Skip to main content

Tag: PGNiG Superliga Kobiet

Rosińska z rekordem sezonu. Dwie w czołówce najskuteczniejszych

Dwie zawodniczki Suzuki Korony Handball są w czołówce najskuteczniejszych zawodniczek PGNiG Superligi.

Wysokie, czwarte miejsce zajmuje Marta Rosińska. 36-letnia rozgrywająca w pięciu spotkaniach zdobyła 28 bramek, co daje jej średnią 5,6 na mecz. Kielecka zawodniczka błysnęła zwłaszcza w wyjazdowym starciu z Zagłębiem Lubin, w którym rzuciła aż 13 goli! To najlepszy indywidualny wynik strzelecki ze wszystkich zawodniczek w tym sezonie w PGNiG Superlidze. Rosińka po imponującym wyniku w Lubinie była też najlepszą strzelczynią rozgrywek.

Blisko wyrównania jej osiągnięcia była Romana Roszak, rozgrywająca MKS Fun Floor Perły Lublin, ale zabrakło jej jednego trafienia. 12 goli zdobyła w meczu z Zagłębiem Lubin.

Po pięciu kolejkach na dziesiątym miejscu wśród najskuteczniejszych, ex-aequo z Karoliną Kochaniak-Salą jest Magdalena Kowalczyk, kołowa Suzuki Korony Handball. Zdobyła 21 bramek. Prowadzi Romana Roszak (36 goli), druga jest Magda Balsam (Eurobud JKS Jarosław, 35 bramek), a trzecia Kinga Jakubowska (Zagłębie Lubin, 31 trafień).


Najnowsze wpisy:

Marta Rosińska, PGNiG Superliga Kobiet

Czytaj dalej

Tetelewski: Jak dzieci we mgle

Suzuki Korona Handball zagrała najgorszy mecz w tym sezonie i przegrała u siebie z Piotrcovią aż 28:39. Trener Paweł Tetelewski podkreślił, że kluczowy dla losów meczu był jego początek i błędy naszej drużyny.

– Przed meczem mówiliśmy sobie, że przyjeżdża Piotrcovia, rywal który jest w naszym zasięgu, że mamy szansę na pierwsze zwycięstwo. To, co zagraliśmy na początku pierwszej połowy… jak dzieci we mgle. Tak nie można grać w piłkę ręczną. Od początku mieliśmy być skoncentrowani i odpowiedzialni za swoje czyny, a drużyna z Piotrkowa rzuciła nam aż jedenaście bramek z kontrataków w pierwszej połowie. Błędy, nieprzygotowane pozycje i koniec. Był fragment, gdzie zaczęliśmy gonić. Doszliśmy na cztery bramki, ale później nastąpiła kulminacja naszej słabej gry – powiedział trener Paweł Tetelewski po środowym meczu. 

Bardzo zadowolony z wygranej był za to Krzysztof Przybylski.

Myślałem, że będzie dużo, dużo trudniej w Kielcach. Oglądaliśmy mecz Korony Handball w Lubinie i wyglądał bardzo dobrze. Teraz było zupełnie inaczej. Postawiliśmy bardzo trudne warunki gry w obronie, rywalki popełniły dużo błędów i mieliśmy ataki szybkie. Dzięki temu udało się wypracować przewagę. Wreszcie zespół zdobył dużo bramek, bo dotychczas nie obfitowaliśmy w taką liczbę goli. Piotrcovia pokazała dziś duży charakter i to bardzo cieszy – przyznał trener Piotrcovii.


Najnowsze wpisy:

MKS Piotrcovia Piotrków Tryb., Paweł Tetelewski, PGNiG Superliga Kobiet, Suzuki Korona Handball Kielce

Czytaj dalej

Bez szans z Piotrcovią

Początek meczu nie ułożył się po myśli naszej drużyny. Po zaledwie dziesięciu minutach Suzuki Korona Handball przegrywała aż 2:10 i zdenerwowany trener Paweł Tetelewski poprosił o czas. Jego zespół po tym okresie miał już pięć strat. Piotrcovia bardzo dobrze spisywała się w obronie, była też skuteczna w ataku pozycyjnym oraz w kontratakach.

Suzuki Korona Handball potrafiła jednak na chwilę wrócić do gry. Między 10. a 15. minutą kielczanki zdobyły cztery bramki z rzędu i zmniejszyły straty do 7:11. Bardzo dobrą zmianę w bramce Małgorzata Hibner, która obroniła wszystkie pierwsze cztery rzuty rywalek. Riposta Piotrcovii była jednak natychmiastowa i bolsna, bo przyjezdne wyszły na prowadzenie aż 15:7.

W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Gospodynie zaczęły ją od trzech nieskutecznych rzutów, a rywalki zdobyły trzy gole z rzędu i było aż 14:24.

MVP meczu wybrano Aleksandrę Oreszczuk z Piotrcovii. Najlepszą zawodniczką w Suzuki Koronie Handball została Magda Więckowska, która zdobyła dziewięć bramek. 

– Nie wiem co powiedzieć po takim meczu, bo naprawdę nie mam pojęcia co się z nami stało. Chciałyśmy wygrać, takie było nastawienie, bo to był dla nas bardzo ważny mecz. Kluczowy był początek, w którym popełniłyśmy sporo błędów. Próbowałyśmy potem nawiązać walkę, ale się nie udało – powiedziała Alicja Pękala, rozgrywająca Suzuki Korony Handball.

Teraz w rozgrywkach PGNiG Superligi będzie ponad dwutygodniowa przerwa. Suzuki Korona Handball rozegra kolejny mecz w piątek, 15 października na wyjeździe ze Startem Elbląg.

Suzuki Korona Handball – Piotrcovia 28:39 (14:21)

Suzuki Korona Handball: Chojnacka, Hibner, Chodakowska – Więckowska 9, Kowalczyk 8, Pękala 4, Kędzior 3, Rosińska 1, Jasińska 1, Zimnicka 1, Grabarczyk 1, Gruszczyńska.

Piotrcovia: Sarnecka, Opelt – Królikowska 6, Oreszczuk 6, Grobelna 5, Jureńczyk 4, Trawczyńska 4, Waga 4, Stanisławczyk 3, Majsak 2, Sobecka 2, Trbović 2, Klonowska 1, Fesdorf.


Najnowsze wpisy:

MKS Piotrcovia Piotrków Tryb., PGNiG Superliga Kobiet, Suzuki Korona Handball Kielce

Czytaj dalej

Postraszyły mistrza Polski! Aż 13 bramek Marty Rosińskiej!

Suzuki Korona Handball bardzo dobrze zagrała na wyjeździe z mistrzem Polski – Metraco Zagłębiem Lubin i przegrała tylko 25:29.

Kielczanki w drugiej połowie miały nawet akcję w ataku pozycyjnym, by przegrywać zaledwie jedną bramką! Było to w 52. minucie, kiedy przyjezdne zdobyły nawet cztery gole z rzędu i przegrywały tylko 23:25.

Najlepszą zawodniczką spotkania była Marta Rosińska, która na parkiecie swojego poprzedniego klubu zdobyła aż trzynaście bramek. Miała 59 proc. skuteczność, bo spudłowała dziewięć rzutów.

W następnej kolejce Suzuki Korona Handball podejmie Piotrcovię. Mecz odbędzie się we wtorek o godz. 19.30.

Metraco Zagłębie Lubin – Suzuki Korona Handball 29:25 (16:10)

Metraco Zagłębie Lubin: Maliczkiewicz, Wąż – Zawistowska 9, Kochaniak-Sala 6, Galińska 3,  Jakubowska 3 (1), Górna 3, Drabik 2, Milojević 1, Matieli 1, Grzyb 1, Hartman, Noga, Miłek.

Suzuki Korona Handball: Chojnacka, Chodakowska – Rosińska 13, Pękala 3, Gruszczyńska 3, Kowalczyk 3, Grabarczyk 2, Gliwińska 1, Czekala, Jasińska, Kędzior, Zimnicka.   


Najnowsze wpisy:

Metraco Zagłębie Lubin, PGNiG Superliga Kobiet, Suzuki Korona Handball Kielce

Czytaj dalej

Nie lada wyzwanie w Lubinie

Suzuki Korona Handball dotychczas miała bardzo trudne mecze, ale w piątek czeka ją nie lada wyzwanie – wyjazdowy pojedynek z obrońcą tytułu i dziewiętnastokrotnymi medalistkami mistrzostw Polski – Metraco Zagłębiem Lubin. 

Kielecki zespół w tym sezonie dotychczas grał trzy spotkania i zdobył punkt – po przegranych rzutach karnych z Młyny Stoisław Koszalin. Wszystkie trzy rozgrywał w hali przy ul. Krakowskiej. Teraz po raz pierwszy podopieczne Pawła Tetelewskiego wystąpią poza swoją halą. I od razu wyjazd jest arcytrudny (z drugiej strony wszystkie w tych rozgrywkach będą trudne) – do Lubina, do hali aktualnego mistrza Polski. 

Sytuacja kadrowa nie pomaga drużynie Suzuki Korona Handball. W ostatnim spotkaniu co prawda wróciła do gry Wiktoria Gliwińska, ale cały czas nie mogą grać dwie podstawowe rozgrywające: Michalina Pastuszka oraz Magda Więckowska. Trener Paweł Tetelewski wciąż nie może też liczyć na rozgrywającą Paulinę Kasprzyk oraz prawoskrzydłową, ale też mogącą grać na prawym rozegraniu – Klaudię Wawrzycką. W efekcie kielecki szkoleniowiec w Lubinie będzie miał do dyspozycji tylko cztery rozgrywające. Będą to: Marta Rosińska, Honorata Gruszczyńska, Honorata Czekala i Alicja Pękala. 

– Gramy z aktualnym mistrzem Polski, bardzo mocną drużyną, praktycznie bez żadnych słabych punktów. Przy naszych brakach kadrowych czeka nas jeszcze trudniejsze zadanie. Chcemy jednak zostawić po sobie dobre wrażenie, bo zawsze ambicja i determinacja musi być naszymi mocnymi punktami – mówi Paweł Tetelewski, trener Suzuki Korony Handball. 

W ostatnim meczu największą boloczką naszego zespołu był atak. Kielczanki miały skuteczność 19/40 i aż 20 strat.

– Musimy wreszcie zagrać konsekwentnie w ataku i wystrzegać się prostych błędów. Do tego dołożyć lepszą skuteczność, bo bardzo nam jej brakuje. Dotychczasowe mecze ligowe pokazały bowiem, że w obronie nasza gra wygląda nieźle – dodaje Tetelewski. 

Początek spotkania o godz. 20. Transmisja z meczu tutaj: https://emocje.tv/live/820/mks-zaglebie-lubin-suzuki-korona-handball-kielce


Najnowsze wpisy:

Metraco Zagłębie Lubin, PGNiG Superliga Kobiet, Suzuki Korona Handball Kielce

Czytaj dalej

Superliga i STATSCORE razem przez kolejne dwa sezony

Superliga sp. z.o.o. przedłużyła umowę partnerską z firmą STATSCORE, która od sezonu 2017/2018 jest oficjalnym dostawcą ekskluzywnych danych i statystyk dla PGNiG Superligi, a od sezonu 2019/2020 także dla PGNiG Superligi Kobiet. STATSCORE to największa polska firma dostarczająca dane sportowe oraz specjalistyczne oprogramowanie z zakresu statystyk meczowych.

Superliga i STATSCORE

Przez kolejne dwa sezony STATSCORE, jako jedyna firma wpuszczana do hal, będzie dostarczać rozbudowane statystyki meczowe w czasie rzeczywistym ze wszystkich spotkań PGNiG Superligi i PGNiG Superlig Kobiet. Skauci STATSCORE w czasie meczów zbierają szczegółowe informacje o wszystkich kluczowych incydentach w trakcie spotkania. Efekt można śledzić „na żywo” w centrum meczowym dostępnym na stronie internetowej pgnig-superliga.pl oraz superligakobiet.pl, w aplikacji mobilnej Superligi czy w trakcie transmisji telewizyjnych i internetowych. Dzięki temu, kibice mogą na bieżąco śledzić szczegółowe informacje o każdym zdarzeniu meczowym oraz mieć dostęp do rozbudowanych statystyk poszczególnych drużyn i zawodników.  

– Firma STATSCORE pozwala nam być bliżej kibica. Dzięki statystykom, możliwości śledzenia meczów w trybie live, rozbudowanej analizie spotkań dla kibiców i sztabów szkoleniowych, mamy wszystko w zasięgu ręki. Również oficjalna aplikacja Superligi opiera się na danych, które dostarcza STATSCORE. Liczba rzuconych bramek, procent skuteczności obrony – to tylko niektóre z danych, które trafiają bezpośrednio do kibica, co pozwala w trakcie meczu na uzyskiwanie szeregu ciekawych informacji o tym, co się dzieje na boisku. Co więcej, w ramach nowej umowy, mocno stawiamy również na sprzedaż danych dla branży bukmacherskiej i mediów, co pozwala nam komercjalizować kolejne, nowe przestrzenie biznesowe rozgrywek – komentuje Piotr Należyty, Prezes Zarządu Superligi sp. z o.o.

STATSCORE stworzył dla Superligi dedykowany system informatyczny do zbierania i przetwarzania danych ze wszystkich meczów odbywających się w ramach PGNiG Superligi i PGNiG Superligi Kobiet. Posiada wyłączne prawa na pozyskiwanie, archiwizowanie i dystrybuowanie danych ze wszystkich meczów obu lig, a także ich sprzedaży na całym świecie.

 Dziękujemy za zaufanie do nas, naszej pracy i jakości dostarczanych statystyk. Przedłużenie współpracy z Superligą w roli oficjalnego dostawcy danych było jednym z celów strategicznych STATSCORE na rok 2021. Traktujemy to partnerstwo priorytetowo i wokół niego chcemy dalej budować naszą ofertę danych zbieranych przez skautów z obiektów sportowych. Jesteśmy przekonani, że wspólnie możemy odnosić dalsze sukcesy – podsumował Tomasz Myalski, założyciel i prezes STATSCORE.

Wszystkie statystyki w aplikacji mobilnej

Rozbudowany moduł statystyk w czasie rzeczywistym ze wszystkich spotkań PGNiG Superligi i PGNiG Superligi Kobiet jest dostępny w aplikacji mobilnej Superligi, dostępnej na urządzenia mobilne. Aplikacja do pobrania:

Urządzenia z systemem Android:TUTAJ

Urządzenia z systemem IOS: TUTAJ


Najnowsze wpisy:

PGNiG Superliga Kobiet

Czytaj dalej

Gdyby nie ten atak… [STATYSTYKI]

Ofensywa była największym problemem Suzuki Korony Handball w przegranym meczu z KPR-em Kobierzyce 19:26. Nasz zespół, niestety miał skuteczność 19/40, a w dodatku popełnił aż dwadzieścia strat.

Statystyki zawodniczek Suzuki Korony Handball w meczu z KPR-em Kobierzyce:

Patrycja Chojnacka: 6/29

Marta Chodakowska: 3/7

Magdalena Kędzior: 0/2, przechwyt,

Honorata Czekala: 0/2,

Honorata Gruszczyńska: 2/4, 2 asysty, przechwyt, 6 strat, 

Wiktoria Gliwińska: 1/2, 6 strat,

Marta Rosińska: 5/14, 3 asysty, wywalczony karny, blok, 7 strat,

Alicja Pękala: 2/4, przechwyt, strata,

Katarzyna Grabarczyk: 3/4, wywalczony karny, przechwyt,

Magdalena Skowrońska: 5/5, 3 wywalczone karne, 3 bloki,

Julia Jasińska: 0/2,

Sandra Zimnicka: bez zapisu.


Najnowsze wpisy:

KPR Kobierzyce, PGNiG Superliga Kobiet

Czytaj dalej

Ofensywa zawiodła z Kobierzycami

Słaba postawa w ataku zadecydowała o porażce Suzuki Korony Handball w meczu u siebie z wicemistrzem Polski – KPR-em Kobierzyce 19:26.

Nasz zespół na pierwszą bramkę musiał czekać do szóstej minuty (Marta Rosińska z biodra). 180 sekund później przyjezdne prowadziły 6:2 i trener Paweł Tetelewski poprosił o czas. Z czasem kielczanki grające bez aż dwóch podstawowych rozgrywajacych: Michaliny Pastuszki i Magdaleny Więckowskiej zaczęły grać lepiej i po kwadransie i trafieniu z rzutu karnego dobrze grającej Magdaleny Kowalczyk (skuteczność w meczu 5/5, 3 wywalczone karne i 3 bloki) przegrywały tylko 7:10.

W końcówce pierwszej połowy drużyna Pawła Tetelewskiego popełniła jednak kilka prostych błędów, a rywalki skutecznie kontrowały i prowadziły 15:9.

Drugą połowę Suzuki Korona Handball zaczęła fatalnie w ataku. Na pierwszą bramkę musiała czekać aż jedenaście minut (Katarzyna Grabarczyk na 14:20), a na drugą aż 20 (znów Rosińska). W efekcie KPR Kobierzyce wypracował bezpieczną przewagę, którą pewnie utrzymał do końca meczu.

– To co robiliśmy w ataku pozycyjnym to była masakra. Przy takiej indolencji, nie wygrywalibyśmy nawet meczów w pierwszej lidze – powiedział po meczu zdenerwowany Paweł Tetelewski, trener Suzuki Korony Handball.

– Byłam zła, że do przerwy mój zespół stracił aż trzynaście bramek, to o trzy za dużo. Założenie w przerwie było takie, by ten element poprawić i nam się to udało – dodała Edyta Majdzińska.

W następnej kolejce Suzuki Korona Handball zagra na wyjeździe z Zagłębiem Lubin.

Suzuki Korona Handball – KPR Kobierzyce 19:26 (13:16)

Suzuki Korona Handball: Chojnacka, Chodakowska – Rosińska 5, Kowalczyk 5, Grabarczyk 3, Pękala 2, Gruszczyńska 2, Gliwińska 1, Staszewska 1, Czekala, Kędzior, Jasińska, Zimnicka.

Kobierzyce: Kowalczyk, Zima – Janas 6, Wiertelak 5, Tomczyk 3, Macedo 3, Ważna 3, Wicik 2, Kozioł 2, Olek 1, Domagalska 1.


Najnowsze wpisy:

KPR Kobierzyce, PGNiG Superliga Kobiet

Czytaj dalej

Z problemami na Kobierzyce

Z dużymi problemami beniaminek PGNiG Superligi Suzuki Korona Handball przystąpi do trzeciego z rzędu meczu ligowego przed własną publicznością.

Kielczanki po dwóch kolejkach mogą być zadowolone. Na inaugurację rozgrywek co prawda przegrały z FunFloor Perłą Lublin 22:29, ale już w drugiej kolejce cieszyły się z pierwszego punktu, przegrywając po rzutach karnych w hali przy ul. Krakowskiej z Młyny Stoisław Koszalin. W dodatku podopieczne Pawła Tetelewskiego były bliskie wygrania tego meczu za trzy punkty, ale w końcówce zmarnowały szansę na zwycięstwo.

Punkt zdobyty z Koszalinem, okupiły jednak kontuzjami. Już w pierwszej połowie urazu nabawiła się Magda Więckowska, która przynajmniej na miesiąc będzie wyłączona z gry. W dodatku na problem z kolanem narzeka podstawowa rozgrywająca Michalina Pastuszka i również nie zagra w sobotnim meczu. W dodatku pod znakiem zapytania stoi występ lewoskrzydłowej, ale mogącej też pomóc na rozegraniu Wiktorii Gliwińskiej (dopiero wyleczyła staw skokowy) oraz bramkarki Małgorzaty Hibner, która jest chora, ma gorączkę i w tym tygodniu nie trenowała.

Musimy nadrobić sercem, determinacją, bo pewnych rzeczy nie przeskoczymy. Postawimy na twardą obronę, czyli tym, co odrobiliśmy straty z Koszalinem. Chciałbym, by dziewczyny miały wreszcie lepszą skuteczność. Z Lublinem było 44 proc, z Koszalinem ponad 50 proc, a teraz przydałoby się chociaż powyżej 60 proc. Mam nadzieję, że wreszcie będzie lepiej. Faworytem oczywiście jest rywal, ale my podnosimy głowy do góry, klaty do przodu, zresztą jak zawsze – mówi Paweł Tetelewski, trener Suzuki Korony Handball.

Zespół dostał dodatkowego przysłowiowego kopa, po zdobyciu pierwszego punktu w tym sezonie. – Każdy punkt trzeba docenić, choć mieliśmy akcję na komplet punktów i był po meczu lekki smutek, niedosyt. W przerwie meczu każdy z nas wziąłby jednak punkt w ciemno, bo przegrywaliśmy sześcioma bramkami. Dziewczyny pokazały jednak charakter i to bardzo cieszy. Na treningach widzę, że w sobotę żadna z nich nie spuści głowy. Ciężko pracują i zrobią wszystko, by dobrze wypaść z Kobierzycami – dodaje trener Tetelewski.

Docenia też klasę przeciwnika. – Wicemistrz Polski, krok po kroku budowany od 4-5 lat. To kompletna, doświadczona drużyna z mocną obroną i z zabójczym kontratakiem. Bramkarka Kowalczyk już niejeden mecz im wygrała. Co prawda odeszła najskuteczniejsza zawodniczka ligi Jakubowska, ale przyszła Macedo z Piotrcovii. W porównaniu do poprzednich naszych rywali, nie mają aż tak super warunków fizycznych, ale bazują na szybkości i technice – uważa Tetelewski.

Początek meczu w sobotę o godz. 15. Cały czas można kupować bilety i karnety na stronie: https://www.kupbilet.pl/sport/pilka_reczna/hb0373/opis

Mecz będzie można obejrzeć na stronie: https://emocje.tv/live/808/suzuki-korona-handball-kielce-kpr-gminy-kobierzyce.


Najnowsze wpisy:

KPR Kobierzyce, PGNiG Superliga Kobiet

Czytaj dalej

34 proc. Chojnackiej, po 6 goli liderek [STATYSTYKI]

Statysyki zawodniczek Suzuki Korony Handball w meczu z Młyny Stoisław Koszalin:

Patrycja Chojnacka: skuteczność obron 11/32 – 34 proc.,

Marta Chodakowska: 1/5 – 20 proc.,

Magdalena Kędzior: skuteczność 2/4, wywalczony karny,

Magda Więckowska: 2/3, asysta,

Michalina Pastuszka: 6/9, asysta, przechwyt, 3 straty,

Marta Rosińska: 6/9, 2 asysty, 3 przechwyty, 4 straty,

Honorata Gruszczyńska: 4/7, 3 straty,

Honorata Czekala: 1/3, 2 asysty,

Alicja Pękala: 0/2,

Sandra Zimnicka: 0/1,

Katarzyna Grabarczyk: 2/4, strata,

Magdalena Kowalczyk: 1/3, 2 wywalczone karne, blok, przechwyt,

Julia Jasińska: 1/2, wywalczony karny.


Najnowsze wpisy:

Michalina Pastuszka, Młyny Stoisław Koszalin, PGNiG Superliga Kobiet, Statystyki

Czytaj dalej

Kiedy wróci Magda Więckowska?

Od trzech do nawet sześciu tygodni – może potrwać przerwa w grze Magdy Więckowskiej, rozgrywającej Suzuki Korony Handball. 

21-letnia zawodniczka w niedzielnym meczu drugiej kolejki PGNiG Superligi w hali przy ul. Krakowskiej z Młyny Stoisław Koszalin. W 16. minucie w akcji ofensywnej kielczanek doznała kontuzji. Okazało się, że skręciła staw skokowy. Zawodniczka z bólem i ze łzami w oczach opuściła parkiet i już na niego nie powróciła.

– Pierwsze badania nie pokazują żadnych zmian kostnych, dlatego przerwa nie będzie bardzo długa. Magda skręciła kostkę i pękła jej torebka stawowa. Na razie trudno powiedzieć, ile będzie pauzować. Może to potrwać trzy, a nawet sześć tygodni – powiedział Krzysztof Demko, fizjoterapeuta Suzuki Korony Handball. 

Więckowskiej zabraknie zatem na pewno w meczach ligowych w Kielcach z KPR-em Gminy Kobierzyce oraz wyjazdowym z Zagłębiem Lubin. Najprawdopodobniej nie wystąpi też w starcu z Piotrcovią. Najbardziej prawdopodobne jest, że wróci do gry dopiero pod koniec października.

Jej uraz sprawia, że trener Paweł Tetelewski będzie miał do dyspozycji już tylko pięć rozgrywających. Będą to: Marta Rosińska, Michalina Pastuszka, Honorata Gruszczyńska, Alicja Pękala i Honorata Czekala. Być może na rozegraniu będzie również występować lewoskrzydłowa Wiktoria Gliwińska, wracająca do gry po kontuzji stawu skokowego. 


Najnowsze wpisy:

Magda Więckowska, PGNiG Superliga Kobiet

Czytaj dalej