Skip to main content

Wow! Aż 24 gole do przerwy Korony Handball i wygrana

To w meczu piłki ręcznej zdarza się rzadko. Korona Handball w pierwszej połowie zdobyła aż 24 bramki w wygranym przed własnym publicznością starciu z MKS Vitamineo Jelenia Góra 36:29.

Wydawało się, że mecz będzie wyrównany zaledwie jedenaście minut. Wtedy kielczanki od stanu 8:6, dziewięć minut później wyszły na prowadzenie 17:8.

W drugiej połowie nasz zespół w 39. minucie prowadził aż 28:18. Wówczas gospodynie miały jednak chwilę słabości i przez siedem kolejnych minut zdobyły tylko jedną bramkę, a straciły aż osiem i zrobiło się 29:26.

Mało tego po dwóch z rzędu trafieniach rywalek w 48. minucie było tylko 30:28. Na szczęście dla kieleckiej publiczności, drużyna Pawła Tetelewskiego zdobyła w odpowiedzi cztery gole z rzędu.

Suzuki Korona Handball Kielce po tej wygranej wciąż jest na czwartej pozycji w tabeli. Ma 34 punkty, pięć mniej od trzeciego SPR-u Gdynia. Z kompletem siedemnastu zwycięstw prowadzi Ruch Chorzów.

W następnej kolejce Suzuki Korona Handball Kielce podejmie SPR Pogoń Szczecin. Początek 13 kwietnia o godz. 12.

Suzuki Korona Handball Kielce – MKS Vitamineo Jelenia Góra 36:29 (24:14)

Suzuki Korona Handball Kielce: Smelcerz, Toboła – Rosińska 8, Berlińska 6, Rzepka 6, Grabarczyk 4, Staszewska 3, Leśniak 3, Tomczyk 3, Łucak 3, Janczarek, Miśkiewicz, Wawrzycka. 


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Mecz do zapomnienia w Żorach

To mecz z gatunku tych do jak najszybszego zapomnienia. Suzuki Korona Handball Kielce przegrała w 18. kolejce Ligi Centralnej na wyjeździe z wiceliderem rozgrywek – MTS-em Żory 15:36.

Pierwsze starcie tych drużyn w Kielcach było pasjonujące. Drużyna trenera Pawła Tetelewskiego prowadziła nawet kwadrans przed końcem siedmioma golami, ale straciła przewagę i przegrała w rzutach karnych 23:25.

Teraz już do przerwy spotkanie było niestety rozstrzygnięte. Gospodynie wypracowały bowiem aż 12-bramkową zaliczkę. W drugiej połowie kielczanki grające bez podstawowej bramkarki – Niny Smelcerz zagrały nieco lepiej w ataku, zdobyły trzy razy więcej bramek niż do przerwy. Nic to jednak nie dało.

Suzuki Korona Handball Kielce po tej porażce wciąż jest na czwartym miejscu w tabeli. Ma 31 punktów, pięć mniej od trzeciego w tabeli – SPR-u Gdynia. Z kompletem osiemnastu zwycięstw prowadzi Ruch Chorzów.

W następnej kolejce nasz zespół podejmie 20 lub 21 kwietnia szóstą drużynę tabeli – Enea Piłka Ręczna Poznań.

MTS Żory – Suzuki Korona Handball Kielce 36:15 (16:4)

Suzuki Korona Handball Kielce: Toboła – Berlińska 5, Leśniak 5, Staszewska 2, Łucak 1, Podsiadło 1, Rosińska 1, Grabarczyk, Janczarek, Miśkiewicz, Rzepka, Śmiglarska, Tomczyk, Wawrzycka.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Lider za mocny. Pokazał klasę w Kielcach

Nie udało się Suzuki Koronie Handball sprawić dużej niespodzianki i wygrać z mającym komplet punktów na koncie – Ruchem Chorzów. Kielczanki przegrały u siebie 15:26.

Nasz zespół już w pierwszym meczu pokazał, że potrafi walczyć z Ruchem. Po pierwszej połowie prowadził na wyjeździe nawet dwoma golami 14:12, a jeszcze w 42. minucie był remis 17:17. Słaba końcówka zadecydowała jednak o porażce 24:30.

W rewanżu kielczanki nie zagrały już tak dobrze, jak przez ponad 40 minut w Chorzowie. Brakowało przede wszystkim skuteczności. Suzuki Korona Handball prowadziła tylko raz – w pierwszej minucie 1:0. Sześć minut później było już 1:5.

Gospodynie wróciły do gry po 20. minutach. Po trafieniu z rzutu karnego Janczarek było tylko 6:7. Rywalki odpowiedziały jednak czterema golami z rzędu, a do przerwy miały już pięciobramkową zaliczkę.

Druga połowa należała do faworytek, wśród których grały m.in. mająca za sobą wiele występów w Superlidze, była reprezentantka Polski – Marta Gęga czy występująca w kieleckim klubie kołowa – Julia Jasińska.

– Zabił nas brak skuteczności. W pierwszej połowie mieliśmy 26 akcji, z których zdobyliśmy siedem bramek, a rywali z 18 rzuciły 12. Rachunek jest prosty, rywalki pomyliły się sześć razy, a my dziewiętnaście. Niewykorzystane cztery karne, sytuacje sam na sam, dobrze dysponowana bramkarka Ruchu i stąd taki wynik. Doświadczony zespół z Chorzowa, wykorzystywał każdy nasz błąd – powiedział Paweł Tetelewski, trener gospodyń.

Suzuki Korona Handball Kielce po 16 spotkaniach ma 31 punkty. Do trzeciego SPR-u Gdynia nasz zespół traci tylko dwa punkty, a do wicelidera – MTS-Żory – siedem.

Właśnie z zespołem z Żor kielczanki zagrają na wyjeździe w następnej kolejce – 23 marca.

Suzuki Korona Handball Kielce – Ruch Chorzów 15:26 (7:12)

Suzuki Korona Handball Kielce: Smelcerz – Berlińska 5, Rosińska 4, Janczarek 2, Staszewska 1, Miśkiewicz 1, Leśniak 1, Łucak 1, Tomczyk, Podsiadło, Rzepka, Wawrzycka, Śmiglarska.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Kapitalny ostatni kwadrans i Tczew zdobyty!

Bardzo dobra druga połowa zadecydowała o wyjazdowej wygranej Suzuki Korony Handball Kielce w meczu z Samborem Tczew 32:28 (15:17).

Długimi fragmentami w tym spotkaniu wydawało się, że naszej drużynie ciężko będzie wygrać. Jeszcze w 36. minucie gospodynie prowadziły trzema golami (22:19).

Kwadrans przed końcem było 24:23 dla Sambora Tczew. I właśnie wtedy nastąpił kluczowy, decydujący moment meczu. Suzuki Korona Handball Kielce w siedem minut zdobyła sześć bramek, a nie straciła żadnej. Trafiały kolejno: Miśkiewicz, Berlińska, Leśniak, Miśkiewicz i dwa razy Staszewska. W efekcie w 52. minucie kielczanki wygrywały już 29:24, a potem pewnie kontrolowały końcowkę.

Suzuki Korona Handball po 15 spotkaniach ma 31 punktów i zajmuje czwarte miejsce w tabeli. Do trzeciego SPR-u Gdynia traci dwa punkty, ale ma też jeden rozegrany mecz mniej. Z kompletem 14 zwycięstw (42 punkty) prowadzi Ruch Chorzów.

Właśnie ten zespół kielczanki podejmą w hali przy ul. Krakowskiej w piątek, 15 marca. 

SPR Sambor Tczew – Suzuki Korona Handball Kielce 28:32 (17:15)

Suzuki Korona Handball Kielce: Smelcerz, Toboła – Grabarczyk 9, Leśniak 5, Rosińska 4, Berlińska 4, Staszewska 4, Miśkiewicz 3, Łucak 2, Rzepka 1, Tomczyk, Wawrzycka, Śmiglarska, Podsiadło, Janczarek.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Zwycięski horror w Kielcach. Znów decydowały karne!

Po raz trzeci w tym sezonie Suzuki Korona Handball musiała walczyć o wygraną w Lidze Centralnej w rzutach karnych. Wreszcie zwycięsko!

Była 47. minuta – to właśnie wtedy nasz zespół po świetnie rozegranym kwadransie drugiej połowy wyszedł na prowadzenie 21:17. Jeszcze 120 sekund później było 22:19. Od tego momentu przytrafił się przestój kielczankom, które nie zdobyły gola już do ostatniej minuty spotkania! Rywalki niestety odpowiedziały czterema bramkami z rzędu.

Minutę przed końcem dla ekipy ze Stolicy trafiła Sara Szczukocka i było 22:23. Trener Paweł Tetelewski wziął czas, by zaplanować ostatnią akcję. Kielczanki zagrały na prawe skrzydło do Klaudii Wawrzyckiej, która zdobyła gola! Przyjezdne miały jeszcze piłkę, ale rzut rozpaczy z ponad dziesięciu metrów wylądował wysoko nad poprzeczką.

O losach meczu decydowały rzuty karne. W nich bohaterką była Wiktoria Toboła, która obroniła dwie „siódemki”. Kielczanki były bezbłędne – trafiały Nikola Leśniak, Marta Rosińska, Klaudia Wawrzycka oraz Weronika Janczarek.

– Poprzednie karne nie były dla nas fartowne [porażki w ten sposób u siebie z MTS-em Żory i na wyjeździe z ENEA Piłka Ręczna Poznań – red.]. Do trzech razy sztuka. Już przed pójściem do pierwszego rzutu karnego powiedziałam trenerowi Żabie-Żabińskiemu, że pójdę od razu w prawą stronę. To samo zrobiłam przed kolejną siódemką. Dzięki temu wygrałyśmy i było szaleństwo po końcowym gwizdku, bo jesteśmy taką drużyną, którą cieszy nawet najmniejsze zwycięstwo – powiedziała po meczu Wiktoria Toboła.

– Liga jest bardzo wyrównana, każdy z każdym może powalczyć. Nie jesteśmy potentatem i o każdy punkt trzeba ciężko walczyć i dziś było tak samo. Słowa uznania dziewczynom, że walczyły, bo pierwsza połowa kompletnie nam się nie układała. Po przerwie prowadziliśmy czterema golami, można było wyżej, a mecz się odwrócił. Kobieta jednak zmienną jest. Po wysokiej porażce z Gdynią, zwycięstwo było nam bardzo potrzebne – dodał trener Paweł Tetelewski.

Suzuki Korona Handball Kielce po tej wygranej ma 28 punktów, dwa mniej od trzeciego SPR-u Gdynia. Z kompletem punktów (42.) prowadzi Ruch Chorzów.

W sobotę Suzuki Korona Handball Kielce zagra na wyjeździe z dziewiątą drużyną tabeli – Samborem Tczew.

Suzuki Korona Handball Kielce – Handball Warszawa 27:24 po rzutach karnych (23:23, 12:14)

Suzuki Korona Handball: Smelcerz, Toboła – Leśniak 6, Berlińska 6, Grabarczyk 3, Staszewska 3, Wawrzycka 2, Rzepka 1, Janczarek 1, Miśkiewicz 1, Rosińska, Śmiglarska, Tomczyk, Podsiadło.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Mistrzowska końcówka w Legnicy

Znów spore emocje były w meczu Suzuki Korony Handball w Lidze Centralnej. Kielczanki po pasjonującej końcówce pokonały na wyjeździe UKS Dziewiątkę Legnica 31:29 (15:16).

Była 52. minuta sobotniego pojedynku. Właśnie wtedy Nikola Wojciechowska trafiła dla gospodyń, które prowadziły 26:25. W odpowiedzi kielczanki szybko zdobyły dwa gole.

Minutę później był remis 27:27. Od tego momentu kielczanki zagrały znakomicie. Zdobyły w ciągu sześciu minut trzy bramki z rzędu (Berlińska, Staszeska i Leśniak), a nie straciły ani jednej i ostatecznie chwilę później cieszyły się z wygranej 31:29.

Najskuteczniejszą zawodniczką meczu była Magdalena Berlińska, która zdobyła aż jedenaście goli. Nasza rozgrywająca jest też wciąż na pierwszym miejscu wśród najskuteczniejszych w rozgrywkach. Ma jednego gola więcej od wiceliderki – Zuzanny Zimnickiej.

Suzuki Korona Handball po dwunastu kolejkach zajmuje czwarte miejsce w Lidze Centralnej. Ma 26 punktów, punkt mniej od trzeciego – SPR-u Gdynia, ale też dwa mecze rozegrane mniej.

Właśnie te dwa zespoły zmierzą się ze sobą w następnej kolejce. Mecz zostanie rozegrany w sobotę, 24 lutego w Kielcach. Początek o godz. 19.

UKS Dziewiątka Legnica – Suzuki Korona Handball Kielce 29:31 (16:15)

Suzuki Korona Handball Kielce: Smelcerz – Berlińska 11, Grabarczyk 5, Janczarek 5, Staszewska 4, Leśniak 4, Wawrzycka 2, Rzepka, Miśkiewicz.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Trzecie zwycięstwo z rzędu. 11 goli Berlińskiej

Trzecie ligowe zwycięstwo z rzędu odniosła Suzuki Korona Handball Kielce. Nasz zespół pokonał przed własną publicznością Sośnicę Gliwice 32:26.

– W ostatnim czasie doprowadzaliśmy do nerwowych końcówek, ale na szczęście dziś udało się tego uniknąć. Drużyna z Gliwic doszła w drugiej połowie na dwie bramki, ale dosyć szybko udało się nam odzyskać bezpieczną przewagę. Mogłem wprowadzić na parkiet zawodniczki, które mniej grają w tym sezonie. Ważne trzy punkty, aczkolwiek jeśli chodzi o styl, to pozostało trochę do poprawy – powiedział Paweł Tetelewski, trener Suzuki Korony Handball Kielce.

Jego zespół awansował na trzecie miejsce w tabeli. Ma 23 punkty. Do prowadzącego Ruchu Chorzów traci trzynaście punktów, ale ma jeden mecz rozegrany mniej. Wicelider MTS Żory ma 32 punkty.

Suzuki Korona Handball Kielce w następnej kolejce zagra na wyjeździe z Dziewiątką Legnica. Mecz odbędzie się 17 lutego o godz. 18.

Suzuki Korona Handball Kielce – Sośnica Gliwice 32:26 (16:12)

Suzuki Korona Handball Kielce: Smelcerz, Toboła –  Berlińska 11, Leśniak 6, Tomczyk 4, Wawrzycka 3, Miśkiewicz 2, Staszewska 2, Janczarek 1, Rzepka 1, Łucak 1, Śmiglarska 1, Rosińska, Grzegolec, Woźniak, Chrząstek.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Nina Smelcerz Sportową Nadzieją Województwa!

Wielki sukces Niny Smelcerz. Młoda bramkarka Suzuki Korony Handball Kielce została wybrana Sportową Nadzieją Województwa!

Nina Smelcerz nagrodę otrzymała w 72. Plebiscycie Świętokrzyskie Gwiazdy Sportu 2023.

– Bramkarka drużyny piłkarek ręcznych Suzuki Korony Handball Kielce odegrała kluczową rolę w dużym sukcesie reprezentacji Polski juniorek podczas XVII Letniego Olimpijskiego Festiwalu Młodzieży Europy w Mariborze. „Biało-czerwone” zajęły 3.miejsce w tym prestiżowym turnieju. Jej doskonałe umiejętności bramkarskie przyniosły uznanie, a skuteczność obron wyniosła imponujące 46 procent. W drużynie rywalizującej w Lidze Centralnej Kobiet 16–latka jest wiodąca postacią – pisze o niej Polskie Radio Kielce.

Oprócz Smelcerz nagrodę dla Sportowej Nadzieji Województwa dostali też: Michał Wiech, bilardzista Nosanu Kielce oraz Marcel Błaszczyk, tenisista stołowy TTCup.com Polonia Kielce.  

Plebiscyt zorganizowany został wspólnie przez Polskie Radio Kielce, Echo Dnia oraz TVP3 Kielce. Dziennikarze sportowi wymienionych redakcji wchodzili w skład kapituły, która przyznała też inne tytuły: najlepsza drużyna, najlepszy sportowiec, ambasador regionu, sportowiec niepełnosprawny, zasłużony dla świętokrzyskiego sportu i wyróżnienie specjalne.

Uroczysta gala odbyła się w piątkowy wieczór w Grand Hotelu w Kielcach.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Znów dreszczowiec. Tym razem zwycięski!

Trzeci z rzędu dreszczowiec Suzuki Korony Handball Kielce. Tym razem ze szczęśliwym zakończeniem. Nasz zespół pokonał u siebie PreZero Akademię Piłki Ręcznej Radom 28:27, a zwycięską bramkę zdobył zaledwie dziewięć sekund przed końcem meczu.

W 51. minucie po trafieniu Zofii Staszewskiej Suzuki Korona Handball Kielce wygrywała aż 25:18. Wydawało się wtedy, że jest już po meczu. Nic bardziej mylnego.

Kielczanki od tego momentu grały źle – były nieskuteczne, a cztery akcje z rzędu kończyły stratami w ataku pozycyjnym. Rywalki zdobyły pięć goli z rzędu i było 25:23.

Po czasie wziętym przez trenera Pawła Tetelewskiego, Magdalena Berlińska trafiła na 26:23. 180 sekund przed końcem po golu powracającej do gry po kilkumiesięcznej przerwie – Klaudii Wawrzyckiej było 27:24. Radomianki zdobyły jednak wtedy trzy gole z rzędu!

Kielczanki miały jednak piłkę. Magdalena Berlińska trafiła z trudnej pozycji, z kąta z lewego skrzydła na 28:27, gdy na zegarze zostało tylko dziewięć sekund do końca meczu. Przyjezdne miały piłkę, oddały nawet rzut wolny po końcowej syrenie, ale piłka poleciała wysoko nad poprzeczką.

– Znów horror. Nie wiem, chyba dziewczyny tak lubią. Dla mnie, dla trenera nie jest to dobre. Kibice dostali emocje, ale wolałbym, byśmy wszystko spokojnie utrzymali do końca. Znów poddaliśmy rękę przeciwnikowi, mogliśmy mecz zamknać wcześniej, ale brakowało skuteczności. Dobrze, że Magda tak się zachowała w ostatniej akcji i możemy powiedzieć: do trzech razy sztuka. Mam nadzieję, że to było nasze ostatnie takie spotkanie – powiedział po meczu Paweł Tetelewski, trener Suzuki Korony Handball Kielce.

Nasz zespół zajmuje czwarte miejsce w tabeli (17 punktów). W sobotę zagra na wyjeździe z SPR-em Pogonią Szczecin.

Suzuki Korona Handball Kielce – PreZero Akademia Piłki Ręcznej Radom 28:27 (16:11)

Suzuki Korona Handball Kielce: Smelcerz, Toboła – Berlińska 9, Staszewska 8, Grabarczyk 3, Janczarek 2, Leśniak 2, Tomczyk 2, Łucak 1, Wawrzycka 1, Rosińska, Miśkiewicz, Rzepka, Śmiglarska.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Tetelewski: Czujemy niedosyt. Powinniśmy mieć 4 punkty więcej

– 14 punktów to dobry wynik, ale czujemy mały niedosyt. Na pewno brakuje nam stabilizacji w drugich 30 minutach, za dużo jest sinusoidy, tak jakby wydawało się zawodniczkom, że mecz jest już wygrany, a on kończy się przecież w 60 minucie – mówi Paweł Tetelewski, trener Suzuki Korony Handball Kielce.

14 punktów w ośmiu meczach w Lidze Centralnej to jaki wynik?

Paweł Tetelewski, trener Suzuki Korony Handball Kielce: Dobry wynik, dający nam czwarte miejsce, ale na pewno jest niedosyt w całym zespole. Zwłaszcza pamiętając przegrane mecze z MTS-em Żory 23:25, Eneą Piłki Ręcznej Poznań 36:38, SPR-em Gdynia 25:29 czy nawet z Ruchem Chorzów 24:30. Pokazaliśmy w nich, że potrafimy walczyć z każdym w tej lidze. Dziewczynom należą się duże brawa, bo nigdy nie spuszczają głów i walczą do ostatniej minuty. Nawet jak wynik nie układa się po ich myśli.

Najbardziej szkoda dwóch meczów przegranych po rzutach karnych z Żorami u siebie i Poznaniem na wyjeździe.

– Dokładnie tak. Tym bardziej że z Żorami prowadziliśmy w drugiej połowie przed własną publicznością aż siedmioma bramkami [19:12 w 45. minucie – red.]. Nie mieliśmy prawa stracić tej przewagi. Mało tego, były sytuacje, by zamknąć mecz, ale zabrakło skuteczności. Nie ma się co oszukiwać, że mecze z Żorami i Poznaniem powinny zakończyć się naszymi zwycięstwami i zdecydowanie powinniśmy mieć cztery punkty więcej.

Dlaczego się nie udało? 

– Widać u nas w ostatnich tygodniach brak zmienniczek. Zabrakło nam też kropki nad i, wystarczyło tak naprawdę w tych przegranych meczach po rzutach karnych, tylko dorzucić jedną czy dwie bramki i byłoby po meczu. Rywalki już by się nie podniosły. Na pewno to będzie duże doświadczenie dla niektórych młodych zawodniczek.

Końcówki spotkań to największa bolączka?

– Niekoniecznie. W Gliwicach czy Jeleniej Górze wygraliśmy właśnie w końcówce, ale z drugiej strony w tych przegranych starciach po rzutach karnych zawiedliśmy właśnie w końcówkach. W dodatku w Chorzowie do przerwy prowadziliśmy dwoma golami (14:12), ale druga połowa dziewczynom zupełnie nie wyszła.

Na pewno brakuje nam stabilizacji w drugich 30 minutach, za dużo jest sinusoidy, tak jakby wydawało się zawodniczkom, że mecz jest już wygrany, a on kończy się przecież w 60 minucie. Brakuje też liderki, która dorzuci jedną, dwie bramki. Gdy wyłączają nam z gry Berlińską i Lesiak, to wtedy brakuje, by ktoś wziął na siebie ciężar gry i rozstrzygnął losy pojedynku. Mogłaby to zrobić Gabrysia Tomczyk, ale niestety jest kontuzjowana.

Właśnie kontuzje bardzo przeszkodziły w jeszcze lepszych wynikach? 

– Jak najbardziej tak. Na wysokim poziomie, w Lidze Centralnej ciężko się gra 3-4 rozgrywającymi. Były też sytuacje, jak np. w Poznaniu, gdy wypadła Leśniak w 40. minucie i zostały tylko trzy rozgrywające. Na tym poziomie trzeba dużo biegać i chwała naszym zawodniczkom, że wytrzymywały trudy spotkań, grając z jedną zmianą na rozegraniu.

Kiedy wrócą kontuzjowane zawodniczki?

– Gabriela Miśkiewicz za chwilę wróci do delikatnego truchtania. Gabriela Tomczyk zdjęła gips z ręki, jeszcze ma w niej drut, ale za około dwa tygodnie powinna wrócić do treningów z piłkami. Obie te zawodniczki powinny zagrać w pierwszym meczu ligowym w nowym roku z Radomiem [17 stycznia w hali przy ul. Krakowkiej – red.].

Najgorzej wygląda sytuacja Pauliny Podsiadło. Okazało się, że jej kość śródstopia nie goi się, tak jak powinna. Jeśli na początku marca wróci do gry, to będzie super, ale zobaczymy. Na pewno nie będziemy niczego przyspieszać, bo zdrowie zawodniczek jest najważniejsze.

Nad czym najbardziej trzeba pracować w najbliższych tygodniach?

– W obronie jest ok. W ataku trzeba jeszcze poprawić zgranie nowych zawodniczek. Na to potrzeba czasu, plus rozwiązania w grze 5-5 czy 4-4. Brakuje decyzyjności, by któraś z zawodniczek wzięła piłkę, zrobiła zwód, zrobiła przewagę i zdobyła bramkę. Był plan, by podwyższyć obronę, ale czekamy wciąż na zawodniczki. Plus jest taki, że małymi krokami będzie wracać Klaudia Wawrzycka. Będziemy ją próbować na prawym skrzydle i na prawym rozegraniu. Jak wszystko pójdzie dobrze, to może na mecz z Radomiem będzie gotowa i dostanie parę minut.

Trzecie miejsce na koniec sezonu jest w zasięgu?

– Nie wiem. Zobaczymy, jak to wszystko się potoczy. Można snuć plany, ale jedna czy dwie kontuzje i wszystko się krzyżuje. Wtedy trzeba plany weryfikować. Jeśli będziemy w pełnym składzie, to nic nie jest nam straszne, możemy walczyć z każdym o punkty.

Nie myślimy, by w tym sezonie bić się o ekstraklasę. Zobaczymy, co się wydarzy w naszym środowisku piłki ręcznej. Wiemy, jakie mamy finanse, ale cieszy, że bazujemy na naszych wychowankach. Przyszłość drużyny jest, mamy młodzież, swoje dziewczyny i to bardzo cieszy. Nic tylko pracować i walczyć na boisku o kolejne zwycięstwa.

Jaki jest plan na nowy rok?

Teraz graliśmy w Olkuszu, trenujemy na swoich obiektach, a od 23 grudnia dziewczyny mają przerwę świąteczno-noworoczną, na której oczywiście będą miały rozpisane, co mają robić. Spotykamy się na pierwszym treningu w nowym roku 2 stycznia. Zagramy jeden sparing, a 17 stycznia wznawiamy ligę spotkaniem u siebie z Radomiem. Chcemy na niego być w 100 procentach gotowi.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Walczyliśmy „O uśmiech Natalki”

Suzuki Korona Handball Kielce zagrała w niedzielę sparing z SPR-em Olkusz w ramach XII Gwiazdkowego Turnieju Charytatywnego „Walczymy o uśmiech Natalki”, który został rozegrany w Olkuszu.

Wszystko było dla dwuletniej Natalii, która musi przejść poważną operację. Na operację ortopedyczną potrzebuje ona aż 375 tysięcy złotych. Podczas licznych licytacji, które odbyły się w przerwie spotkania: SPR Olkusz – Suzuki Korona Handball Kielce zebrano ponad 20 tysięcy złotych. To rekordowa kwota w tej imprezie.

– To była prawdziwa niedziela cudów! Wspólnymi siłami na rzecz naszej bohaterki 𝐍𝐚𝐭𝐚𝐥𝐤𝐢 𝐊𝐨𝐰𝐚𝐥𝐜𝐳𝐲𝐤 zebraliśmy najwięcej w dotychczasowej historii Gwiazdkowych Turniejów Charytatywnych – ponad 20 tysięcy złotych! Dziękujemy! – pisze SPR Olkusz na Facebooku. 

Mecz z liderem I ligi grupy B (pięć zwycięstw w pięciu spotkaniach) zakończył się remisem 41:41.

– Jesteśmy bardzo zadowoleni, że mogliśmy pomóc w takiej akcji charytatywnej. Jechaliśmy do Olkusza przećwiczyć parę wariantów, w nieco okrojonym składzie, ale praktycznie mieliśmy pierwszą siódemkę, która gra w Lidze Centralnej. Naprawdę fajnie to wyglądało, prowadziliśmy nawet już 7-8 bramkami. Daliśmy pograć młodszym dziewczynom. To dla nich nowe doświadczenie i przeżycie – mówi trener Paweł Tetelewski. 

Był to ostatni mecz Suzuki Korony Handball Kielce w tym roku. Na początku przyszłego roku zagra jeden sparing. Do rozgrywek ligowych wróci 17 stycznia – pojedynkiem u siebie z szóstą drużyną tabeli Ligi Centralnej – PreZero APR Radom.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Zagramy w Olkusz. „O uśmiech Natalki”

Suzuki Korona Handball w niedzielę zagra sparing w XII Gwiazdkowym Turnieju Charytatywnym, który będzie rozegrany w Olkuszu. A wszystko dla dwuletniej Natalii, która musi przejść poważną operację.

W niedzielę, 17 grudnia, w Hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Olkuszu zostanie rozegrany Gwiazdkowy Turniej Charytatywny dla Natalii Kowalczyk! Dwuletnia dziewczynka na operację ortopedyczną potrzebuje aż 375 tysięcy złotych.

Jednym z atrakcji turnieju pod hasłem „Walczymy o uśmiech” będzie pokazowy mecz: SPR Olkusz – Suzuki Korona Handball Kielce. W przerwie meczu będą przeprowadzone licytacje zgromadzonych fantów, a w kolejnych punktach niedzielnego popołudnia znajdą się pokazy: Freestyle Football Macieja Kryski, mażoretek z IV LO oraz akrobatyczny w wykonaniu młodych, niezwykle zdolnych sportowców z UKS Korony Olkusz.

– Czas nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia jest szczególny, przepełniony nadzieją i oczekiwaniem. Po zmaganiach sportowych, na polskich parkietach piłki ręcznej, chcemy w niezwykły sposób zamknąć rok przed olkuską publicznością. Z ogromną przyjemnością i dużym zaangażowaniem zagramy dla małej Natalki i jej najbliższych, walcząc tym razem nie o wynik sportowy, lecz o lepsze jutro dla Przyjaciół, którzy bardzo potrzebują naszej pomocy. Serdecznie zapraszamy do udziału w turnieju charytatywnym. Zapewniamy wiele atrakcji – mówi Katarzyna Polak, wiceprezes SPR-u dla „Przeglądu Olkuskiego”.

– Na liście gadżetów, które już niebawem trafią „pod młotek” znalazły się koszulki i piłki z autografami zawodniczek i zawodników: Wisły Kraków, Cracovii, Lecha Poznań, Pogoni Szczecin, GKS-u Katowice, Wisły Płock, Hutnika Kraków, Jastrzębskiego Węgla, kadry piłkarek i piłkarzy ręcznych, żużlowca Bartosza Zmarzlika i wiele innych. Nie zabraknie też obrazów lokalnych artystów, w tym Stanisława Wywioła. Każdy znajdzie coś dla siebie – czytamy w „Przeglądzie Olkuskim”.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Dwie nasze zawodniczki w kadrze B!

Dwie zawodniczki Suzuki Korona Handball Kielce zostały powołane do reprezentacji Polski B na zgrupowanie szkoleniowe.

 

Uznanie w oczach trenerów znalazły dwie rozgrywające: Magdalena Berlińska oraz leworęczna Nikola Leśniak. Obie zawodniczki są filarkami kieleckiej drużyny w tym sezonie. Berlińska to nawet obecnie najskuteczniejsza zawodniczka Ligi Centralnej. Zdobyła 64 bramki w ośmiu meczach. Leśniak jest uznawana za wielki talent i przyszłość polskiej piłki ręcznej.

Zgrupowanie szkoleniowe odbędzie się w dniach 17-20 grudnia tego roku w Pruszkowie. Zostało na nie powołane dwanaście wyróżniających się zawodniczek.

Powołane zawodniczki:

1. Magdalena Berlińska – Suzuki Korona Handball Kielce
2. Nikola Leśniak – Suzki Korona Handball Kielce
3. Oliwia Domagalska – KPR Gminy Kobierzyce sp. z o.o.
4. Natalia Gardian – SPR Pogoń 1945 Zabrze
5. Kamila Grzesista – AZS AWF Handball Sp. z o.o.
6. Natalia Koss – MTS Żory
7. Paulina Kuźmińska – EKS Start Elbląg S.A.
8.Edyta Byzdra – Handball JKS Jarosław Sp. z o.o.
9. Natalia Pankowska – MKS Zagłębie Lubin S.A.
10. Oliwia Pawłowska – SKS Kusy Kraków – SMS Płock
11. Daria Przywara – MKS Zagłębie Lubin S.A.
12. Maria Szczepaniak – MKS Lublin S.A.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej