Skip to main content

Sentymentalny powrót do Korony Handball. Dwukrotna mistrzyni Polski znów w Kielcach

Wielki powrót do Suzuki Korony Handball. W sezonie 2024/2025 w kieleckiej bramce będzie występować  Aleksandra Januchta.

28-letnia Aleksandra Januchta jest wychowanką nieistniejącego już KSS-u Kielce. W 2014 roku trafiła do Korony Handball. Z kieleckim klubem zdobyła wicemistrzostwo Polski juniorek i została wybrana najlepszą bramkarką turnieju finałowego, który odbył się w Kielcach. W 2016 roku  podpisała umowę z jednym z najbardziej utytułowanych polskich klubów – MKS-u Lublin. Tam wywalczyła dwa mistrzostwa Polski, Puchar Polski oraz Challenge Cup.  Z Lublina odeszła po sezonie 2018/2019 i przeniosła się do pierwszoligowego MTS-u Żory. Tam nie była jednak długo. W styczniu 2020 roku rozwiązała umowę i wróciła do Kielc. Wtedy jednak wybuchła pandemia koronawirusa i rozgrywki zostały zawieszone, a kielecki klub zrezygnował z przystąpienia do spotkań barażowych z Samborem Tczew o awans do PGNiG Superligi.

Potem Januchta miała przerwę macierzyńską, bo w styczniu 2021 roku urodziła córkę. Od lutego 2020 Januchta ma zatem ponad czteroletnią przerwę w grze.

– To doświadczona zawodniczka, która postanowiła wrócić do treningów. Ma 28 lat, nie jest to wiek, który wykluczałby ze sportu, tym bardziej na pozycji bramkarki. Ustaliliśmy z trenerem Pawłem Tetelewskim nasze priorytety – były to właśnie bramkarka i środkowa rozgrywająca. Jeden udało się załatwić dziewczyną, która jest naszą wychowanką, mieszka w Kielcach, ma duże doświadczenie. W naszym młodym zespole będzie sporą wartością. Uważam, że to będzie dobry ruch. Jej kariera nie potoczyła się, jakby ona sobie życzyła, ale może to moment, by wrócić i pokazać się z dobrej strony – przyznaje Krzysztof Demko, członek zarządu Suzuki Korony Handball Kielce.

Czy ma obawy o jej formę po tak długiej przerwie? – pytamy.

– Obawa? Mamy Ninę i młode dziewczyny, więc ciężar gry nie będzie spoczywał na Oli. Ma przede wszystkim dać oddech Ninie, swoje doświadczenie i powoli, spokojnie wracać do formy – dodaje Demko.

Januchta nie kryje olbrzymiej radości z powrotu do gry oraz kieleckiego klubu.

– Naprawdę jest mi bardzo miło, że zawsze w Kielcach wyciągano do mnie rękę. Zawsze wiedziałam, że można na ten klub liczyć. Bardzo się cieszę, że mogę tutaj wrócić i znów zagrać w piłkę ręczną. Chciałam to zrobić szybciej, ale życie mnie zweryfikowało – przyznaje Januchta.

Dlaczego teraz zdecydowała się na taki krok?

– Bodźcem, by wrócić, była moja córeczka, bo zawsze chciałam, aby zobaczyła mnie na parkiecie. Na pewno podejmę wyzwanie. Ponadto uważam, że moja przygoda z piłką ręczną skończyła się za wcześnie. Nie wiem, jak będę teraz wyglądać, czego się spodziewać i nie chcę składać żadnych deklaracji. Na tyle ile będę mogła, to będę walczyć na 100 proc., bo zawsze miałam taki charakter. Fizycznie na pewno dam radę, bo regularnie biegam, ćwiczę itd. Wiem, że będę najstarsza w drużynie, mam doświadczenie, obycie i jestem w stanie pomóc – mówi Januchta.

Co sądzi o Ninie Smelcerz, z którą utworzy duet w bramce?

– Dziewczyna ma naprawdę super warunki. Jestem pod wrażeniem jej gry i bardzo się cieszę na współpracę z nią. Chciałabym jej pomóc, by jeszcze bardziej poszła do przodu – przyznaje Januchta.

Z kieleckim klubem związała się umową do końca sezonu 2024/2025.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Leśniak na dłużej w Suzuki Koronie Handball!

Bardzo dobra wiadomość dla Suzuki Korony Handball Kielce. Klub przedłużył umowę z jedną z najlepszych zawodniczek – Nikolą Leśniak.

108 bramek w 22 spotkaniach – taki bilans miała Nikola Leśniak, leworęczna rozgrywająca Suzuki Korony Handball Kielce w poprzednim sezonie. Dało jej to dziewiąte miejsce wśród najskuteczniejszych zawodniczek całych rozgrywek (najskuteczniejsza była inna kielczanka – Magdalena Berlińska). 19-letnia zawodniczka była jedną z wyróżniających się nie tylko w kieleckim zespole, ale w całej Lidze Centralnej.

Teraz władze Korony Handball zdecydowały się przedłużyć umowę z Nikolą Leśniak.

– Jej nowy kontrakt to bardzo dobra wiadomość dla klubu, kibiców, drużyny i trenera. To zawodniczka, która wyróżniała się w Lidze Centralnej. Zaowocowało to jej powołaniami do kadry narodowej B. Jak będzie pracować nad wszystkim, serio traktować piłkę ręczną, to wydaje się, że naprawdę kariera stoi przed nią otworem. Cieszymy się, że będzie grać u nas dalej. Tutaj będzie podstawową zawodniczką. W jej wieku bardzo ważne dla jej rozwoju jest, by dużo grała. Oczywiście mogłaby znaleźć zatrudnienie w Superlidze, ale wtedy z tą ilością minut na parkiecie byłoby nieco trudniej – mówi Krzysztof Demko, członek zarządu Suzuki Korony Handball Kielce.

Czy długo trwały negocjacje?- dopytujemy.

-Nie, to były konkretne rozmowy. Dogadaliśmy się bardzo szybko. Myślę, że Nikola jest zadowolona, że do nas trafiła i dlatego też zdecydowała się na kontynuację współpracy – dodał Krzysztof Demko.

Leśniak potwierdza te słowa.

– Kielce były pewnym wyborem, bez żadnych wahań. Jestem tutaj zadowolona ze wszystkiego, bo jest profesjonalne podejście ze strony klubu, trenera, opieki medycznej itd -mówi Leśniak.

Jak ocenia swoją grę w poprzednim sezonie?

– Czuję, że zrobiłam krok do przodu. W tym wieku najważniejsze jest, by jak najwięcej grać. Na razie Liga Centralna to dobry kierunek, a na Superligę jeszcze przyjdzie czas – dodaje.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Berlińska z sześcioma golami na AMŚ. Polki w półfinale!

Magdalena Berlińska, rozgrywająca Suzuki Korony Handball Kielce pomogła reprezentacji Polski w awansie do półfinału Akademickich Mistrzostw Świata, które rozgrywane są w Hiszpanii.

Magdalena Berlińska znalazła się w składzie drużyny, którą prowadzą Monika Marzec i były znakomity reprezentant Polski – Bartosz Jurecki.

W fazie grupowej Biało-Czerwone wygrały z Chile 28:21 (13:11), Czechami 30:28 (16:13) i zremisowały z Holandią 33:33, choć do przerwy prowadziły już 19:13.

We wszystkich trzech spotkaniach grała Magdalena Berlińska. Co ciekawe, 21-letnia zawodniczka zgodnie zdobyła w każdym meczu po dwa gole. Najskuteczniejsza w naszym zespole w tych spotkaniach była Lucyna Sobecka (w sumie rzuciła 16 bramek).

Polki awansowały do półfinału z pierwszego miejsca w grupie. W walce o finał zmierzą się z Francją. Mecz odbędzie się w piątek, 28 czerwca o godz. 18.15.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Gigantyczne emocje na koniec sezonu. „Dawno takiego meczu nie przeżyłem”

To był mecz z gatunku tych, które nasze zawodniczki zapamiętają jeszcze na długo. Po pasjonującym starciu Suzuki Korona Handball wygrała na wyjeździe z Handball Warszawa 24:23.

Była 53. minuta spotkania. Właśnie wtedy Kamila Grzesista zdobyła bramkę dla gospodyń, które prowadziły już 23:20. Po kilkunastu sekundach odpowiedziała Julia Łucak. Dwie minuty później trafiła Martyna Śmiglarska i było 23:22.

W ostatniej minucie emocje sięgnęły zenitu. 20 sekund przed końcem gospodynie wciąż prowadziły 23:22 i miały piłkę. Straciły ją, a Marta Rosińska w kontrze wyrównała. Zespół ze stolicy chciał szybko wznowić grę, ale popełnił błąd techniczny. Jedna z zawodniczek z Warszawy po gwizdku sędziego odrzuciła piłkę i sędziowie ukarali ją czerwoną kartką, a nasz zespół otrzymał rzut karny. Wykorzystała go Magdalena Berlińska i kielczanki cieszyły się z wygranej 24:23.

Dawno takiego meczu nie widziałem i nie przeżyłem. To było coś niesamowitego. To był ostatni mecz w sezonie, pożegnanie niektórych dziewczyn i myślę, że z takiego zakończenia muszą być niezwykle zadowolone – powiedział trener Paweł Tetelewski.

Suzuki Korona Handball Kielce zakończyła sezon na czwartej pozycji. Zdobyła w 22 meczach 40 punktów (13 zwycięstw i 9 porażek). Do trzeciego SPR-u Gdynia straciła tylko dwa punkty.

Handball Warszawa – Suzuki Korona Handball Kielce 23:24 (11:13)

Suzuki Korona Handball Kielce: Smelcerz – Leśniak 6, Rosińska 5, Berlińska 5, Staszewska 3, Łucak 2, Śmiglarska 1, Miśkiewicz 1, Rzepka 1, Grabarczyk, Janczarek, Podsiadło, Wawrzycka, Tomczyk. 


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Legendy pożegnane. DZIĘKUJEMY!!!

Katarzyna Grabarczyk, Marta Rosińska i Agnieszka Młynarska zostały pożegnane przez kielecki klub przed ostatnim meczem Suzuki Korony Handball Kielce w tym sezonie przed własną publicznością z drużyną ENEA Piłka Ręczna Poznań. 

Pewnie wielu kieleckim kibicom przed rozpoczęciem niedzielnego starcia mogła zakręcić się łezka w oku. Sportowe kariery zakończyły bowiem Marta Rosińska i Katarzyna Grabarczyk. Choć mówi się, że nigdy nie mów nigdy, to wydaje się, że to może być rzeczywiście koniec gry tych zawodniczek.

Kielecki klub podziękował również za wieloletnią grę w klubie Agnieszce Młynarskiej, która ze względów zdrowotnych nie występowała już od końcówki 2022 roku.

Można śmiało powiedzieć, że Młynarska, Rosińska i Grabarczyk to legendy kieleckiego klubu, zawodniczki, które spędziły tutaj wiele lat i były bardzo ważnymi postaciami. To one często decydowały o losach pojedynków, były też bardzo lubiane przez fanów.

Teraz Młynarska, Rosińska i Grabarczyk skupią się na pracy w naszym klubie.

Właśnie Grabarczyk kapitalnie rozpoczęła ostatni mecz przed kieleckimi fanami. Zdobyła pierwsze cztery bramki dla swojej drużyny. Ostatecznie mecz zakończyła z siedmioma golami. Dwie bramki rzuciła Marta Rosińska.

A jak wyglądał niedzielny pojedynek?  Można śmiało napisać, że miał dość dziwny przebieg. Jeszcze w 22. minucie kielczanki po bardzo dobrej grze prowadziły bowiem aż 18:10! Połowę przewagi straciły już do przerwy, a drugą połowę po dziesięciu minutach drugiej części. Końcówka pojedynku była bardzo zacięta. Pięć minut przed końcem nasz zespół wygrywał 31:30. Wtedy jednak przyjezdne zdobyły trzy gole z rzędu.

Suzuki Korona Handball Kielce po 20 kolejkach ma 34 punkty i zajmuje czwarte miejsce w tabeli.

W następnej kolejce drużyna Pawła Tetelewskiego zagra na wyjeździe z zespołem PreZero APR-em Radom.

Suzuki Korona Handball Kielce – ENEA Piłka Ręczna Poznań 32:34 (20:16)

Suzuki Korona Handball Kielce: Toboła – Staszewska 8, Grabarczyk 7, Leśniak 3, Berlińska 3, Łucak 3, Podsiadło 3, Rosińska 2, Rzepka 2, Miśkiewicz 1, Tomczyk, Wawrzycka, Chrząstek, Grzegolec.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Wow! Aż 24 gole do przerwy Korony Handball i wygrana

To w meczu piłki ręcznej zdarza się rzadko. Korona Handball w pierwszej połowie zdobyła aż 24 bramki w wygranym przed własnym publicznością starciu z MKS Vitamineo Jelenia Góra 36:29.

Wydawało się, że mecz będzie wyrównany zaledwie jedenaście minut. Wtedy kielczanki od stanu 8:6, dziewięć minut później wyszły na prowadzenie 17:8.

W drugiej połowie nasz zespół w 39. minucie prowadził aż 28:18. Wówczas gospodynie miały jednak chwilę słabości i przez siedem kolejnych minut zdobyły tylko jedną bramkę, a straciły aż osiem i zrobiło się 29:26.

Mało tego po dwóch z rzędu trafieniach rywalek w 48. minucie było tylko 30:28. Na szczęście dla kieleckiej publiczności, drużyna Pawła Tetelewskiego zdobyła w odpowiedzi cztery gole z rzędu.

Suzuki Korona Handball Kielce po tej wygranej wciąż jest na czwartej pozycji w tabeli. Ma 34 punkty, pięć mniej od trzeciego SPR-u Gdynia. Z kompletem siedemnastu zwycięstw prowadzi Ruch Chorzów.

W następnej kolejce Suzuki Korona Handball Kielce podejmie SPR Pogoń Szczecin. Początek 13 kwietnia o godz. 12.

Suzuki Korona Handball Kielce – MKS Vitamineo Jelenia Góra 36:29 (24:14)

Suzuki Korona Handball Kielce: Smelcerz, Toboła – Rosińska 8, Berlińska 6, Rzepka 6, Grabarczyk 4, Staszewska 3, Leśniak 3, Tomczyk 3, Łucak 3, Janczarek, Miśkiewicz, Wawrzycka. 


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Mecz do zapomnienia w Żorach

To mecz z gatunku tych do jak najszybszego zapomnienia. Suzuki Korona Handball Kielce przegrała w 18. kolejce Ligi Centralnej na wyjeździe z wiceliderem rozgrywek – MTS-em Żory 15:36.

Pierwsze starcie tych drużyn w Kielcach było pasjonujące. Drużyna trenera Pawła Tetelewskiego prowadziła nawet kwadrans przed końcem siedmioma golami, ale straciła przewagę i przegrała w rzutach karnych 23:25.

Teraz już do przerwy spotkanie było niestety rozstrzygnięte. Gospodynie wypracowały bowiem aż 12-bramkową zaliczkę. W drugiej połowie kielczanki grające bez podstawowej bramkarki – Niny Smelcerz zagrały nieco lepiej w ataku, zdobyły trzy razy więcej bramek niż do przerwy. Nic to jednak nie dało.

Suzuki Korona Handball Kielce po tej porażce wciąż jest na czwartym miejscu w tabeli. Ma 31 punktów, pięć mniej od trzeciego w tabeli – SPR-u Gdynia. Z kompletem osiemnastu zwycięstw prowadzi Ruch Chorzów.

W następnej kolejce nasz zespół podejmie 20 lub 21 kwietnia szóstą drużynę tabeli – Enea Piłka Ręczna Poznań.

MTS Żory – Suzuki Korona Handball Kielce 36:15 (16:4)

Suzuki Korona Handball Kielce: Toboła – Berlińska 5, Leśniak 5, Staszewska 2, Łucak 1, Podsiadło 1, Rosińska 1, Grabarczyk, Janczarek, Miśkiewicz, Rzepka, Śmiglarska, Tomczyk, Wawrzycka.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Lider za mocny. Pokazał klasę w Kielcach

Nie udało się Suzuki Koronie Handball sprawić dużej niespodzianki i wygrać z mającym komplet punktów na koncie – Ruchem Chorzów. Kielczanki przegrały u siebie 15:26.

Nasz zespół już w pierwszym meczu pokazał, że potrafi walczyć z Ruchem. Po pierwszej połowie prowadził na wyjeździe nawet dwoma golami 14:12, a jeszcze w 42. minucie był remis 17:17. Słaba końcówka zadecydowała jednak o porażce 24:30.

W rewanżu kielczanki nie zagrały już tak dobrze, jak przez ponad 40 minut w Chorzowie. Brakowało przede wszystkim skuteczności. Suzuki Korona Handball prowadziła tylko raz – w pierwszej minucie 1:0. Sześć minut później było już 1:5.

Gospodynie wróciły do gry po 20. minutach. Po trafieniu z rzutu karnego Janczarek było tylko 6:7. Rywalki odpowiedziały jednak czterema golami z rzędu, a do przerwy miały już pięciobramkową zaliczkę.

Druga połowa należała do faworytek, wśród których grały m.in. mająca za sobą wiele występów w Superlidze, była reprezentantka Polski – Marta Gęga czy występująca w kieleckim klubie kołowa – Julia Jasińska.

– Zabił nas brak skuteczności. W pierwszej połowie mieliśmy 26 akcji, z których zdobyliśmy siedem bramek, a rywali z 18 rzuciły 12. Rachunek jest prosty, rywalki pomyliły się sześć razy, a my dziewiętnaście. Niewykorzystane cztery karne, sytuacje sam na sam, dobrze dysponowana bramkarka Ruchu i stąd taki wynik. Doświadczony zespół z Chorzowa, wykorzystywał każdy nasz błąd – powiedział Paweł Tetelewski, trener gospodyń.

Suzuki Korona Handball Kielce po 16 spotkaniach ma 31 punkty. Do trzeciego SPR-u Gdynia nasz zespół traci tylko dwa punkty, a do wicelidera – MTS-Żory – siedem.

Właśnie z zespołem z Żor kielczanki zagrają na wyjeździe w następnej kolejce – 23 marca.

Suzuki Korona Handball Kielce – Ruch Chorzów 15:26 (7:12)

Suzuki Korona Handball Kielce: Smelcerz – Berlińska 5, Rosińska 4, Janczarek 2, Staszewska 1, Miśkiewicz 1, Leśniak 1, Łucak 1, Tomczyk, Podsiadło, Rzepka, Wawrzycka, Śmiglarska.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Kapitalny ostatni kwadrans i Tczew zdobyty!

Bardzo dobra druga połowa zadecydowała o wyjazdowej wygranej Suzuki Korony Handball Kielce w meczu z Samborem Tczew 32:28 (15:17).

Długimi fragmentami w tym spotkaniu wydawało się, że naszej drużynie ciężko będzie wygrać. Jeszcze w 36. minucie gospodynie prowadziły trzema golami (22:19).

Kwadrans przed końcem było 24:23 dla Sambora Tczew. I właśnie wtedy nastąpił kluczowy, decydujący moment meczu. Suzuki Korona Handball Kielce w siedem minut zdobyła sześć bramek, a nie straciła żadnej. Trafiały kolejno: Miśkiewicz, Berlińska, Leśniak, Miśkiewicz i dwa razy Staszewska. W efekcie w 52. minucie kielczanki wygrywały już 29:24, a potem pewnie kontrolowały końcowkę.

Suzuki Korona Handball po 15 spotkaniach ma 31 punktów i zajmuje czwarte miejsce w tabeli. Do trzeciego SPR-u Gdynia traci dwa punkty, ale ma też jeden rozegrany mecz mniej. Z kompletem 14 zwycięstw (42 punkty) prowadzi Ruch Chorzów.

Właśnie ten zespół kielczanki podejmą w hali przy ul. Krakowskiej w piątek, 15 marca. 

SPR Sambor Tczew – Suzuki Korona Handball Kielce 28:32 (17:15)

Suzuki Korona Handball Kielce: Smelcerz, Toboła – Grabarczyk 9, Leśniak 5, Rosińska 4, Berlińska 4, Staszewska 4, Miśkiewicz 3, Łucak 2, Rzepka 1, Tomczyk, Wawrzycka, Śmiglarska, Podsiadło, Janczarek.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Zwycięski horror w Kielcach. Znów decydowały karne!

Po raz trzeci w tym sezonie Suzuki Korona Handball musiała walczyć o wygraną w Lidze Centralnej w rzutach karnych. Wreszcie zwycięsko!

Była 47. minuta – to właśnie wtedy nasz zespół po świetnie rozegranym kwadransie drugiej połowy wyszedł na prowadzenie 21:17. Jeszcze 120 sekund później było 22:19. Od tego momentu przytrafił się przestój kielczankom, które nie zdobyły gola już do ostatniej minuty spotkania! Rywalki niestety odpowiedziały czterema bramkami z rzędu.

Minutę przed końcem dla ekipy ze Stolicy trafiła Sara Szczukocka i było 22:23. Trener Paweł Tetelewski wziął czas, by zaplanować ostatnią akcję. Kielczanki zagrały na prawe skrzydło do Klaudii Wawrzyckiej, która zdobyła gola! Przyjezdne miały jeszcze piłkę, ale rzut rozpaczy z ponad dziesięciu metrów wylądował wysoko nad poprzeczką.

O losach meczu decydowały rzuty karne. W nich bohaterką była Wiktoria Toboła, która obroniła dwie „siódemki”. Kielczanki były bezbłędne – trafiały Nikola Leśniak, Marta Rosińska, Klaudia Wawrzycka oraz Weronika Janczarek.

– Poprzednie karne nie były dla nas fartowne [porażki w ten sposób u siebie z MTS-em Żory i na wyjeździe z ENEA Piłka Ręczna Poznań – red.]. Do trzech razy sztuka. Już przed pójściem do pierwszego rzutu karnego powiedziałam trenerowi Żabie-Żabińskiemu, że pójdę od razu w prawą stronę. To samo zrobiłam przed kolejną siódemką. Dzięki temu wygrałyśmy i było szaleństwo po końcowym gwizdku, bo jesteśmy taką drużyną, którą cieszy nawet najmniejsze zwycięstwo – powiedziała po meczu Wiktoria Toboła.

– Liga jest bardzo wyrównana, każdy z każdym może powalczyć. Nie jesteśmy potentatem i o każdy punkt trzeba ciężko walczyć i dziś było tak samo. Słowa uznania dziewczynom, że walczyły, bo pierwsza połowa kompletnie nam się nie układała. Po przerwie prowadziliśmy czterema golami, można było wyżej, a mecz się odwrócił. Kobieta jednak zmienną jest. Po wysokiej porażce z Gdynią, zwycięstwo było nam bardzo potrzebne – dodał trener Paweł Tetelewski.

Suzuki Korona Handball Kielce po tej wygranej ma 28 punktów, dwa mniej od trzeciego SPR-u Gdynia. Z kompletem punktów (42.) prowadzi Ruch Chorzów.

W sobotę Suzuki Korona Handball Kielce zagra na wyjeździe z dziewiątą drużyną tabeli – Samborem Tczew.

Suzuki Korona Handball Kielce – Handball Warszawa 27:24 po rzutach karnych (23:23, 12:14)

Suzuki Korona Handball: Smelcerz, Toboła – Leśniak 6, Berlińska 6, Grabarczyk 3, Staszewska 3, Wawrzycka 2, Rzepka 1, Janczarek 1, Miśkiewicz 1, Rosińska, Śmiglarska, Tomczyk, Podsiadło.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Mistrzowska końcówka w Legnicy

Znów spore emocje były w meczu Suzuki Korony Handball w Lidze Centralnej. Kielczanki po pasjonującej końcówce pokonały na wyjeździe UKS Dziewiątkę Legnica 31:29 (15:16).

Była 52. minuta sobotniego pojedynku. Właśnie wtedy Nikola Wojciechowska trafiła dla gospodyń, które prowadziły 26:25. W odpowiedzi kielczanki szybko zdobyły dwa gole.

Minutę później był remis 27:27. Od tego momentu kielczanki zagrały znakomicie. Zdobyły w ciągu sześciu minut trzy bramki z rzędu (Berlińska, Staszeska i Leśniak), a nie straciły ani jednej i ostatecznie chwilę później cieszyły się z wygranej 31:29.

Najskuteczniejszą zawodniczką meczu była Magdalena Berlińska, która zdobyła aż jedenaście goli. Nasza rozgrywająca jest też wciąż na pierwszym miejscu wśród najskuteczniejszych w rozgrywkach. Ma jednego gola więcej od wiceliderki – Zuzanny Zimnickiej.

Suzuki Korona Handball po dwunastu kolejkach zajmuje czwarte miejsce w Lidze Centralnej. Ma 26 punktów, punkt mniej od trzeciego – SPR-u Gdynia, ale też dwa mecze rozegrane mniej.

Właśnie te dwa zespoły zmierzą się ze sobą w następnej kolejce. Mecz zostanie rozegrany w sobotę, 24 lutego w Kielcach. Początek o godz. 19.

UKS Dziewiątka Legnica – Suzuki Korona Handball Kielce 29:31 (16:15)

Suzuki Korona Handball Kielce: Smelcerz – Berlińska 11, Grabarczyk 5, Janczarek 5, Staszewska 4, Leśniak 4, Wawrzycka 2, Rzepka, Miśkiewicz.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Trzecie zwycięstwo z rzędu. 11 goli Berlińskiej

Trzecie ligowe zwycięstwo z rzędu odniosła Suzuki Korona Handball Kielce. Nasz zespół pokonał przed własną publicznością Sośnicę Gliwice 32:26.

– W ostatnim czasie doprowadzaliśmy do nerwowych końcówek, ale na szczęście dziś udało się tego uniknąć. Drużyna z Gliwic doszła w drugiej połowie na dwie bramki, ale dosyć szybko udało się nam odzyskać bezpieczną przewagę. Mogłem wprowadzić na parkiet zawodniczki, które mniej grają w tym sezonie. Ważne trzy punkty, aczkolwiek jeśli chodzi o styl, to pozostało trochę do poprawy – powiedział Paweł Tetelewski, trener Suzuki Korony Handball Kielce.

Jego zespół awansował na trzecie miejsce w tabeli. Ma 23 punkty. Do prowadzącego Ruchu Chorzów traci trzynaście punktów, ale ma jeden mecz rozegrany mniej. Wicelider MTS Żory ma 32 punkty.

Suzuki Korona Handball Kielce w następnej kolejce zagra na wyjeździe z Dziewiątką Legnica. Mecz odbędzie się 17 lutego o godz. 18.

Suzuki Korona Handball Kielce – Sośnica Gliwice 32:26 (16:12)

Suzuki Korona Handball Kielce: Smelcerz, Toboła –  Berlińska 11, Leśniak 6, Tomczyk 4, Wawrzycka 3, Miśkiewicz 2, Staszewska 2, Janczarek 1, Rzepka 1, Łucak 1, Śmiglarska 1, Rosińska, Grzegolec, Woźniak, Chrząstek.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Nina Smelcerz Sportową Nadzieją Województwa!

Wielki sukces Niny Smelcerz. Młoda bramkarka Suzuki Korony Handball Kielce została wybrana Sportową Nadzieją Województwa!

Nina Smelcerz nagrodę otrzymała w 72. Plebiscycie Świętokrzyskie Gwiazdy Sportu 2023.

– Bramkarka drużyny piłkarek ręcznych Suzuki Korony Handball Kielce odegrała kluczową rolę w dużym sukcesie reprezentacji Polski juniorek podczas XVII Letniego Olimpijskiego Festiwalu Młodzieży Europy w Mariborze. „Biało-czerwone” zajęły 3.miejsce w tym prestiżowym turnieju. Jej doskonałe umiejętności bramkarskie przyniosły uznanie, a skuteczność obron wyniosła imponujące 46 procent. W drużynie rywalizującej w Lidze Centralnej Kobiet 16–latka jest wiodąca postacią – pisze o niej Polskie Radio Kielce.

Oprócz Smelcerz nagrodę dla Sportowej Nadzieji Województwa dostali też: Michał Wiech, bilardzista Nosanu Kielce oraz Marcel Błaszczyk, tenisista stołowy TTCup.com Polonia Kielce.  

Plebiscyt zorganizowany został wspólnie przez Polskie Radio Kielce, Echo Dnia oraz TVP3 Kielce. Dziennikarze sportowi wymienionych redakcji wchodzili w skład kapituły, która przyznała też inne tytuły: najlepsza drużyna, najlepszy sportowiec, ambasador regionu, sportowiec niepełnosprawny, zasłużony dla świętokrzyskiego sportu i wyróżnienie specjalne.

Uroczysta gala odbyła się w piątkowy wieczór w Grand Hotelu w Kielcach.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej