Skip to main content

Autor: redaktor

Koncert, a potem zapaść i porażka w rzutach karnych z faworytem do awansu

Zabrakło bardzo niewiele, ale ostatecznie nie udało się Suzuki Koronie Handball pokonać przed własną publicznością niepokonanego dotychczas MTS-u Żory. Kielczanki przegrały po rzutach karnych 23:25.

– Żal, smutek, zabrakło koncentracji – to najczęstsze słowa, jakie padały po zakończeniu spotkania z ust naszej drużyny.

Kielczanki wciąż grające bez kontuzjowanych rozgrywających: Pauliny Podsiadło i Gabrieli Tomczyk jeszcze w 45. minucie prowadziły aż siedmioma golami – 19:12! To efekt tego, że w pierwszym kwadransie drugiej połowy zagrały wprost znakomicie. Kapitalnie funkcjonowała obrona wsparta Niną Smelcerz w bramce (obroniła aż cztery rzuty karne!). Bardzo podobać się mogła też ofensywna, bo nasz zespół grał skutecznie, zespołowo, mądrze.

Od 45. minuty rozpoczęła się jednak kompletnie niezrozumiała zapaść Suzuki Korony Handball. Przez dziesięć minut gospodynie nie potrafiły zdobyć bramki!, grały bardzo nerwowo i rywalki zbliżyły się na 19:16. Mało tego, miały też trzy szanse na zmniejszenie strat do dwóch goli.

Niemoc w ataku w 55. minucie przełamała Berlińska i trafiła na 20:16. Rywalki odpowiedziały dwiema bramkami z rzędu. Gdy w 58. minucie gola na 21:18 zdobyła Katarzyna Grabarczyk, wydawało się, że kielczanki dowiozą wygraną. Niestety końcówkę zagrały fatalnie w ataku i rywalki doprowadziły do serii rzutów karnych.

W nich lepsze były zawodniczki z Żor. Wykorzystały wszystkie swoje cztery rzuty. W naszym zespole karne spudłowały Marta Rosińska oraz Weronika Janczarek.

– Nie wiem, co się stało. Może ktoś za wcześnie pomyślał, że już wygraliśmy. Wystarczyło dorzucić jedną, dwie bramki, gdzie mieliśmy sytuacje i zamknąć mecz. Nie takie przypadki zna historia piłki ręcznej. Nam też to się zdarzyło. To nauczka i doświadczenie dla zawodniczek – przyznał po meczu Paweł Tetelewski, trener Suzuki Korony Handball Kielce.

Pochwalił też postawę drużyny przez pierwsze trzy kwadranse.

– Żal, bo graliśmy tak, że ręce składały się do oklasków, bo to co sobie założyliśmy w szatni, wychodziło wręcz idealnie. Zamknęliśmy to co najgroźniejsze u rywalek – koło, bardzo dobrze graliśmy w obronie. W ataku było bez wielkich błędów. Nagle coś się załamało. Pewnie przed meczem z faworytem remis wzięlibyśmy w ciemno, ale gdy prowadziliśmy siedmioma golami, to teraz jest duży niedosyt. Szkoda, bo dużo serca i charakteru włożyły dziewczyny – dodał trener Tetelewski.

Po siedmiu kolejkach Suzuki Korona Handball ma 13 punktów i zajmuje czwarte miejsce w tabeli. Do prowadzącego MTS-u Żory traci siedem punktów.

W sobotę 18 listopada Suzuki Korona Handball zagra na wyjeździe z zespołem ENEA Piłka Ręczna Poznań.

Suzuki Korona Handball – MTS Żory 23:25 po rzutach karnych (21:21, 11:10)

Suzuki Korona Handball: Smelcerz – Leśniak 5, Staszewska 4, Grabarczyk 4, Berlińska 3, Miśkiewicz 3, Rosińska 1, Łucak 1, Janczarek, Śmiglarska, Rzepka.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Słaba druga połowa zadecydowała. Porażka w Chorzowie

Nie udało się Suzuki Koronie Handball wygrać na wyjeździe ze spadkowiczem z Orlen Superligi – Ruchem Chorzów. Kielczanki przegrały 24:30.

Kielczanki grające w Chorzowie bez dwóch kontuzjowanych rozgrywających: Pauliny Podsiadło i Gabrieli Tomczyk w pierwszej połowie toczyły wyrównaną walkę. I to mimo faktu, że fatalnie rozpoczęły mecz, bo przegrywały po siedmiu minutach 2:5. Już jednak po kwadransie był remis 7:7. Tuż przed zejściem na przerwę po trafieniach najskuteczniejszej w meczu – Magdaleny Berlińskiej (aż 12 goli) i Nikoli Leśniak Suzuki Korona Handball prowadziła 14:12.

Jeszcze w 41. minucie był remis 17:17. Od tego momentu rywali zdobyły trzy bramki z rzędu. Kielczanki stać było jeszcze na zmniejszenie strat do jednego gola (20:21). Końcówka należała już jednak zdecydowanie do chorzowianek.

– Pierwsza połowa to najlepsze nasze 30 minut w tym sezonie. Dobrze graliśmy w obronie i mądrze w ataku. Niestety, po zmianie stron Ruch mocno przycisnął, a my opadliśmy z sił. Zabrakło trochę dłuższej ławki, bo dwie rozgrywające są kontuzjowane. W tej części mieliśmy też więcej błędów – powiedział po meczu trener Paweł Tetelewski. 

Suzuki Korona Handball Kielce po tej porażce z 12 punktami jest na czwartym miejscu w tabeli. Do prowadzących: Ruchu Chorzów i MTS-u Żory traci sześć punktów.

W piątek Suzuki Korona Handball Kielce podejmie MTS Żory. Początek meczu o godz. 17.

Ruch Chorzów – Suzuki Korona Handball Kielce 30:24 (12:14)

Suzuki Korona Handball Kielce: Smelcerz 1 – Berlińska 12, Leśniak 5, Grabarczyk 3, Staszewska 2, Rosińska 1, Janczarek, Miśkiewicz, Rzepka, Śmiglarska, Łucak.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Wygrana, ale trener znów nie będzie musiał pić kawy

Drugie z rzędu zwycięstwo przed własną publicznością odniosła Suzuki Korona Handball. Kielczanki pokonały SPR Sambor Tczew 30:25.

Był to meczu dwóch zespołów, które sąsiadowały ze sobą w tabeli i miały tyle samo punktów (dziewięć). Można zatem było się spodziewać pasjonującego spotkania. W pierwszej połowie Suzuki Korona Handball zagrała znakomicie i wypracowała siedmiobramkową przewagę.

– W pierwszej połowie nie popełniliśmy zbyt wielu błędów, bo tylko cztery, z czego dwa razy rzuty do pustej bramki przestrzeliła Nina Smelcerz. Trzeba jednak pochwalić ją za odwagę. Wynik był na tyle wysoki, że mogła sobie na to pozwolić. W szatni mówiliśmy sobie, że mecz nie jest jeszcze wygrany. Tczew odrobił siedem bramek w Radomiu i wygrał. Wiedzieliśmy, że rywalki nie spuszczą głów. To znalazło potwierdzenie na boisku. Musieliśmy też dać pograć innym zawodniczkom. Wolałbym, by mecz był spokojniejszy, ale znam doskonale moje dziewczyny. Dzięki nim nie muszę pić już kawy wieczorem, bo potrafią podnieść ciśnienie – powiedział po meczu Paweł Tetelewski, trener Suzuki Korony Handball.

W naszej drużynie zadebiutowała w lidze 17-letnia Justyna Chrząstek. Zdobyła też nawet pierwszego gola, skutecznie wykonując rzut karny.

Suzuki Korona Handball po pięciu kolejkach ma dwanaście punktów i zajmuje czwarte miejsce w tabeli. Ma trzy punkty straty do prowadzącego MTS-u Żory. Tyle samo punktów co kielczanki mają KPR Ruch Chorzów i SPR Gdynia, ale też jeden mecz rozegrany mniej.

W następnej kolejce kielczanki zagrają 5 listopada na wyjeździe z Ruchem Chorzów.

Suzuki Korona Handball Kielce – SPR Sambor Tczew 30:25 (18:11)

Suzuki Korona Handball Kielce: Smelcerz, Toboła – Berlińska 11, Leśniak 5, Rosińska 4, Grabarczyk 2, Podsiadło 2, Tomczyk 2, Chrząstek 1, Łucak 1, Miśkiewicz 1, Staszewska 1, Janczarek, Rzepka, Śmiglarska.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Drugie miejsce juniorek młodszych w turnieju w Kielcach

Drugie i piąte miejsce zajęły juniorki młodsze Suzuki Korony Handball w turnieju piłki ręcznej, który odbył się w Kielcach.

Korona Handball I miała pięć zwycięstw i jedną porażkę. Kielczanki wygrały z Koroną Handball II 16:10, Sośnicą Gliwice 21:12, APR-em Radom 21:6, KMKS-em Kraśnik 25:7, a przegrały tylko po pasjonującym starciu z Pogonią Zabrze 14:16.

Druga drużyna kieleckiej siódemki wygrała z Sośnicą Gliwice 22:21, a przegrała z Pogonią Zabrze 14:20, KMKS-em Kraśnik 13:16 i APR-em Radom 16:19.

– To nasz trzeci turniej od początku sezonu. Uczestniczyłyśmy w dużych imprezach: „Silesia Cup 2023” w Rudzie Śląskiej i w Ogólnopolskim Turnieju Piłki Ręcznej Juniorek Młodszych w Siemianowicach Śląskich. Konfrontacja z zespołami pokazała nasze mocne strony, ale również te, nad którymi musimy sporo pracować. Cieszę się, że jest ciągły progres. Na dziś dobrze funkcjonuje obrona, a w ataku mamy sporo do poprawienia, ale też duże pokłady rezerwy. Widzę, że moje podopieczne coraz pewniej czują się na boisku, podejmują dobre decyzje, grają coraz lepiej zespołowo. Wreszcie zaczęłyśmy zdobywać bramki z ataku szybkiego. Dziewczyny grały dobrze i trudno było mi wyróżnić najlepszą – powiedziała Monika Ciszek, trenerka juniorek młodszych Korony Handball Kielce. 

– W drugiej drużynie zdecydowanie wyróżniały się Żelazny i Chrząstek, a w pierwszej Piwowar, Łagożna, Sadowska, Zychowicz. Cieszy mnie także skuteczna i odważna gra młodej, utalentowanej Blanki Adamczyk – dodała Monika Ciszek.

Najlepszą bramkarką imprezy została Zofia Mazur (Korona Handball I). Dwa kolejne wyróżnienia powędrowały do najlepszej drużyny turnieju z Zabrza – MVP została Jagoda Tobolewska, a najskuteczniejszą Hanna Purzyńska.

W kieleckich drużynach wyróżnione zostały: Maria Piwowar oraz Oliwia Żelazny.

Kielecki klub dziękuje za pomoc w organizacji turnieju i nagrody: Urzędowi Marszałkowskiemu, Urzędowi Miasta, firmie Mizuno i rodzicom zawodniczek. 

Korona Handball I: Mazur, Rutkowska – Piwowar14 bramek w turnieju, Sadowska 14, Janczarek 14, Łagożna 12, Adamczyk 11, Zychowicz 9, Ubysz 8, Stanek 5, Olesińska 3, Krzyżanowska 3, Jarosz 3, Płowiec 1.

Korona Handball II: Ciszek, Żurek – O. Żelazny 24, Chrząstek 19, Prokopoudi 7, Moskal 6, E, Żelazny 4, J. Żelazny 4, Szczepańska 4, Woźniak 3, Białecka 2, Sutowicz 1, Czapska 1, Grzegolec, Walo.

Końcowa kolejność:

  1. SPR Pogoń 1945 Zabrze,
  2. Korona Handball Kielce I
  3. KMKS Kraśnik
  4. APR Radom
  5. Korona Handball Kielce II
  6. SPR Sośnica Gliwice


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Świetna passa przerwana. Przegrywany w Gdyni

Niestety nie udało się Suzuki Koronie Handball Kielce podtrzymać kompletu zwycięstw. Nasz zespół przegrał na wyjeździe z SPR-em Gdynia 25:29.

­

Nasz zespół jeszcze w 39. minucie prowadził 22:19. Wtedy jednak w ciągu siedmiu minut stracił pięć goli z rzędu. W 50. minucie kielczanki przegrywały tylko 24:25, ale rywalki odpowiedziały trzema golami z rzędu. Świetnie w drugiej połowie spisywała się bramkarka gospodyń – Weronika Godzina.

– To był bardzo wyrównany mecz. Po przerwie wydawało się, że mamy wszystko pod kontrolą. Osiągnęliśmy trzy gole przewagi i mieliśmy sytuację, aby nawet powiększyć przewagę. Nastąpiło jednak załamanie. Zaczęliśmy gubić piłki, wkradła się nieskuteczność. Podaliśmy rękę przeciwniczkom, które to wykorzystały. Końcówka była emocjonująca, ale dla gospodyń – powiedział Paweł Tetelewski, trener Suzuki Korony Handball Kielce.

Po tej porażce jego zespół jest na czwartej pozycji z dziewięcioma punktami.

W sobotę Suzuki Korona Handball podejmie w hali przy ulicy Krakowskiej SPR Sambor Tczew. Początek meczu o godz. 17.

SPR Gdynia – Suzuki Korona Handball Kielce 29:25 (15:16)

Suzuki Korona Handball Kielce: Smelcerz, Toboła – Berlińska 8, Leśniak 4, Miśkiewicz 3, Tomczyk 2, Rosińska 2, Grabarczyk 2, Podsiadło 2, Janczarek 1, Staszewska 1, Rzepka, Łucak.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Trzecia wygrana, ale styl gry do poprawy

Świetna seria Suzuki Korony Handball Kielce w tym sezonie trwa. Nasz zespół odniósł trzecie zwycięstwo z rzędu – u siebie UKS Dziewiątkę Legnica 35:29 (19:13).

Suzuki Korona Handball w przeciwieństwie do dwóch poprzednich, zwycięskich wyjazdowych spotkań ligowych (z Sośnicą Gliwice 31:28 i MKS Vitamineo Jelenia Góra 30:26), tym razem nie musiała gonić rywalek.

Kielczanki od początku podyktowały bowiem bardzo mocne warunki gry. W 10. minucie po trafieniu Nikoli Leśniak prowadziły już 8:3.  Legniczanki błyskawicznie zdobyły jednak trzy gole z rzędu i zmniejszyły straty. W końcówce tej części gospodynie znów odskoczyły – po dwóch trafieniach z rzędu Pauliny Podsiadły było 18:12. Bardzo dobrze w bramce spisywała się Nina Smelcerz, która w tej części obroniła aż trzy rzuty karne!

Na początku drugiej części kielczanki wypracowały nawet już ośmiobramkową przewagę. Potem jednak przydarzył się słabszy okres gry. W 55. minucie drużyna Pawła Tetelewskiego wygrywała tylko 30:26. Wtedy ważnego gola zdobyła Katarzyna Grabarczyk i nie doszło do emocjonującej końcówki.

– Zwycięstwo cieszy, ale styl już na pewno nie do końca. Z trzech rozegranych meczów, ten był najsłabszy w naszym wykonaniu. Było za dużo bałaganu, sytuacji nieprzemyślanych, wymyślonych nie wiadomo skąd. Powinniśmy dobić rywala, a tymczasem podaliśmy im rękę i graliśmy tak, że nie przystoi. Może zbyt szybko wypracowaliśmy przewagę. Sporo do poprawy jest w grze obronie – powiedział po meczu Paweł Tetelewski, trener kieleckiej siódemki.

– Zabrakło nam dokładności w podaniach, walki w obronie i skuteczności w ataku. Mogłyśmy wygrać mecz wyżej. Fajnie wrócić do Kielc i jeszcze wygrać – powiedziała Nina Smelcerz. 

W sumie w całym meczu obroniła ona aż cztery rzuty karne. – Wypadek przy pracy (śmiech). Coś tam wiedziałam o rywalkach, jak rzucają, trochę też na czuja reagowałam – dodała Smelcerz.

Suzuki Korona Handball Kielce po trzech kolejkach ma dziewięć punktów i zajmuje czwarte miejsce w tabeli. Identyczny bilans mają jeszcze bowiem trzy drużyny: prowadzący KPR Ruch Chorzów, wicelider SPR Gdynia oraz trzeci w tabeli – MTS Żory.

Suzuki Korona Handball w następnej kolejce zaplanowanej na 21-22 października zmierzy się na wyjeździe z SPR-em Gdynia.

Suzuki Korona Handball Kielce – UKS Dziewiątka Legnica 35:29 (19:13)

Suzuki Korona Handball Kielce: Smelcerz, Toboła – Leśniak 8, Staszewska 5, Berlińska 4, Grabarczyk 3, Janczarek 3, Tomczyk 3, Rosińska 2, Śmiglarska 2, Podsiadło 2, Łucak 2, Miśkiewicz 1, Rzepka. 

Inne wyniki 3. kolejki:

ENEA Piłki Ręcznej Poznań – MKS VITAMINEO Jelenia Góra 37:27 (12:14),

PreZero APR Radom – MTS Żory 20:24 (11:9),

SPR Pogoń Szczecin – KPR Ruch Chorzów 21:34 (12:15),

Handball Warszawa – SPR Sambor Tczew 37:23 (20:11),

SPR Sośnica Gliwice – SPR Gdynia 17:27 (12:13).


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Zdobywamy Jelenią Górę!

Świetne informacje z Jeleniej Góry. Suzuki Korona Handball odniosła drugie zwycięstwo w tym sezonie w Lidze Centralnej. Kielczanki wygrały z drużyną MKS Vitamineo Jelenia Góra 30:26.

Podopieczne Pawła Tetelewski już w pierwszej kolejce zdobyły trzy punkty po świetnej końcówce w wyjazdowym starciu z Sośnicą Gliwice. Nie inaczej było w sobotnie popołudnie.

Suzuki Korona Handball jeszcze w 51. minucie przegrywała z zespołem, w którym grają m.in. doświadczone rozgrywające: Sabina Kobzar, Joanna Załoga czy Agnieszka Kowalska 23:25. W dodatku gospodynie grały w przewadze!

Od tego momentu kielczanki zdobyły jednak pięć bramek z rzędu! (trafiały kolejno: Kamila Rzepka, dwa razy Zofia Staszewska, Katarzyna Grabarczyk i Nikola Leśniak) i w 58. minucie było 28:25. Tej przewagi nasz zespół już nie dał sobie odebrać.

– Wygraliśmy czterema golami, ale niemal cały mecz goniliśmy. W końcówce zaczęła się nasza dobra passa – dobra obrona i skuteczność w ataku. Zwyciężyliśmy na naprawdę ciężkim terenie. Słowa uznania dla dziewczyn, bo nie był to łatwy mecz. Żadna z nich nie spuściła jednak nawet na chwilę głowy, walczyły do końca, widać było prawdziwą drużynę i nasz charakter – powiedział po meczu trener Paweł Tetelewski.

– Emocji nie brakowało. Na koniec na szczęście udało nam się utrzymać nerwy na wodzy i przechylić szalę zwycięstwa. Zrobiłyśmy to, mimo trochę mniejszego doświadczenia w takich spotkaniach. Bardzo pozdrawiam rodziców, bo bardzo chcieli być na meczu, ale niestety nie mogli – dodała Magdalena Berlińska, rozgrywająca kieleckiej siódemki.

Suzuki Korona Handball po dwóch kolejkach z sześcioma punktami jest na czwartym miejscu w tabeli. Taki sam bilans mają jeszcze trzy drużyny: lider: KPR Ruch Chorzów, wicelider: SPR Sambor Tczew i SPR Gdynia.

Suzuki Korona Handball w następnej kolejce zagra 7 października. Wtedy podejmie w hali przy ul. Krakowskiej dziesiątą drużynę tabeli (dwie porażi w dwóch meczach) – UKS Dziewiątkę Legnica.

MKS Vitamineo Jelenia Góra – Suzuki Korona Handball Kielce 26:30 (16:15)

Suzuki Korona Handball Kielce: Smelcerz, Toboła – Leśniak 7, Staszewska 6, Berlińska 5, Grabarczyk 3, Rosińska 3, Rzepka 2, Miśkiewicz 1, Podsiadło 1, Tomczyk 1, Łucak 1, Janczarek, Sigurdardottir, Śmiglarska.

Inne wyniki 2. kolejki:

SPR Sambor Tczew – SPG Pogoń Szczecin 28:21 (17:10),

SPR Gdynia – Handball Warszawa 27:21 (15:10),

KPR Ruch Chorzów – PreZero APR Radom 33:22 (18:10),

SPR Sośnica Gliwica – UKS Dziewiątka Legnica 33:32 (14:19)


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Świetna końcówka w Gliwicach. Show Berlińskiej

Suzuki Korona Handball od zwycięstwa rozpoczęła sezon 2023/2024 w Lidze Centralnej. Kielczanki pokonały na wyjeździe Sośnicę Gliwice 31:28, a aż 14 goli zdobyła Magdalena Berlińska.

Była 52. minuta tego bardzo wyrównanego pojedynku. Wtedy gola dla gospodyń zdobyła Klaudia Zub i był remis 26:26. Wtedy nastąpił świetny okres gry kielczanek. Przez sześć minut zdobyły trzy gole z rzędu, a nie straciły żadnego. Trafiały kolejno: Nikola Leśniak i dwa razy Magdalena Berlińska.

Gliwiczanki odpowiedziały w 58. minucie i było 27:29. Kielczanki zachowały jednak zimną krew i trafiły dwa razy – znów Berlińska i Islandka Agnes Sigurdardottir, dla której był to pierwszy gol w meczu.

Warto też dodać, że nasz zespół jeszcze w 39. minucie przegrywał 17:20. Od tego momentu zdobył trzy gole z rzędu i doszło do emocjonującej końcówki.

Klasą dla samej siebie w tym starciu była Magdalena Berlińska, która zdobyła aż 14 bramek! Wśród przegranych najskuteczniejsza była Paulina Kulik – 10 goli.

Suzuki Korona Handball Kielce w następnej kolejce zagra w sobotę, 30 września na wyjeździe z MKS-em VITAMINEO Jelania Góra.

Sośnica Gliwice – Suzuki Korona Handball Kielce 28:31 (15:13)

Suzuki Korona Handball Kielce: Smelcerz, Toboła – Berlińska 14, Leśniak 6, Rosińska 3, Staszewska 3, Grabarczyk 2, Miśkiewicz 1, Podsiadło 1, Sigurdardottir 1,  Janczarek, Rzepka, Tomczyk, Łucak. 

Inne wyniki 1. kolejki:

ENEA Piłka Ręczna Poznań – Ruch Chorzów 27:35 (9:19),

Handball Warszawa – UKS Dziewiątka Legnica 32:23 (17:9),

SPR Pogoń Szczecin – SPR Gdynia 21:24 (13:11)


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Korona Handball zaczyna sezon. Tetelewski: Szansę ocenię po 8 kolejkach

– Ciężko mi ocenić swój zespół, bo nie znam niektórych przeciwników, ich siły ognia. Będzie nam łatwiej po ośmiu kolejkach. Wtedy będę mógł ocenić, na co nas stać – mówi trener Paweł Tetelewski przed rozpoczęciem sezonu 2023/2024 w Lidze Centralnej. W pierwszym meczu Suzuki Korona Handball Kielce zagra na wyjeździe z Sośnicą Gliwice. Początek w sobotę o godz. 17.

Czego możemy spodziewać się w sobotę na inaugurację Ligi Centralnej?

– Szukaliśmy meczów z Gliwic, znaleźliśmy tylko jeden z tamtego sezonu. Nie wiemy dokładnie, jak ten zespół wygląda. Sośnica ma dobrą bramkę i skrzydła. Dużo goli zdobywają z lewej połówki. U siebie będą groźni.

W naszym zespole jest pięć nowych zawodniczek i budujemy drużynę od nowa. Wszyscy jesteśmy ciekawi nowych rozgrywek. Mecz w Gliwicach jest jedną wielką zagadką. Mocno pracowaliśmy nad zgraniem w ataku i obronie w trakcie letnich przygotować.

W pierwszym spotkaniu w większości będziemy skupiać się na sobie, ewentualnie reagować w trakcie boiskowych wydarzeń. W następnych kolejkach będzie łatwiej, bo wszystkie mecze zostaną transmitowane i będzie można obserwować drużyny.

Jaki może być układ sił tych rozgrywek?

– Faworytem, który głośno o tym mówi i ma też ku temu skład jest MTS Żory. Mocne będą też drużyny, które w tamtym roku występowały w finale mistrzyń I lig: Handball Warszawa i Poznań. Zawsze groźna będzie Jelenia Góra z doświadczonymi zawodniczkami i Radom, który krok po kroku idzie do przodu. Liga Centralna może być wyrównana i o każdy punkt będzie trzeba ciężko walczyć.

Wymienił Pan pięć drużyn. Czyli my zakręcimy się w okolicach szóstego miejsca?

 – Niekoniecznie. Wcale tak nie musi być. Ciężko mi ocenić swój zespół, bo nie znam niektórych przeciwników i ich siły ognia. Będzie nam łatwiej po ośmiu kolejkach. Wtedy będę mógł ocenić, na co nas stać. Zresztą pewnie większość zespołów ma tak jak my – czyli też jest sporo niewiadomych.

Latem tego roku przyszło aż pięć nowych zawodniczek. Jest Pan zadowolony z transferów, czy gdzieś jeszcze jest luka i ktoś by się przydał?

– Są to zawodniczki, które na pewno wzmocnią rywalizację i siłę drużyny.  Jestem zadowolony z letnich transferów. Fajnie, że udało pozyskać się kilka rozgrywających. W tamtym roku mieliśmy bowiem 3-4 rozgrywające i jeszcze wyciągniętą ze skrzydła Kasię Grabarczyk. Teraz jest 6-7 rozgrywających. W dodatku są na podobnym poziomie, więc jest fajna rywalizacja. Wróciła też do nas Julia Łucak, która też jest fajnym wzmocnieniem i będzie się uzupełniać z Kasią Grabarczyk.

Jedyne obawy, jakie mogę mieć to bramka, bo mamy trzy młode zawodniczki. Są to dziewczyny, które mogą poradzić sobie w Lidze Centralnej. Ważne jednak, by nie było kontuzji i omijały je problemy zdrowotne. Wiadomo, że trzon buduje się od bramki, obrotowej i środkowej. Na pewno przydałaby się doświadczona bramkarka, ale nie mamy i nie będziemy nad tym płakać.

Znów mamy leworęczną rozgrywającą. Jak wygląda na treningach?

– Nikola Leśniak ma duże możliwości. Jeśli będzie mocno pracować, rozwijać się, to może piłka ręczna w Polsce czy nawet Europie o niej usłyszeć. Ma papiery na granie na wysokim poziomie. To skarb, że mamy leworęczną rozgrywającą. Dużo się o tym mówi, ale pamiętajmy, że Rosińska, Janczarek, Tomczyk to zawodniczki na plus i jeszcze nie raz pokażą, że potrafią grać w piłkę ręczną.

Przebudowana cała druga linia sprawi, że jakoś będziemy grać inaczej, potrzebna będzie rewolucja?

– W drugiej linii mamy bardzo wszechstronne zawodniczki, które potrafią zagrozić rzutem z drugiej linii, ale też fajni wejść w strefę i grać jeden na jeden. Wszystko będzie zależeć od rywala. Dążymy do tego, by częściej zagrażać rzutem z drugiej linii.

Jak wyglądają nasze wychowanki, bo na pierwszym treningu było ich mnóstwo.

– Na razie trenuje sześć zawodniczek. Zobaczymy, jaki będzie poziom Ligi Centralnej i powoli będziemy chcieli wprowadzać do grania. 2-3 z nich ma szansę zadebiutować w tym sezonie w tych rozgrywkach. Nie chciałbym mówić, która z nich jest najbliżej. Jeśli tylko będzie możliwość i jeśli ocenię, że nie stanie im się krzywda, to na pewno dostaną swoje szanse.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Młodziczki najlepsze w Świętokrzyskiej Olimpiadzie Młodzieży

Tu dodaj lead

Duży sukces młodziczek (rocznik 2009 i młodsze) Suzuki Korony Handball. Kielczanki wygrały Świętokrzyską Olimpiadę Młodzieży w dyscyplinie piłka ręczna.

– Bardzo się cieszę, że moje dziewczyny brały udział w takiej imprezie. Tym bardziej,  że to był nich debiut w zawodach o takiej randze. Była to bardzo fajna konfrontacja. Olimpiada to świetna inicjatywa, duża impreza, jest sporo dyscyplin [17 -red.]  i to też jest super dla dzieci. Mogły patrzeć na mecze w innych dyscyplinach. Dla dzieci to super przeżycie. One same mówiły sporo komplementów na temat zawodów –  mówi Marta Rosińska, trenerka Suzuki Korony Handball Kielce.

Medale wręczał zawodniczkom Sławomir Szmal, były znakomity reprezentant Polski, legenda polskiej piłki ręcznej.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Świetny turniej w Warszawie. Wracamy z kompletem zwycięstw

Suzuki Korona Handball udanie zakończyła przygotowania do Ligi Centralnej. Nasz zespół wygrał turniej w Warszawie.

 

Podopieczne Pawła Tetelewskiego w stolicy wygrały trzy spotkania: z SMS-em Płock 25:17, Handball Warszawa 23:22 i ROKiS Radzymin Marcovię Marki 40:31.

– To był bardzo fajny turniej. Fajnie, że wygraliśmy trzy mecze. Wszystkie zawodniczki dostały swoje minuty w Warszawie, każda praktycznie po równo i myślę, że w przyszłości to będzie pożytkować naszą dobrą postawą w lidze. Cały czas jesteśmy w budowie, sprawdzamy różne ustawienia, bo chcemy jak najlepiej być przygotowani do początku sezonu. W tym momencie kończymy granie sparingów i w spokoju przygotowujemy się do pierwszego spotkania ligowego w Gliwicach – powiedział Paweł Tetelewski, trener Suzuki Korony Handball Kielce. 

Kielecki zespół rozpocznie Ligę Centralną w sobotę, 23 września od wyjazdowego pojedynku z Sośnicą Gliwice.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Tylko jedna wygrana Suzuki Korony Handball, ale jest zadowolenie

Dwa zwycięstwa i porażka – to bilans Suzuki Korony Handball Kielce w Międzynarodowym Turnieju Piłki Ręcznej Kobiet rozegranym w Kielcach.

– Dobry był mecz z Radomiem – była wysoka skuteczność, poprawiliśmy obronę oraz atak pozycyjny. Najlepiej jednak zagraliśmy w rewanżu z bardzo mocnym rywalem – Grodnem – bardzo mądrze, rozsądnie w ofensywie i fajnie w obronie. Jedyny mankament to powrotu do defensywy. Było w tym spotkaniu bardzo dużo składnych, zespołowych akcji. Jesteśmy na trochę innym etapie przygotowań niż nasi rywale. My po okresie ciężkiej pracy, a one za tydzień rozpoczynają sezon, więc po tym jak pokazały się moje dziewczyny, to jestem zadowolony – powiedział trener Paweł Tetelewski.

– Na pewno w nogach czujemy przebiegnięte kilometry, przerzucone kilogramy na siłowni. Jesteśmy troszkę zmęczone, mamy mikrourazy. Były bardzo fajne momenty w tym turnieju, ale też błędy i wiemy, nad czym musimy pracować. To było wartościowe granie, każda z nas złapała doświadczenie, można było się dotrzeć, bo pierwszy sezon gramy takim składem – dodała Weronika Janczarek.

Wyniki Międzynarodowego Turnieju Piłki Ręcznej Kobiet

Suzuki Korona Handball Kielce – HC Gorodnichanka Grodno 28:38,

GÖRLITZER H.C-die Görls – HC Gorodnichanka Grodno 27:41,

Suzuki Korona Handball Kielce – PreZero APR Radom 28:24,

PreZero APR Radom – GÖRLITZER H.C-die Görls 28:27,

Suzuki Korona Handball Kielce – Gorodnichanka Grodno 33:37,

GÖRLITZER H.C -die Görls – PreZero APR Radom 24:31

Suzuki Korona Handball: Smelcerz, Toboła – Berlińska 21 bramek w turnieju, Tomczyk 14, Grabarczyk 9, Podsiadło 9, Łucak 8, Staszewska 6, Leśniak 6, Śmiglarska 4, Miśkiewicz 4, Janczarek 2, Siguurdarddottir 2, Rosińska 2, Rzepka 1. 


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Mózg operacji w Kielcach. Oby grała jak jej znakomita idolka

Weronika Janczarek to trzecia rozgrywająca, która wzmocni kielecką drugą linię w letnim okienku transferowym.

Weronika Janczarek ma 19 lat i gra na pozycji środkowej rozgrywającej. Ma 166 centymetrów wzrostu. W ostatnim sezonie występowała w rywalu Suzuki Korony Handball Kielce w grupie C I ligi – MKS AZS UMCS Lublin. W tym samym grała też Gabriela Tomczyk, która również w trakcie tegorocznego, letniego okienka transferowego trafiła do kieleckiej siódemki.

Janczarek w ubiegłym sezonie w 20 spotkaniach zdobyła 30 goli, ale miała też mnóstwo asyst. Wychowanka KMKS Kraśnik w I lidze zadebiutowała w 2020 roku. Najpierw grała mało, ale przez ostatnie półtora sezonu – już w miarę regularnie.

Teraz Janczarek zdecydowała się na transfer do Kielc. Dlaczego?

– Nowe wyzwania, możliwości, dobra organizacja klubu, fajny sztab szkoleniowy i młody, ambitny zespół – odpowiada Janczarek.

Na środku rozegrania stworzy ona duet z doświadczoną, dwa razy od niej starszą Martą Rosińską.

– To bardzo fajna sprawa. Będzie można się wiele od niej nauczyć, czerpać wiedzę – przyznaje zawodniczka.

W jakiej roli w ataku lepiej się czuje, czy w tej, gdzie więcej rzuca, czy jednak podającej – dopytujemy.

– Zdecydowanie mózg operacji. Bardzo lubię asysty. W większości spotkań mam więcej asyst niż goli. Podobno bardzo dużo widzę, tak ludzie mówią. Przez całe życie najlepiej czułam się na środku rozegrania – przyznaje Janczarek, której ulubionym sportowcem jest znakomita norweska rozgrywająca – Norweżka Stine Oftedal.

Janczarek podkreśla też, że bardzo dobrze czuje się też w obronie. – Występowałam w Lublinie na dwójce, czasem na środku, albo na jedynce, gdy graliśmy wysuniętą obroną. Bardzo lubię grać w defensywie i wydaje mi się, że to też dobrze wychodzi – uważa.

Zadowolenia z jej pozyskania nie kryją kieleccy działacze.

– Była u nas na testach pod koniec ubiegłego sezonu i pokazała się z dobrej strony. Jest dobrze wyszkolona technicznie, dobrze operuje piłką. Dziewczyny z Lublina wypowiadają się o niej w samych superlatywach – Monika Marzec, Sabina Włodek. Opinie tych dziewczyn są dla mnie bardzo znaczące. Pamiętam też Weronikę z meczów przeciwko nam. Nie jest obdarzona znakomitymi warunkami fizycznymi, ale na środku rozegrania naprawdę daje radę – przyznaje Krzysztof Demko, członek zarządu Suzuki Korony Handball Kielce.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Sadowska w kadrze Polski

Zofia Sadowska, rozgrywająca Suzuki Korony Handball Kielce została powołana do reprezentacji Polski juniorek młodszych.

 

Zofia Sadowska znalazła się w 19-osobowym gronie zawodniczek, które zostały docenione przez trenera Andrzeja Niewrzawę. Zawodniczki zostały powołane na zgrupowanie szkoleniowe, które odbędzie się w Warszawie w dniach 9-16 sierpnia.

Sadowska, która jest nominalną skrzydłową, ale może też z powodzeniem grać na rozegraniu, w ubiegłym sezonie zdobyła 68 goli w rozgrywkach ligowych i 63 w mistrzostwach polski. Miała bardzo dobrą średnią 6,5 gola na mecz.

– Sadowska to bardzo utalentowana, wszechstronna zawodniczka. Jest aktywna na boisku, odważna, nie boi się podejmować decyzji. Myślę, że będzie z niej duża pociecha w przyszłości – chwali ją trenerka Monika Ciszek.

Sadowska została dołączona do kadry pierwszej drużyny Suzuki Korony Handball Kielce, która grać będzie w sezonie 2023/2024 w Lidze Centralnej.

W gronie zawodniczek rezerwowych w reprezentacji Polski juniorek młodszych znalazło się osiem szczypiornistek. Wśród nich jest jedna kielczanka – rozgrywająca Julia Kiniorska.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej