bólu i łzami w oczach opuściła parkiet.

Kontuzja Więckowskiej jakby zmotywowała Suzuki Koronę Handball do lepszej gry. Kielczanki zdobyły trzy gole z rzędu i przegrywały tylko 9:11. Zespół z Koszalina znakomicie rozegrał jednak końcówkę tej części. W 28. minucie po kuriozalnym golu Hanny Rycharskiej (otrzymała podanie wprost w ręce od leżącej na parkiecie Magdaleny Kędzior) prowadziły aż 16:10. Na osłodę dla gospodyń piękną bramkę z rzutu wolnego już po końcowej syrenie zdobyła Marta Rosińska.

Już na początku drugiej połowy przypomniała o sobie Filończuk, która w zaledwie 90 sekund obroniła trzy rzuty. Kielczanki lepiej zaczęły jednak grać w obronie i zaczęły wyprowadzać skuteczne kontry. W 38. minucie po aż pięciu bramkach z rzędu (dwie Honorata Gruszczyńska i Marta Rosińska i Katarzyna Grabarczyk) było już tylko 16:18. Riposta rywalek była jednak bardzo skuteczna. Zespół Waldemara Szafulskiego zdobył cztery bramki z rzędu. Znakomicie w barwach przyjezdnych wciąż spisywała się Filończuk oraz rozgrywająca Paula Mazurek, która w całym spotkaniu zdobyła aż dziewięć goli.

Podopieczne Pawła Tetelewskiego nie powiedziały jednak ostatniego słowa. W 55. minucie Gruszczyńska trafiła z kontry na 24:25. 120 sekund przed końcem przy olbrzymim aplauzie wyrównała Julia Jasińska z koła. Za chwilę Chojnacka obroniła rzut skutecznej dotychczas Mączki, a w odpowiedzi Honorata Czekala trafiła w słupek. Minutę przed końcem słupek tym razem obiła Martyna Żukowska. 40 sekund przed syreną trener Tetelewski poprosił o czas. Kielczanki długo rozgrywały piłkę, a rzut Czekali z drugiej linii zatrzymała Filończuk. Koszalinianki miały szansę na wygraną w regulaminowym czasie, ale Borysławska nie trafiła w bramkę. W efekcie doszło do serii rzutów karnych. W nich zdecydowanie lepsze były przyjezdne, wygrywając 4:2. Nie spudłowały ani jednego rzutu, a w naszej drużynie spudłowały Rosińska i Kowalczyk.

W następnej kolejce Suzuki Korona Handball zagra znów przed własną publicznością. 18 września podejmie KPR Kobierzyce.

Suzuki Korona Handball – Młyny Stoisław Koszalin 25:25 (11:17), karne 2:4.

Suzuki Korona Handball: Chojnacka – Rosińska 6, Pastuszka 6, Gruszczyńska 4, Więckowska 2, Grabarczyk 2, Kędzior 2, Czekala 1, Kowalczyk 1 (1), Jasińska 1, Zimnicka, Pękala.

Młyny Stoisław Koszalin: Filończuk – Mazurek 9, Mączka 7, Urbaniak 2, Kowalik 2, Rycharska 2, Somionka 1, Borysławska 1, Żukowska 1, Lipok, Zaleśny, Harić.

Suzuki Korona Handball Kielce – Młyny Stoisław Koszalin – skrót


Najnowsze wpisy:

Młyny Stoisław Koszalin, PGNiG Superliga Kobiet, Suzuki Korona Handball Kielce

Czytaj dalej

Druga szansa Suzuki Korony Handball u siebie

Suzuki Korona Handball w niedzielę zagra drugi z rzędu w tym sezonie mecze przed własną publicznością. Kielczanki podejmą Młyny Stoisław Koszalin. 

Podopieczne Pawła Tetelewskiego w pierwszym spotkaniu po powrocie do najwyższej klasy rozgrywkowej, po niezłym meczu, przegrały w hali przy ul. Krakowskiej z FunFloor Perłą Lublin 22:29. Eksperci zastanawiali się, jaki mógłby być wynik tego pojedynku, gdyby nie mnóstwo strat kieleckiej siódemki. W samej pierwszej połowie Suzuki Korona Handball miała ich aż dziesięć. 

Teraz przed kielczankami kolejne trudne zadanie – mecz z Młyny Stoisław Koszalin. Obie drużyny grały ze sobą już w letnim sparingu. Wtedy podopieczne Waldemara Szafulskiego wygrały 33:24. – Po tym meczu widać było, że Suzuki Korona Handball to zespół mające kilka doświadczonych zawodniczek i na pewno może być niebezpieczny na swoim boisku. Może to być drużyna z tendecjami do coraz lepszej gry w każdym kolejnym spotkaniu – mówi Szafulski. 

Jak rywalki, które w pierwszej kolejce przegrały zaledwie jedną bramką na wyjeździe ze Startem Elbląg 24:25, charakteryzuje Paweł Tetelewski? – To zespół który dużo i umiejętnie gra z kołowymi. Mają jednak też duże zagrożenie z drugiej linii. Mocno grają w obronie, bo mają dobrze zbudowane zawodniczki i dzięki temu starają się wyprowadzać sporo kontrataków – dodaje kielecki szkoleniowiec.

Niestety cały czas Suzuki Korona Handball będzie musiała radzić sobie bez skrzydłowej, ale mogącej też grać na środku rozegrania – Wiktorii Gliwińskiej. Zawodniczka jeszcze nie wyleczyła urazu kostki, którego nabawiła się w końcówce ostatniego treningu przed inauguracją PGNiG Superligi. 

Początek niedzielnego meczu o godz. 15. Cały czas można kupować bilety i karnety na stronie: https://www.kupbilet.pl/sport/pilka_reczna/hb0373/opis?fbclid=IwAR0RWEVH5ig1KFYz6z3lgVRirJVzqqRWsurDrlWUKR2PFOqrqv-25g2YibI

Mecz będzie można oglądać na stronie: https://emocje.tv/live/796/suzuki-korona-handball-kielce-mlyny-stoislaw-koszalin


Najnowsze wpisy:

Młyny Stoisław Koszalin, PGNiG Superliga Kobiet

Czytaj dalej

Po Lublinie: Udany powrót Grabarczyk, dobra zmiana Chodakowskiej [STATYSTYKI]

Statystyki zawodniczek Suzuki Korony Handball w meczu z FunFloor Perłą Lublin:

Patrycja Chojnacka: skuteczność obron 3/15 – 20 proc.,

Małgorzata Hibner: 1/12 – 8 proc.,niecelny rzut,

Marta Chodakowska: 4/10 –  40 proc.,

Magdalena Kędzior: skuteczność 1/2, 2 przechwyty, strata,

Magda Więckowska: 5/16, 2 przechwyty, wywalczony karny, 2 straty,

Michalina Pastuszka: 3/4, asysta, 2 wywalczone karne, 3 straty,

Marta Rosińska: 3/8, 2 przechwyty, 3 straty,

Honorata Gruszczyńska: 1/2, 2 wywalczone karne, 2 straty,

Alicja Pękala: 1/3,

Sandra Zimnicka: 1/2,

Katarzyna Grabarczyk: 3/3, strata,

Magdalena Kowalczyk: 3/5, 2 straty,

Julia Jasińska – bez zapisu.


Najnowsze wpisy:

Katarzyna Grabarczyk, Marta Chodakowska, MKS FunFloor Perła Lublin, PGNiG Superliga Kobiet, Statystyki

Czytaj dalej

Szkoda pierwszej połowy. Porażka z Lublinem

Suzuki Korona Handball mimi porażki na inaugurację z FunFloor Perłą Lublin 22:29, swojego występu na inaugurację PGNiG Superligi na pewno nie może się wstydzić.

Początek w wykonaniu naszej drużyny był bardzo nerwowy. Przez prawie osiem minut kielczanki nie potrafiły zdobyć gola. Wreszcie trafiła do siatki rywalek Marta Rosińska. Gospodynie grające bez Wiktorii Gliwińskiej, która na ostatnim treningu przed meczem miała pecha i skręciła kostkę, przegrywały z brązowymi medalistkami mistrzostw Polski 1:4. Lublinianki bardzo dobrze grały w obronie, wymuszały mnóstwo błędów na naszej drużynie.

Po kwadransie Suzuki Korona Handball miała aż siedem błędów i skuteczność 4/11. W efekcie rywalki dużo razy trafiały z szybkich kontrataków.  

Po zmianie stron mecz był jeszcze bardziej wyrównany. Choć jeszcze w 41. minucie po trafieniu Katarzyny Portasińskiej faworytki prowadziły już 18:11. Kielczanki cały czas jednak próbowały nawiązać walkę. Już 120 sekund później po golu Marty Rosińskiej było 14:19. W 50. minucie po udanym wejściu Michaliny Pastuszki gospodynie przegrywały tylko 19:23. Mało tego, za chwilę na świetnej pozycji na kole znalazła się Magdalena Kowalczyk, ale rzuciła tylko w słupek. W końcówce doświadczone przyjezdne nie pozwoliły już na więcej beniaminkowi PGNiG Superligi. Grały mądrze i w efekcie ostatecznie wygrały siedmioma bramkami.

Pojedynek w Kielcach był również starciem dwóch kieleckich wychowanek: sióstr Dominiki i Magdy Więckowskich. Obie zdobyły po pięć bramek, ale zdecydowanie lepszy humor mogła mieć starsza z sióstr – Dominika. Miała 83 proc. skuteczność (5/6). Natomiast Magda Więckowska spudłowała aż dziesięć rzutów.

W drugiej kolejce Suzuki Korona Handball znów zagra u siebie. W niedzielę rywalem drużyny Pawła Tetelewskiego będzie Młyny Stoisław Koszalin. Początek meczu o godz. 15.  

Suzuki Korona Handball – FunFloor Perła Lublin 22:29 (7:12)

Suzuki Korona Handball: Chojnacka, Hibner, Chodakowska – M. Więckowska 5 (1), Kowalczyk 4 (3), Rosińska 3, Grabarczyk 3, Pastuszka 3, Gruszczyńska 1, Pękala 1, Kędzior 1, Zimnicka 1, Jasińska.

FunFloor Perła Lublin: Gawlik, Wdowiak, Razum – Płomińska 7, D. Więckowska 5, Roszak 5, Gęga 4, Szynkaruk 2, Portasińska 2, Tatar 2, Achruk 1, Anastacio 1, Zagrajek. 


Najnowsze wpisy:

MKS FunFloor Perła Lublin, PGNiG Superliga Kobiet

Czytaj dalej

Dziennikarze: Oby na wygraną nie czekać jak ostatnio w Superlidze

Zapytaliśmy kieleckich dziennikarzy jakie mają zdanie na temat szans i udziału naszego zespołu w tegorocznych rozgrywkach PGNiG Superligi Kobiet.

Paweł Kotwica, Echo Dnia

Moim zdaniem to będzie wymagający sezon dla kieleckiego zespołu i czeka go bardzo trudna walka o utrzymanie. Pierwszoligowego składu nie wzmocniono jakimiś spektakularnymi nazwiskami, nie wszystkie zawodniczki, które trafiły do zespołu, są już do dyspozycji trenera. „Na papierze” drużyn, które można ograć w ośmiozespołowej lidze jest niewiele, a dystans do czołowych zespołów, co pokazały sparingi, jest spory. Trzeba nadrabiać ambicją, a tej, jestem pewien, kieleckim szczypiornistkom nie zabraknie. Trzeba szukać punktów w każdym meczu i ogrywać zespoły, które są w zasięgu. 

Rafał Szymczyk, Polskie Radio Kielce

Przed piłkarkami ręcznymi Suzuki Korony Handball bardzo trudny sezon, w którym najprawdopodobniej będą musiały skupić się jedynie na utrzymaniu w elicie. Kielecka drużyna prowadzona jest co prawda przez doświadczonego trenera Pawła Tetelewskiego, ale to wciąż beniaminek PGNiG Superligi. To prawda, zespół został mocno przebudowany, ale nie oznacza to, że kadra gwarantuje walkę o jakieś wyższe cele. Jest w niej kilka doświadczonych zawodniczek, ale Katarzyna Grabarczyk nie grała kilka lat, Honorata Gruszczyńska miała półtoraroczną przerwę związaną z macierzyństwem, Paulina Kasprzyk najpierw doznała groźniej kontuzji, później urodziła dziecko. Są oczywiście Marta Rosińska czy Patrycja Chojnacka czyli ograne na ekstraklasowych parkietach szczypiornistki, ale pozostałe mają zdecydowanie mniej meczów na najwyższym poziomie.

Ta drużyna rokuje, ale początek będzie miała „pod górkę”. Nie chodzi tylko o wymagających przeciwników, bo takimi będą wszystkie drużyny. Z czasem „Koroneczki” będą coraz groźniejsze, ale na razie może się okazać, że będą dostarczycielkami punktów. Przedsezonowe mecze kontrolne pokazały, że Pawła Tetelewskiego i kieleckie piłkarki ręczne czeka jeszcze dużo pracy. Oby kibice nie musieli czekać na pierwsze zwycięstwo Suzuki Korony Handball do dziesiątej kolejki, jak to miało miejsce kiedy kielczanki poprzednim razem awansowały do PGNiG Superligi.

Damian Wysocki, Radio eM Kielce

Przy kieleckiej drużynie należy postawić jeden wielki znak zapytania. Na papierze kadra wygląda przyzwoicie, ale z drugiej strony niektóre zawodniczki, które mają stanowić o sile zespołu, wracają do gry po przerwach.

Przede wszystkim myślę tutaj o Paulinie Kasprzyk. Wiemy, że na jej doświadczenie w Kielcach liczą najmocniej. Jeśli będzie gotowa w stu procentach pod względem fizycznym i nie będzie miała żadnych problemów zdrowotnych, to wpłynie na wzrost jakości zespołu. Podobnie rzecz ma się z Honoratą Gruszczyńską, która w przeszłości już pokazała, że potrafi być niezwykle skuteczna na superligowych parkietach. Obie mamy potrzebują jeszcze kilku tygodni na złapanie odpowiedniego rytmu.

Ogólnie, to czas będzie sprzymierzeńcem kieleckiego zespołu. Uważam, że lepiej założyć bardzo trudny początek. Może nawet bolesny. Terminarz nie sprzyja, a zespół złożony przede wszystkim z młodych zawodniczek będzie musiał zapłacić frycowe. Oby na zwycięstwo przyszło zdecydowanie wcześniej, niż w debiutanckim sezonie w elicie, bo wtedy była to dziesiąta kolejka. Mam nadzieję, że kieleckie szczypiornistki pokażą na parkietach charakter. Jak powiedziała Marta Rosińska, niech to będą takie „Tygrysice Tetelewskiego”, które jeśli już przegrają, to zostawiając pot i krew na boisku. To będzie klucz, aby na każdy mecz, również z tymi najsilniejszymi wychodzić z podniesionymi głowami.

Gwarantem odpowiedniego rozwoju tych najmłodszych szczypiornistek jest trener Tetelewski. Sezon jest długi. O ile, nie jestem przekonany, że w pierwszej rundzie zespół będzie regularnie punktował, to po jesiennej przerwie reprezentacyjnej będzie wyglądał już inaczej. Mimo wszystko jestem przekonany, że w tych ośmiu kolejkach Suzuki Korona Handball zapisze na swoim koncie jakieś „oczka”. Jeśli chodzi o młode zawodniczki, to jestem niezwykle ciekawy jak w elicie odnajdzie się Michalina Pastuszka. Kto wie, może okaże się objawieniem sezonu w całej lidze. Oby tak było, bo wtedy Suzuki Korona Handball na pewno utrzyma się w PGNiG Superlidze.


Najnowsze wpisy:

Dziennikarze, PGNiG Superliga Kobiet, Suzuki Korona Handball Kielce

Czytaj dalej

Wreszcie gramy! Hit na początek

Można już powiedzieć wreszcie! Znów w hali przy ul. Krakowskiej będziemy oglądać najlepsze polskie drużyny piłki ręcznej kobiet. W środę Suzuki Korona Handball zacznie sezon od starcia z arcytrudnym rywalem – Fun Floor Perła Lublin. 

W letniej przerwie w naszej drużynie doszło do małej rewolucji kadrowej. Z drużyny odeszła podstawowa rozgrywająca Agnieszka Młynarska-Papaj. By zespół miał szansę w Superlidze, wiadomo było, że konieczne będą wzmocnienia. Do Kielc z wypożyczenia do Piotrcovii wróciła Magda Więckowska, po dłuższych przerwach znów grać bedą też Honorata Gruszczyńska i Paulina Kasprzyk. Po kilku latach rozbratu ze szczypiorniakiem znów na występy na parkiecie dała się też namówić Katarzyna Grabarczyk. Oprócz nich do drużyny dołączyły leworęczna rozgrywająca Alicja Pękala oraz kołowa Julia Jasińska.

Wydawało by się, że na papierze na rozegraniu Suzuki Korona Handball ma mocną obsadę. Ale jest jedno ale. – Mamy szeroką kadrę, ale na niektóre zawodniczki jeszcze będziemy musieli poczekać. Dwie z nich wróciły z urlopów macierzyńskich i muszą wrócić do dobrej dyspozycji. Dopiero póżną jesienią będziemy mogli liczyć na Paulinę Kasprzyk, która jak będzie zdrowa, to ma DNA piłki ręcznej i może być olbrzymim wzmocnieniem i dużo wnieść do gry naszego zespołu. Bardzo na to liczymy – przyznaje Krzysztof Demko, członek zarządu Suzuki Korony Handball. 

Nie ukrywa również, że bardzo też liczy na wsparcie młodych, ale bardzo utalentowanych zawodniczek, które mogą stanowić w przyszłości o sile nawet reprezentacji Polski. – Bardzo mocnym punktem może być Magda Więckowska. Bardzo cieszę się też z postępów jakie robi Michalina Pastuszka. Jeszcze dużo przed nią, a już sporo potrafi. Coraz lepiej wygląda Klaudia Wawrzycka, bardzo utalentowana zawodniczka, która przez kontuzje jeszcze nie pograła w dorosłej piłce ręcznej. Wiem jednak, że absolutnie nie widać po niej żadnej przerwy w grze. To jest budujące – podkreśla Demko.

Eksperci nie mają wątpliwości – kielecki zespół czeka trudna walka o każdy punkt w tych rozgrywkach. Bo w Superlidze nie ma słabych zespołów. – Cóż. Czas działa na naszą korzyść. Musimy drużyni dać zaufanie, cierpliwość i spokój. Jestem przekonany, że Suzuki Korona Handball będzie rosła z każdym kolejnym meczem, miesiącem. Cały czas powinniśmy być lepsi. Cel oczywiście jest jeden – utrzymanie w lidze i nawiązanie walki z czołowymi zespołami rozgrywek – dodaje Krzysztof Demko. 

Co na to same zawodniczki? – Życzyłabym sobie, żebyśmy były jednym z zespołów, z którym gra się naprawdę ciężko. Na pewno nikomu nie będziemy łatwo oddawać punktów. Chcemy być agresywnym beniaminkiem. Kiedyś mówiono o nas „Tygrysice” i fajnie by było, jakby tego charakteru tygryska nam nie brakowało – mówi Marta Rosińska, rozgrywająca Suzuki Korony Handball. 

W środę do Kielc przyjedzie FunFloor Perła Lublin. – Na pewno przed takim meczem jest dreszczyk emocji, niecierpliwość jak to będzie wyglądąć w starciu z tak klasowym zespołem. Z drugiej strony my się przygotowywaliśmy nie na naugurację, ale na 28 kolejek. Wszystkie mecze będą dla nas ważne. Zaczynamy z wysokiego C, bo przyjeżdża najbardziej utytułowany polski klub piłki ręcznej. To taka piłkarska Legia Warszawa – uważa Demko.

Początek środowego meczu o godz. 20.30. Cały czas można kupować bilety na stronie: https://www.kupbilet.pl/sport/pilka_reczna/hb0373/opis

Mecz będzie można oglądać na stronie: https://emocje.tv/live/788/suzuki-korona-handball-kielce-mks-funfloor-perla-lublin


Najnowsze wpisy:

MKS FunFloor Perła Lublin, PGNiG Superliga Kobiet, Suzuki Korona Handball Kielce

Czytaj dalej

Tak zagramy w nowym sezonie w Superlidze [KADRA]

21 zawodniczek będzie liczyć kadra Suzuki Korony Handball w sezonie 2021/2022 w rozgrywkach PGNiG Superligi. 

Trener Paweł Tetelewski będzie miał do dyspozycji cztery bramkarki, siedem skrzydłowych, siedem rozgrywających i trzy kołowe. Z drugiej strony skrzydłowa Natalia Jach jest po operacji barku, czeka ją kilkumiesięczna przerwa i nie wiadomo, czy zdąży wrócić do gry jeszcze w tym sezonie. Natomiast kołowa Paulina Piwowarczyk najprawdopodobniej pomoże kieleckiej drużynie od grudnia tego roku.

Bramkarki:

Numer 12. Marta Chodakowska – 21 lat, 181 centymetrów wzrostu, 74 kilogramów, 16. Małgorzata Hibner – 28, 174, 80, 26. Marta Szplit – 17, 173, 68, 29. Patrycja Chojnacka – 27, 178, 68, 

Skrzydłowe:

2. Katarzyna Grabarczyk – 37, 173, 61, 7. Sandra Zimnicka – 29, 162, 51, 13. Wiktoria Gliwińska – 23,  165, 63, 14. Zofia Staszewska – 19, 162, 60, 19. Klaudia Wawrzycka – 18, 166, 68, 27. Natalia Jach – 21, 164, 57, 94. Magdalena Kędzior – 27, 168, 58, 

Rozgrywające:

5. Alicja Pękala – 22, 178, 72, 10. Michalina Pastuszka – 17, 171, 63, 17. Magda Więckowska – 21, 183, 72, 20. Honorata Czekala – 22, 179, 67, 22. Honorata Gruszczyńska – 28, 178, 73, 23. Paulina Kasprzyk – 29, 174, 67, 31. Marta Rosińska – 36, 180, 69,  

Kołowe:

18. Julia Jasińska – 18, 176, 80, 21. Magdalena Kowalczyk – 28, 175, 69, 28. Paulina Piwowarczyk – 23, 187, 80. 

Trener: Paweł Tetelewski, II trener: Szymon Żaba-Żabiński, kierownik: Agata Obara-Łosak

 Przybyły: Chojnacka, Więckowska, Kasprzyk, Jasińska, Gruszczyńska, Pękala.

Odeszły: Młynarska-Papaj (przerwa w grze), Mikocka, Grzejszczak, Szymanik, Zygadlewicz (wypożyczenie do APR Radom).


Najnowsze wpisy:

PGNiG Superliga Kobiet, Suzuki Korona Handball Kielce

Czytaj dalej

Kołowa Suzuki Korony Handball wróci pod koniec roku

Paulina Piwowarczyk, kołowa Suzuki Korony Handball nie będzie grała w pierwszej części sezonu w naszej drużynie. 

Piwowarczyk w sierpniu ubiegłego roku opuściła kielecki klub. Mogła trafić do hiszpańskiego klubu, ale ostatecznie z transferu nic nie wyszło. Wróciła do Suzuki Korony Handball w październiku. Pomogła zespołowi w rozgrywkach pierwszej ligi. 

Teraz 23-letnia kołowa nie wznowiła jednak przygotowań z Suzuki Koroną Handball przed rozpoczęciem sezonu 2021/2022. Co jednak nie oznacza, że nie będzie grała w Kielcach w przyszłym sezonie. Według ustaleń, ma wznowić treningi z drużyną od początku grudnia. 

– Paulina ze względów osobistych nie mogła trenować od początku letnich przygotowań, ale od 1 grudnia ma wznowić treningi z drużyną. Będzie to dobry moment, bo akurat będzie przerwa w rozgrywkach Superligi, bo są mistrzostwa świata kobiet. Będziemy mieć wtedy drugi okres przygotowawczy i myślę, że Paulina będzie miała wystarczająco dużo czasu, by wrócić do dobrej dyspozycji fizycznej – mówi Krzysztof Demko, członek zarządu Suzuki Korony Handball. 

– Na razie życie zmusiło mnie do przerwy w treningach. Trzymam kciuki za dziewczyny w Superlidze i jeśli nic się nie zmieni i nie pokrzyżuje mi planów, to w grudniu znów bardzo chciałabym wznowić grę. Już nie mogę się doczekać powrotu, bo bardzo tęsknie za piłką ręczną – dodaje Paulina Piwowarczyk. 


Najnowsze wpisy:

PGNiG Superliga Kobiet

Czytaj dalej