Skrót meczu 9. serii Młyny Stoisław Koszalin – Suzuki Korona Handball Kielce
Najnowsze wpisy:
Młyny Stoisław Koszalin, PGNiG Superliga Kobiet, Skróty meczów, Suzuki Korona Handball Kielce
Młyny Stoisław Koszalin, PGNiG Superliga Kobiet, Skróty meczów, Suzuki Korona Handball Kielce
MKS FunFloor Perła Lublin, PGNiG Superliga Kobiet, Skróty meczów, Suzuki Korona Handball Kielce
Zapraszamy do obejrzenia skrótu meczu 7. serii Suzuki Korona Handball Kielce – Eurobud JKS Jarosław
Eurobud JKS Jarosław, PGNiG Superliga Kobiet, Skróty meczów, Suzuki Korona Handball Kielce
Świetna wiadomość dla kibiców Suzuki Korony Handball. Nową umowę, obowiązującą do końca czerwca 2023 roku podpisała filarka ofensywy Magda Więckowska.
Magda Więckowska przed rozpoczęciem ubiegłego sezonu została wypożyczona do superligowej Piotrcovii Piotrków Trybunalski. Tam zawodniczka w 28 spotkaniach zdobyła 93 bramki. Jej zespół zajął wysokie czwarte miejsce. – Miałam od kogo się uczyć, bo na moim lewym rozegraniu grała świetna Brazylijka Vitoria Macedo, która dała mi dużo cennych wskazówek. W każdym meczu dostawałam swoje szanse. To był mój pierwszy pobyt w innym klubie niż kielecki, zdobyłam zatem cenne doświadczenie – mówiła Więckowska po powrocie do Kielc.
22-letnia lewa rozgrywająca mimo ofert z innych klubów (była bliska transferu do FunFloor Perły Lublin) wróciła do Kielc. W tym sezonie miała pecha. W meczu drugiej kolejki PGNiG Superligi w hali przy ul. Krakowskiej z Młyny Stoisław Koszalin doznała kontuzji stawu skokowego i musiała pauzować w dwóch spotkaniach. Gdyby w nich grała, to jest prawdopodobne, że to ona, a nie Kinga Jakubowska (Zagłębie Lubin) byłaby teraz najskuteczniejszą zawodniczką ligi. Więckowska w pięciu meczach zdobyła bowiem aż 36 goli (Jakubowska – 52). Obie te zawodniczki mają najlepszą średnią bramek na mecz w PGNiG Superlidze.
Więckowska to jedna z największych nadziei kieleckiego klubu. To na niej włodarze Suzuki Korony Handball chcą budować drużynę. Nic zatem dziwnego, że zarząd zdecydował się już teraz przedłużyć z nią umowę.
– Z Magdą rozmawialiśmy już od dłuższego czasu, ale daliśmy jej chwilę czasu na zastanowienie. Chcemy wspólnie z nią budować silny zespół. Bardzo się cieszymy, że zostanie w Kielcach, bo myślimy też już o przyszłym sezonie i zaczęliśmy rozmowy od naszej największej armaty. Jej decyzja cieszy tym bardziej, że na polskim rynku nie ma klubu, który nie widziałby jej w składzie. Każdy by ją chciał, niezależnie od klasy i budżetu – przyznaje Krzysztof Demko, członek zarządu Suzuki Korony Handball.
Więckowska w kolejnych latach ma być liderką kieleckiej drużyny.
– Chcemy by była wiodącą postacią. Magda jest bardzo młoda, ale już ograna, mająca umiejętności i powinna być silnym punktem Suzuki Korony Handball. Już teraz wiemy, że rywale pod kątem przygotowania do meczu z nami myślą, jak zneutralizować Magdę. A przy trenerze Pawle Tetelewskim, zrobi jeszcze sportowy progres – dodaje Krzysztof Demko.
Więckowska zadebiutowała już w reprezentacji Polski, ale ostatnio nie została powołana. – Myślę, że wkrótce wróci do kadry. Gdy będzie reguralnie grać w Kielcach, to wkrótce znów założy koszulkę z orzełkiem na piersi. A kadra to też droga do handballu światowegto, przez duże H – przyznaje Demko.
Sama Więckowska nie kryje zadowolenia z podpisania nowej umowy.
– Prowadziłam dużo rozmów z trenerem i zarządem i zdecydowałam się zostać. Cieszę się, że mogę dalej grać w Kielcach. Mogę się tutaj ogrywać i trener Paweł Tetelewski na mnie stawia. Cały czas muszę się rozwijać i łapać doświadczenie. Przekonała mnie wizja klubu, tego jak ma być w następnym sezonie. Mam nadzieje, że już w trwających rozgrywkach zaczniemy odnosić lepsze wyniki – powiedziała Więckowska.
Z Suzuki Koroną Handball związała się umową do końca sezonu 2022/2023 z możliwością przedłużenia o kolejny rok.
Niestety aż 22 rzuty spudłowały zawodniczki Suzuki Korony Handball w przegranym 26:31 meczu u siebie z drużyną Eurobud JKS Jarosław.
Statystyki zawodniczek Suzuki Korony Handball w meczu z Eurobud JKS Jarosław:
Patrycja Chojnacka: 9/29 – 31 proc., strata,
Marta Chodakowska: 4/15 – 26,6 proc,
Magdalena Kędzior: skuteczność 3/4,
Wiktoria Gliwińska: 1/1,
Magda Więckowska: 9/18, wywalczony karny, przechwyt, 2 straty,
Honorata Gruszczyńska: 2/6, 3 asysty, 3 przechwyty, 3 straty,
Marta Rosińska: 3/8, 3 przechwyty, asysta, wywalczony karny, 2 straty,
Alicja Pękala: 5/6, 2 asysty, 3 straty,
Katarzyna Grabarczyk: 1/1, strata,
Sandra Zimnicka: wywalczony karny,
Magdalena Kowalczyk: 1/3, 2 wywalczone karne, blok,
Julia Jasińska: 1/1,
Bardzo dobra pierwsza połowa nie dała Suzuki Koronie Handball pierwszego zwycięstwa w tym sezonie. Nasz zespół przegrał u siebie z Eurobud JKS Jarosłąw 26:31.
Podopieczne Pawła Tetelewskiego w pierwszej połowie spotkania dały kieleckiej publiczności sporo powodów do radości. Największa była w 24. minucie, kiedy gospodynie po trafieniu z kontry Magdaleny Kędzior prowadziły już 14:11. Suzuki Korona Handball dobrze grała w obronie, w ataku, a w dodatku miała mocne wsparcie w bramce w postaci Patrycji Chojnackiej.
Niestety dla naszego zespołu, początek drugiej połowy był bardzo słaby. Rywalki, w których brylowała prawoskrzydłowa Magda Balsam (sześć bramek w dziesięć minut) w 40. minucie prowadziły 21:18. 180 sekund później Marta Rosińska zmniejszyła straty na 20:21, ale przez kolejne pięć minut Suzuki Korona Handball nie zdobyła gola, a rywalki trafiły aż cztery razy z rzędu.
Najlepszymi zawodniczkami meczu wybrano Magdę Więckowską (Suzuki Korona Handball) oraz Magdę Balsam (Eurobud JKS Jarosław).
– Założenie przed meczem było takie, by zrobić dobrą robotę w obronie i kontrować. Pierwsza połowa była dla nas ciężka, bo nie wykonywałyśmy to co powinniśmy i wkradła się frustracja. W przerwie powiedziałyśmy sobie jednak kilka słów. Lepiej zaczęliśmy grać w obronie i wyeliminowaliśmy rzuty, które nie powinniśmy oddawać. Kielce to zespół, który nie pozwala tutaj na swojej hali robić co się chce i jest z przyszłością – powiedziała Balsam.
– Zagrałyśmy fajną pierwszą połowę, pokazałyśmy, że potrafimy prowadzić nawet z tak klasowym rywalem. Źle weszłyśmy w drugą i to zadecydowały o takim wyniku. Gdybyśmy po przerwie zagrały, tak jak w pierwszej części, to wreszcie miałybyśmy trzy punkty – dodała Więckowska.
W następnej kolejce Suzuki Korona Handball zagra na wyjeździe z FunFloorem Perłą Lublin.
Suzuki Korona Handball – Eurobud JKS Jarosław 26:31 (15:13)
Suzuki Korona Handball: Chojnacka, Chodakowska – M. Więckowska 9, Pękala 5, Kędzior 3, Rosińska 3, Gruszczyńska 2, Gliwińska 1, Kowalczyk 1, Jasińska 1, Grabarczyk 1, Zimnicka.
Eurobud JKS Jarosław: Kukharchyk, Durasinović – Balsam 9 (2), Dorsz 6, Kozimur 4, Gadzina 3, Mrden 2, Zimny 2, Guziewicz 2, Strózik 1, Vukcević 1, Volovnyk 1.
Suzuki Korona Handball podejmie kolejną próbę pierwszego zwycięstwa w tym sezonie. Nasz zespół zagra u siebie z Eurobud JKS Jarosław. Początek meczu w niedzielę o godz. 15.
Kielecki zespół nie ma ostatnio powodów do uśmiechu. Po sześciu kolejkach podopieczne Pawła Tetelewskiego zamykają tabelę i wciąż czekają na pierwszą wygraną. W dodatku tracą już cztery punkty do przedostatniego zespołu tabeli – Młyny Stoisław Koszalin. Jakby tego było mało, to wiadomo już, że do końca tego roku nie zagra podstawowa rozgrywająca Suzuki Korony Handball – Michalina Pastuszka. Ta bardzo utalentowana zawodniczka, która jest wielką nadzieją polskiej piłki ręcznej, w tym sezonie dwa razy była wybierana MVP kieleckiej drużyny – w meczach z FunFloorem Perłą Lublin i Młynami Stoisław Koszalin.
Niestety Pastuszka w tym sezonie ma problemy zdrowotne. Od kilku tygodnia narzekała na ból kolana. Po konsultacji lekarskiej wiadomo już, że niezbędna będzie artroskopia. Dopiero po niej wiadomo będzie, jak długa czeka ją przerwa w grze. Na pewno nie pomoże drużynie w tym roku. Pod jej nieobecność na środku rozegrania mogą grać Honorata Gruszczyńska oraz nominalna lewoskrzydłowa Wiktoria Gliwińska.
Innym problemem Suzuki Korony Handball jest gra w obronie. Pozostawia ona wiele do życzenia. Najlepiej świadczą o tym liczby. Kielczanki w sześciu meczach straciły zdecydowanie najwięcej bramek ze wszystkich ekip – 185. W ostatnim starciu, przegranym w Elblągu, rywalki rzuciły im aż 37 goli. – Zagrałyśmy w Elblągu dobrze w ataku, jednak wyszły znów nasze problemy w obronie. Dziewczyny na rozegraniach punktowały nas jak mogły. Musimy zdecydowanie poprawić ten element – mówi Katarzyna Grabarczyk, prawoskrzydłowa Suzuki Korony Handball.
Jeszcze przed rozpoczęciem tego sezonu Suzuki Korona Handball grała z Eurobud JKS Jarosław i wysoko przegrała 20:37. – Mimo to nastawienie jest bojowe. Wiemy, że zmierzymy się z zespołem kompletnym, ale chcemy zagrać swój najlepszy mecz. Wierzymy, że możemy sprawić niespodziankę – dodaje Grabarczyk.
Początek meczu o godz. 15.30. Mecz będzie można oglądać tutaj – https://emocje.tv/live/860/suzuki-korona-handball-kielce-eurobud-jks-jaroslaw.
EKS Start Elbląg, PGNiG Superliga Kobiet, Skróty meczów, Suzuki Korona Handball Kielce
Suzuki Korona Handball cały czas czeka na pierwszą wygraną w PGNiG Superlidze. Kielczanki uległy na wyjeździe Startowi Elbląg 31:37.
– Zespół z Elbląga jest w naszym zasięgu, ale jeśli będziemy popełniać takie błędy jak z Piotrcovią, to nie będziemy mieli tam czego szukać. Musimy skupić się wreszcie na bardziej odpowiedzialnej, konsekwentnej grze w ataku pozycyjnym. Nie może być błędów chwytów, podań, nieodpowiedzialnych rzutach – mówił trener Paweł Tetelewski przed meczem.
Plan na to spotkanie w ataku w pierwszej połowie udało się zrealizować jego zawodniczek. Po kwadransie kielczanki miały zaledwie jedną stratę i miały skuteczność 10/13. W sumie w tej części Suzuki Korona Handball miała zaledwie trzy straty. Dzięki temu toczyła bardzo wyrównany pojedynek. Pewnie by nasz zespół prowadził, ale słabo grał w obronie.
Po zmianie stron wróciły stare grzechy. Suzuki Korona Handball znów popełniła sporo błędów w ataku pozycyjnym i raziła nieskutecznością. W efekcie rywalki wypracowały przewagę. W 41. minucie prowadziły 26:21, a cztery minuty później już 29:22.
– Popełniałyśmy bardzo dużo błędów w obronie i rywalki zdobywały łatwe gole. Nie da się wygrać meczu bez defensywy – powiedziała Magda Więckowska przed kamerami TVP Sport.
Start Elbląg – Suzuki Korona Handball 37:31 (18:17)
Suzuki Korona Handball: Chojnacka, Hibner, Chodakowska – Więckowska 11, Gruszczyńska 5, Kowalczyk 4, Kędzior 3, Grabarczyk 3, Zimnicka 2, Jasińska 3, Gliwińska, Rosińska, Pękala.
PGNiG Superliga Kobiet, superliga, Suzuki Korona Handball Kielce
Suzuki Korona Handball po ponad dwutygodniowej przerwie wraca do PGNiG Superligi. W piątek zagra na wyjeździe ze Startem Elbląg. Transmisja meczu w TVP Sport.
Beniaminek rozgrywek wciąż czeka na pierwszą wygraną w tym sezonie. Był tego bardzo blisko w meczu 2. kolejki u siebie z Młyny Stoisław Koszalin, ale ostatecznie przegrał po rzutach karnych 27:29. Teraz kielczanki w szóstej kolejce zmierzą się z sąsiadem w tabeli – zajmującym siódme miejsce – Startem Elbląg. Do tej ekipy nasz zespół traci cztery punkty.
– Jedziemy tam wygrać. W naszych głowach nie ma innej myśli. To jedno z ważniejszych spotkań w tym sezonie. Miejmy nadzieję, że przyniesie przełamanie i będziemy cieszyć się z wygranej – mówi Magdalena Kowalczyk, kołowa Suzuki Korony Handball.
-Elbląg jest odmłodzony, w naszym zasięgu, ale jeśli będziemy popełniać takie błędy jak z Piotrcovią, to będziemy mieli tam czego szukać. Musimy skupić się wreszcie na bardziej odpowiedzialnej, konsekwentnej grze w ataku pozycyjnym. Nie może być błędów chwytów, podań, nieodpowiedzialnych rzutach – przyznaje trener Paweł Tetelewski.
Podobnie uważa Alicja Pękala. – Czujemy niedosyt po ostatnich spotkaniach, szczególnie po porażce a Piotrcovią. Bardzo ważny będze początek meczu. Przeważnie pierwszy kwadrans w naszym wykonaniu był bardzo zły. Musimy wyeliminować błędy w ataku. Zbyt często piłka ląduje na aucie, albo oddajemy niecelne rzuty. Musimy się tego wystrzegać i dobrze zacząć. Później powinno być okej – mówi rozgrywająca kieleckiej siódemki.
Start w tym sezonie w pięciu meczach zdobył pięć punktów. Na inaugurację pokonał Młyny Stoisław Koszalin 25:24, a w czwartej kolejce niespodziewanie po rzutach karnych wygrał z Piotrcovią 25:24.
Mecz w Elblągu będzie wyjątkowy, bo po raz pierwszy w historii Suzuki Korony Handball, pokaże go TVP Sport.
– Można powiedzieć, że to będzie debiut na dużym ekranie. Zobaczymy jak podziała na dziewczyny. Czy będzie dodatkowym mobilizującym bodźcem, czy – nie daj Boże – wywoła jakiś paraliż. Nie skupiamy się jednak na tym. W tym sezonie jeszcze nie zdarzyło się, żebyśmy zaliczyli dobre otwarcie. Zawsze musimy gonić. Na to zwracaliśmy dużą uwagę na odprawach. Liczymy, że teraz będzie inaczej – dodaje Tetelewski.
W jego zespole raczej nie zagra Michalina Pastuszka, która w ostatnich tygodniach miała problem z kolanem. – Michalina była na konsultacji u lekarza. Od poniedziałku jest w treningu, ale najprawdopodobniej jeszcze jej zabraknie – mówi Tetelewski.
Początek meczu o godz. 17.45. Transmisja w TVP Sport. Link do transmisji: https://sport.tvp.pl/56202165/start-elblag-korona-handball-kielce-pgnig-superliga-kobiet-transmisja-na-zywo-online-live-stream-gdzie-ogladac
MKS Piotrcovia Piotrków Tryb., PGNiG Superliga Kobiet, Skróty meczów, Suzuki Korona Handball Kielce
Suzuki Korona Handball zagrała najgorszy mecz w tym sezonie i przegrała u siebie z Piotrcovią aż 28:39. Trener Paweł Tetelewski podkreślił, że kluczowy dla losów meczu był jego początek i błędy naszej drużyny.
– Przed meczem mówiliśmy sobie, że przyjeżdża Piotrcovia, rywal który jest w naszym zasięgu, że mamy szansę na pierwsze zwycięstwo. To, co zagraliśmy na początku pierwszej połowy… jak dzieci we mgle. Tak nie można grać w piłkę ręczną. Od początku mieliśmy być skoncentrowani i odpowiedzialni za swoje czyny, a drużyna z Piotrkowa rzuciła nam aż jedenaście bramek z kontrataków w pierwszej połowie. Błędy, nieprzygotowane pozycje i koniec. Był fragment, gdzie zaczęliśmy gonić. Doszliśmy na cztery bramki, ale później nastąpiła kulminacja naszej słabej gry – powiedział trener Paweł Tetelewski po środowym meczu.
Bardzo zadowolony z wygranej był za to Krzysztof Przybylski.
– Myślałem, że będzie dużo, dużo trudniej w Kielcach. Oglądaliśmy mecz Korony Handball w Lubinie i wyglądał bardzo dobrze. Teraz było zupełnie inaczej. Postawiliśmy bardzo trudne warunki gry w obronie, rywalki popełniły dużo błędów i mieliśmy ataki szybkie. Dzięki temu udało się wypracować przewagę. Wreszcie zespół zdobył dużo bramek, bo dotychczas nie obfitowaliśmy w taką liczbę goli. Piotrcovia pokazała dziś duży charakter i to bardzo cieszy – przyznał trener Piotrcovii.
MKS Piotrcovia Piotrków Tryb., Paweł Tetelewski, PGNiG Superliga Kobiet, Suzuki Korona Handball Kielce
Początek meczu nie ułożył się po myśli naszej drużyny. Po zaledwie dziesięciu minutach Suzuki Korona Handball przegrywała aż 2:10 i zdenerwowany trener Paweł Tetelewski poprosił o czas. Jego zespół po tym okresie miał już pięć strat. Piotrcovia bardzo dobrze spisywała się w obronie, była też skuteczna w ataku pozycyjnym oraz w kontratakach.
Suzuki Korona Handball potrafiła jednak na chwilę wrócić do gry. Między 10. a 15. minutą kielczanki zdobyły cztery bramki z rzędu i zmniejszyły straty do 7:11. Bardzo dobrą zmianę w bramce Małgorzata Hibner, która obroniła wszystkie pierwsze cztery rzuty rywalek. Riposta Piotrcovii była jednak natychmiastowa i bolsna, bo przyjezdne wyszły na prowadzenie aż 15:7.
W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Gospodynie zaczęły ją od trzech nieskutecznych rzutów, a rywalki zdobyły trzy gole z rzędu i było aż 14:24.
MVP meczu wybrano Aleksandrę Oreszczuk z Piotrcovii. Najlepszą zawodniczką w Suzuki Koronie Handball została Magda Więckowska, która zdobyła dziewięć bramek.
– Nie wiem co powiedzieć po takim meczu, bo naprawdę nie mam pojęcia co się z nami stało. Chciałyśmy wygrać, takie było nastawienie, bo to był dla nas bardzo ważny mecz. Kluczowy był początek, w którym popełniłyśmy sporo błędów. Próbowałyśmy potem nawiązać walkę, ale się nie udało – powiedziała Alicja Pękala, rozgrywająca Suzuki Korony Handball.
Teraz w rozgrywkach PGNiG Superligi będzie ponad dwutygodniowa przerwa. Suzuki Korona Handball rozegra kolejny mecz w piątek, 15 października na wyjeździe ze Startem Elbląg.
Suzuki Korona Handball – Piotrcovia 28:39 (14:21)
Suzuki Korona Handball: Chojnacka, Hibner, Chodakowska – Więckowska 9, Kowalczyk 8, Pękala 4, Kędzior 3, Rosińska 1, Jasińska 1, Zimnicka 1, Grabarczyk 1, Gruszczyńska.
Piotrcovia: Sarnecka, Opelt – Królikowska 6, Oreszczuk 6, Grobelna 5, Jureńczyk 4, Trawczyńska 4, Waga 4, Stanisławczyk 3, Majsak 2, Sobecka 2, Trbović 2, Klonowska 1, Fesdorf.
MKS Piotrcovia Piotrków Tryb., PGNiG Superliga Kobiet, Suzuki Korona Handball Kielce
MKS Zagłębie Lubin, PGNiG Superliga Kobiet, Skróty meczów, Suzuki Korona Handball Kielce