Skip to main content

Polki zaczynają mistrzostwa świata. Kielce mają swojego przedstawiciela

Reprezentacja Polski seniorek rozpoczyna w czwartek mistrzostwa świata w piłce ręcznej. Na turnieju rozegranym w Danii, Norwegii i Szwecji mamy swojego przedstawiciela!

Krzysztof Demko, bo o nim mowa, jest od 2014 roku  fizjoterapeutą seniorskiej reprezentacji Polski. Dla niego to już szósty wielki turniej (mistrzostwa Europy oraz mistrzostwa świata), a licząc rozgrywki młodzieżowe – nawet dziewiąty!

– Ekscytacja przed początkiem turnieju jest taka sama, jak w poprzednich imprezach. Cały czas jest bardzo duża. Herning to dobre miejsce dla polskiej reprezentacji – mówi Krzysztof Demko.

Właśnie w duńskim Herning Biało-Czerwone osiem lat temu awansowały do półfinału mistrzostw świata! Wtedy trenerem naszej drużyny był Kim Rasmussen. Od 2019 roku szkoleniowcem jest Arne Senstad.

Teraz Polki marzą o awansie do ćwierćfinału. Taki wynik powinien zagwarantować udział w kwalifikacjach do igrzysk olimpijskich w Paryżu.

– Wszystkie zawodniczki i sztab szkoleniowy są zdrowe. Atmosfera w drużynie jest naprawdę bardzo dobra. Z niecierpliwością czekamy na mecze – dodaje Krzysztof Demko. 

Awans do kolejnej rundy wywalczą po trzy najlepsze zespoły, które w fazie zasadniczej utworzą cztery sześciozespołowe grupy. Pierwsza i druga ekipa z każdej grupy zagra w ćwierćfinale turnieju.

Polki pierwszy mecz zagrają w czwartek, 30 listopada z Iranem. Początek o godz. 20.30. Transmisja w Viaplay.

Mecze reprezentacji Polski:

30 listopada: Polska – Iran (Herning, 20.30)

2 grudnia: Polska – Japonia (Herning, 20.30)

4 grudnia: Polska – Niemcy (Herning, 20.30)

Skład reprezentacji Polski:

Bramkarki: Adrianna Płaczek (Paris 92), Barbara Zima (Zagłębie Lubin),

Skrzydłowe: Magda Balsam (MKS Lublin), Adrianna Górna, Daria Michalak (obie Zagłębie Lubin), Dagmara Nocuń (TuS Metzingen), Mariola Wiertelak (KPR Kobierzyce),

Rozgrywające: Emilia Galińska (Magura Cisnadie), Monika Kobylińska (CSM Bukareszt), Karolina Kochaniak-Sala (Zagłębie), Paulina Masna, Aleksandra Tomczyk (obie MKS Lublin), Aleksandra Rosiak (Krim Mercator Ljubljana), Paulina Uścinowicz (HSV Solingen-Grafrath), Aleksandra Zimny (Gloria Buzau),

Kołowe: Nikola Głębocka (Start Elbląg), Sylwia Matuszczyk (JKS Jarosław), Marlena Urbańska (Frisch Auf Goppingen).

Grupy MŚ:

A (mecze w Goteborgu): Szwecja, Chorwacja, Chiny, Senegal

B (Helsingborg): Czarnogóra, Węgry, Kamerun, Paragwaj

C (Stavanger): Norwegia, Korea Płd., Grenlandia, Japonia

D (Stavanger): Francja, Słowenia, Angola, Islandia

E (Herning): Dania, Rumunia, Serbia, Chile

F (Herning): Niemcy, Polska, Japonia, Iran

G (Frederikshavn): Brazylia, Hiszpania, Ukraina, Kazachstan

H (Frederikshavn): Holandia, Czechy, Argentyna, Kongo


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Znów zadecydowały rzuty karne!

W drugim meczu z rzędu Suzuki Korony Handball Kielce o losach zwycięstwa zadecydowały rzuty karne. Nasz zespół znów karne przegrał – tym razem w Poznaniu.

Suzuki Korona Handball Kielce mogła ten pojedynek rozstrzygnąć już w regulaminowym czasie gry – tak jak w ostatnim starciu ligowym, u siebie z MTS-em Żory. Tym razem kielczanki jeszcze w 43. minucie prowadziły 28:23, a siedem minut później 29:26. W końcówce lepiej zagrały gospodynie. Minutę przed końcem wygrywały nawet 34:33. Do rzutów karnych doprowadziła Marta Rosińska.

W karnych w kieleckiej drużynie trafiły: Staszewska i Rosińska, a spudłowały: Berlińska i Łucak. Zespół gospodyń miał skuteczność 4/4.

Suzuki Korona Handball Kielce po ośmiu spotkaniach ma 14 punktów i zajmuje czwarte miejsce w tabeli. Do prowadzącego Ruchu Chorzów traci już dziesięć punktów. 

Drużyna Pawła Tetelewskiego w następnej kolejce zagra 13-14 stycznia przed własną publicznością z drużyną PreZero APR Radom.

ENEA Piłka Ręczna Poznań – Suzuki Korona Handball Kielce 38:36 po rzutach karnych (34:34, 17:16)

Suzuki Korona Handball: Smelcerz, Toboła – Berlińska 7, Leśniak 6, Janczarek 5, Staszewska 5, Rosińska 4, Grabarczyk 4, Rzepka 2, Łucak 1, Śmiglarska, Miśkiewicz.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Koncert, a potem zapaść i porażka w rzutach karnych z faworytem do awansu

Zabrakło bardzo niewiele, ale ostatecznie nie udało się Suzuki Koronie Handball pokonać przed własną publicznością niepokonanego dotychczas MTS-u Żory. Kielczanki przegrały po rzutach karnych 23:25.

– Żal, smutek, zabrakło koncentracji – to najczęstsze słowa, jakie padały po zakończeniu spotkania z ust naszej drużyny.

Kielczanki wciąż grające bez kontuzjowanych rozgrywających: Pauliny Podsiadło i Gabrieli Tomczyk jeszcze w 45. minucie prowadziły aż siedmioma golami – 19:12! To efekt tego, że w pierwszym kwadransie drugiej połowy zagrały wprost znakomicie. Kapitalnie funkcjonowała obrona wsparta Niną Smelcerz w bramce (obroniła aż cztery rzuty karne!). Bardzo podobać się mogła też ofensywna, bo nasz zespół grał skutecznie, zespołowo, mądrze.

Od 45. minuty rozpoczęła się jednak kompletnie niezrozumiała zapaść Suzuki Korony Handball. Przez dziesięć minut gospodynie nie potrafiły zdobyć bramki!, grały bardzo nerwowo i rywalki zbliżyły się na 19:16. Mało tego, miały też trzy szanse na zmniejszenie strat do dwóch goli.

Niemoc w ataku w 55. minucie przełamała Berlińska i trafiła na 20:16. Rywalki odpowiedziały dwiema bramkami z rzędu. Gdy w 58. minucie gola na 21:18 zdobyła Katarzyna Grabarczyk, wydawało się, że kielczanki dowiozą wygraną. Niestety końcówkę zagrały fatalnie w ataku i rywalki doprowadziły do serii rzutów karnych.

W nich lepsze były zawodniczki z Żor. Wykorzystały wszystkie swoje cztery rzuty. W naszym zespole karne spudłowały Marta Rosińska oraz Weronika Janczarek.

– Nie wiem, co się stało. Może ktoś za wcześnie pomyślał, że już wygraliśmy. Wystarczyło dorzucić jedną, dwie bramki, gdzie mieliśmy sytuacje i zamknąć mecz. Nie takie przypadki zna historia piłki ręcznej. Nam też to się zdarzyło. To nauczka i doświadczenie dla zawodniczek – przyznał po meczu Paweł Tetelewski, trener Suzuki Korony Handball Kielce.

Pochwalił też postawę drużyny przez pierwsze trzy kwadranse.

– Żal, bo graliśmy tak, że ręce składały się do oklasków, bo to co sobie założyliśmy w szatni, wychodziło wręcz idealnie. Zamknęliśmy to co najgroźniejsze u rywalek – koło, bardzo dobrze graliśmy w obronie. W ataku było bez wielkich błędów. Nagle coś się załamało. Pewnie przed meczem z faworytem remis wzięlibyśmy w ciemno, ale gdy prowadziliśmy siedmioma golami, to teraz jest duży niedosyt. Szkoda, bo dużo serca i charakteru włożyły dziewczyny – dodał trener Tetelewski.

Po siedmiu kolejkach Suzuki Korona Handball ma 13 punktów i zajmuje czwarte miejsce w tabeli. Do prowadzącego MTS-u Żory traci siedem punktów.

W sobotę 18 listopada Suzuki Korona Handball zagra na wyjeździe z zespołem ENEA Piłka Ręczna Poznań.

Suzuki Korona Handball – MTS Żory 23:25 po rzutach karnych (21:21, 11:10)

Suzuki Korona Handball: Smelcerz – Leśniak 5, Staszewska 4, Grabarczyk 4, Berlińska 3, Miśkiewicz 3, Rosińska 1, Łucak 1, Janczarek, Śmiglarska, Rzepka.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Słaba druga połowa zadecydowała. Porażka w Chorzowie

Nie udało się Suzuki Koronie Handball wygrać na wyjeździe ze spadkowiczem z Orlen Superligi – Ruchem Chorzów. Kielczanki przegrały 24:30.

Kielczanki grające w Chorzowie bez dwóch kontuzjowanych rozgrywających: Pauliny Podsiadło i Gabrieli Tomczyk w pierwszej połowie toczyły wyrównaną walkę. I to mimo faktu, że fatalnie rozpoczęły mecz, bo przegrywały po siedmiu minutach 2:5. Już jednak po kwadransie był remis 7:7. Tuż przed zejściem na przerwę po trafieniach najskuteczniejszej w meczu – Magdaleny Berlińskiej (aż 12 goli) i Nikoli Leśniak Suzuki Korona Handball prowadziła 14:12.

Jeszcze w 41. minucie był remis 17:17. Od tego momentu rywali zdobyły trzy bramki z rzędu. Kielczanki stać było jeszcze na zmniejszenie strat do jednego gola (20:21). Końcówka należała już jednak zdecydowanie do chorzowianek.

– Pierwsza połowa to najlepsze nasze 30 minut w tym sezonie. Dobrze graliśmy w obronie i mądrze w ataku. Niestety, po zmianie stron Ruch mocno przycisnął, a my opadliśmy z sił. Zabrakło trochę dłuższej ławki, bo dwie rozgrywające są kontuzjowane. W tej części mieliśmy też więcej błędów – powiedział po meczu trener Paweł Tetelewski. 

Suzuki Korona Handball Kielce po tej porażce z 12 punktami jest na czwartym miejscu w tabeli. Do prowadzących: Ruchu Chorzów i MTS-u Żory traci sześć punktów.

W piątek Suzuki Korona Handball Kielce podejmie MTS Żory. Początek meczu o godz. 17.

Ruch Chorzów – Suzuki Korona Handball Kielce 30:24 (12:14)

Suzuki Korona Handball Kielce: Smelcerz 1 – Berlińska 12, Leśniak 5, Grabarczyk 3, Staszewska 2, Rosińska 1, Janczarek, Miśkiewicz, Rzepka, Śmiglarska, Łucak.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Zdobywamy Jelenią Górę!

Świetne informacje z Jeleniej Góry. Suzuki Korona Handball odniosła drugie zwycięstwo w tym sezonie w Lidze Centralnej. Kielczanki wygrały z drużyną MKS Vitamineo Jelenia Góra 30:26.

Podopieczne Pawła Tetelewski już w pierwszej kolejce zdobyły trzy punkty po świetnej końcówce w wyjazdowym starciu z Sośnicą Gliwice. Nie inaczej było w sobotnie popołudnie.

Suzuki Korona Handball jeszcze w 51. minucie przegrywała z zespołem, w którym grają m.in. doświadczone rozgrywające: Sabina Kobzar, Joanna Załoga czy Agnieszka Kowalska 23:25. W dodatku gospodynie grały w przewadze!

Od tego momentu kielczanki zdobyły jednak pięć bramek z rzędu! (trafiały kolejno: Kamila Rzepka, dwa razy Zofia Staszewska, Katarzyna Grabarczyk i Nikola Leśniak) i w 58. minucie było 28:25. Tej przewagi nasz zespół już nie dał sobie odebrać.

– Wygraliśmy czterema golami, ale niemal cały mecz goniliśmy. W końcówce zaczęła się nasza dobra passa – dobra obrona i skuteczność w ataku. Zwyciężyliśmy na naprawdę ciężkim terenie. Słowa uznania dla dziewczyn, bo nie był to łatwy mecz. Żadna z nich nie spuściła jednak nawet na chwilę głowy, walczyły do końca, widać było prawdziwą drużynę i nasz charakter – powiedział po meczu trener Paweł Tetelewski.

– Emocji nie brakowało. Na koniec na szczęście udało nam się utrzymać nerwy na wodzy i przechylić szalę zwycięstwa. Zrobiłyśmy to, mimo trochę mniejszego doświadczenia w takich spotkaniach. Bardzo pozdrawiam rodziców, bo bardzo chcieli być na meczu, ale niestety nie mogli – dodała Magdalena Berlińska, rozgrywająca kieleckiej siódemki.

Suzuki Korona Handball po dwóch kolejkach z sześcioma punktami jest na czwartym miejscu w tabeli. Taki sam bilans mają jeszcze trzy drużyny: lider: KPR Ruch Chorzów, wicelider: SPR Sambor Tczew i SPR Gdynia.

Suzuki Korona Handball w następnej kolejce zagra 7 października. Wtedy podejmie w hali przy ul. Krakowskiej dziesiątą drużynę tabeli (dwie porażi w dwóch meczach) – UKS Dziewiątkę Legnica.

MKS Vitamineo Jelenia Góra – Suzuki Korona Handball Kielce 26:30 (16:15)

Suzuki Korona Handball Kielce: Smelcerz, Toboła – Leśniak 7, Staszewska 6, Berlińska 5, Grabarczyk 3, Rosińska 3, Rzepka 2, Miśkiewicz 1, Podsiadło 1, Tomczyk 1, Łucak 1, Janczarek, Sigurdardottir, Śmiglarska.

Inne wyniki 2. kolejki:

SPR Sambor Tczew – SPG Pogoń Szczecin 28:21 (17:10),

SPR Gdynia – Handball Warszawa 27:21 (15:10),

KPR Ruch Chorzów – PreZero APR Radom 33:22 (18:10),

SPR Sośnica Gliwica – UKS Dziewiątka Legnica 33:32 (14:19)


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Świetna końcówka w Gliwicach. Show Berlińskiej

Suzuki Korona Handball od zwycięstwa rozpoczęła sezon 2023/2024 w Lidze Centralnej. Kielczanki pokonały na wyjeździe Sośnicę Gliwice 31:28, a aż 14 goli zdobyła Magdalena Berlińska.

Była 52. minuta tego bardzo wyrównanego pojedynku. Wtedy gola dla gospodyń zdobyła Klaudia Zub i był remis 26:26. Wtedy nastąpił świetny okres gry kielczanek. Przez sześć minut zdobyły trzy gole z rzędu, a nie straciły żadnego. Trafiały kolejno: Nikola Leśniak i dwa razy Magdalena Berlińska.

Gliwiczanki odpowiedziały w 58. minucie i było 27:29. Kielczanki zachowały jednak zimną krew i trafiły dwa razy – znów Berlińska i Islandka Agnes Sigurdardottir, dla której był to pierwszy gol w meczu.

Warto też dodać, że nasz zespół jeszcze w 39. minucie przegrywał 17:20. Od tego momentu zdobył trzy gole z rzędu i doszło do emocjonującej końcówki.

Klasą dla samej siebie w tym starciu była Magdalena Berlińska, która zdobyła aż 14 bramek! Wśród przegranych najskuteczniejsza była Paulina Kulik – 10 goli.

Suzuki Korona Handball Kielce w następnej kolejce zagra w sobotę, 30 września na wyjeździe z MKS-em VITAMINEO Jelania Góra.

Sośnica Gliwice – Suzuki Korona Handball Kielce 28:31 (15:13)

Suzuki Korona Handball Kielce: Smelcerz, Toboła – Berlińska 14, Leśniak 6, Rosińska 3, Staszewska 3, Grabarczyk 2, Miśkiewicz 1, Podsiadło 1, Sigurdardottir 1,  Janczarek, Rzepka, Tomczyk, Łucak. 

Inne wyniki 1. kolejki:

ENEA Piłka Ręczna Poznań – Ruch Chorzów 27:35 (9:19),

Handball Warszawa – UKS Dziewiątka Legnica 32:23 (17:9),

SPR Pogoń Szczecin – SPR Gdynia 21:24 (13:11)


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Świetny turniej w Warszawie. Wracamy z kompletem zwycięstw

Suzuki Korona Handball udanie zakończyła przygotowania do Ligi Centralnej. Nasz zespół wygrał turniej w Warszawie.

 

Podopieczne Pawła Tetelewskiego w stolicy wygrały trzy spotkania: z SMS-em Płock 25:17, Handball Warszawa 23:22 i ROKiS Radzymin Marcovię Marki 40:31.

– To był bardzo fajny turniej. Fajnie, że wygraliśmy trzy mecze. Wszystkie zawodniczki dostały swoje minuty w Warszawie, każda praktycznie po równo i myślę, że w przyszłości to będzie pożytkować naszą dobrą postawą w lidze. Cały czas jesteśmy w budowie, sprawdzamy różne ustawienia, bo chcemy jak najlepiej być przygotowani do początku sezonu. W tym momencie kończymy granie sparingów i w spokoju przygotowujemy się do pierwszego spotkania ligowego w Gliwicach – powiedział Paweł Tetelewski, trener Suzuki Korony Handball Kielce. 

Kielecki zespół rozpocznie Ligę Centralną w sobotę, 23 września od wyjazdowego pojedynku z Sośnicą Gliwice.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Mózg operacji w Kielcach. Oby grała jak jej znakomita idolka

Weronika Janczarek to trzecia rozgrywająca, która wzmocni kielecką drugą linię w letnim okienku transferowym.

Weronika Janczarek ma 19 lat i gra na pozycji środkowej rozgrywającej. Ma 166 centymetrów wzrostu. W ostatnim sezonie występowała w rywalu Suzuki Korony Handball Kielce w grupie C I ligi – MKS AZS UMCS Lublin. W tym samym grała też Gabriela Tomczyk, która również w trakcie tegorocznego, letniego okienka transferowego trafiła do kieleckiej siódemki.

Janczarek w ubiegłym sezonie w 20 spotkaniach zdobyła 30 goli, ale miała też mnóstwo asyst. Wychowanka KMKS Kraśnik w I lidze zadebiutowała w 2020 roku. Najpierw grała mało, ale przez ostatnie półtora sezonu – już w miarę regularnie.

Teraz Janczarek zdecydowała się na transfer do Kielc. Dlaczego?

– Nowe wyzwania, możliwości, dobra organizacja klubu, fajny sztab szkoleniowy i młody, ambitny zespół – odpowiada Janczarek.

Na środku rozegrania stworzy ona duet z doświadczoną, dwa razy od niej starszą Martą Rosińską.

– To bardzo fajna sprawa. Będzie można się wiele od niej nauczyć, czerpać wiedzę – przyznaje zawodniczka.

W jakiej roli w ataku lepiej się czuje, czy w tej, gdzie więcej rzuca, czy jednak podającej – dopytujemy.

– Zdecydowanie mózg operacji. Bardzo lubię asysty. W większości spotkań mam więcej asyst niż goli. Podobno bardzo dużo widzę, tak ludzie mówią. Przez całe życie najlepiej czułam się na środku rozegrania – przyznaje Janczarek, której ulubionym sportowcem jest znakomita norweska rozgrywająca – Norweżka Stine Oftedal.

Janczarek podkreśla też, że bardzo dobrze czuje się też w obronie. – Występowałam w Lublinie na dwójce, czasem na środku, albo na jedynce, gdy graliśmy wysuniętą obroną. Bardzo lubię grać w defensywie i wydaje mi się, że to też dobrze wychodzi – uważa.

Zadowolenia z jej pozyskania nie kryją kieleccy działacze.

– Była u nas na testach pod koniec ubiegłego sezonu i pokazała się z dobrej strony. Jest dobrze wyszkolona technicznie, dobrze operuje piłką. Dziewczyny z Lublina wypowiadają się o niej w samych superlatywach – Monika Marzec, Sabina Włodek. Opinie tych dziewczyn są dla mnie bardzo znaczące. Pamiętam też Weronikę z meczów przeciwko nam. Nie jest obdarzona znakomitymi warunkami fizycznymi, ale na środku rozegrania naprawdę daje radę – przyznaje Krzysztof Demko, członek zarządu Suzuki Korony Handball Kielce.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Sadowska w kadrze Polski

Zofia Sadowska, rozgrywająca Suzuki Korony Handball Kielce została powołana do reprezentacji Polski juniorek młodszych.

 

Zofia Sadowska znalazła się w 19-osobowym gronie zawodniczek, które zostały docenione przez trenera Andrzeja Niewrzawę. Zawodniczki zostały powołane na zgrupowanie szkoleniowe, które odbędzie się w Warszawie w dniach 9-16 sierpnia.

Sadowska, która jest nominalną skrzydłową, ale może też z powodzeniem grać na rozegraniu, w ubiegłym sezonie zdobyła 68 goli w rozgrywkach ligowych i 63 w mistrzostwach polski. Miała bardzo dobrą średnią 6,5 gola na mecz.

– Sadowska to bardzo utalentowana, wszechstronna zawodniczka. Jest aktywna na boisku, odważna, nie boi się podejmować decyzji. Myślę, że będzie z niej duża pociecha w przyszłości – chwali ją trenerka Monika Ciszek.

Sadowska została dołączona do kadry pierwszej drużyny Suzuki Korony Handball Kielce, która grać będzie w sezonie 2023/2024 w Lidze Centralnej.

W gronie zawodniczek rezerwowych w reprezentacji Polski juniorek młodszych znalazło się osiem szczypiornistek. Wśród nich jest jedna kielczanka – rozgrywająca Julia Kiniorska.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Smelcerz znów zachwyciła. Świetna skuteczność

Spory sukces reprezentacji Polski juniorek na XVII Letnim Olimpijskim Festiwalu Młodziezy Europy. Biało-czerwone z Niną Smelcerz, bramkarką Suzuki Korony Handball Kielce w składzie, zajęły trzecie miejsce.

Polki w spotkaniu o trzecią pozycję w European Youth Olympic Festival zmierzyły się z Holenderkami. W wyjściowym składzie znów wyszła Nina Smelcerz. Po raz kolejny zebrała sporo pochwał. Smelcerz grała cały mecz i broniła ze znakotwą, 46 proc. skutecznością!

– Kolejne ważne obrony notowała Nina Smelcerz, dzięki której koleżanki z drużyny mogły spokojnie podwyższyć wynik. Dziesięć minut przed zakończeniem meczu tablica wyników pokazywała 20:14 na korzyść naszego zespołu – czytamy na stronie Związku Piłki Ręcznej w Polsce.

Polki wygrały z Holenderkami 26:17 (9:9) i cieszyły się z trzeciego miejsca w imprezie. 

XVII Letni Olimpijski Festiwal Młodzieży Europy Maribor 2023 odbył się na Słowenii. Reprezentacja Polski podczas turnieju liczyła 123 sportowców, którzy startowali w jedenastu dyscyplinach.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Wracamy do treningów

Piłkarki ręczne Suzuki Korony Handball Kielce w poniedziałek rozpoczną przygotowania do nowego sezonu.

Kielczanki zaczną treningi na własnych obiektach od tradycyjnych badań. Mają na nich być wszystkie nowe zawodniczki: rozgrywające Marta Rosińska, Gabriela Tomczyk i prawoskrzydłowa, wracająca z pobytu w Płocku – Julia Łucak. Na zajęciach spodziewana jest też rozgrywająća Weronika Janczarek, która też ma związać się z naszym klubem.

Po dwóch tygodniach spędzonych na zajęciach w Kielcach, drużyna Pawła Tetelewskiego pojedzie na pierwszy międzynarodowy turniej w Czeskim Hodoninie. Suzuki Korona Handball zagra tam gospodyniami, drużyną z Austrii i z Niemiec.

Kielczanki zagrają też w dniach 25-26 sierpnia zagra w drugim turnieju międzynarodowym, który odbędzie się w Kielcach. Wtedy przyjedzie m.in. drużyna z trzeciej Bundesligi: SV Koweg Gorlitz oraz PreZero APR Radom.

Kielecki zespół został też zaproszony na turniej we wrześniu, organizowany przez AWF Warszawa.

Suzuki Korona Handball Kielce Ligę Centralną rozpocznie od dwóch meczów wyjazdowych .23 lub 24 września zagrają w Gliwicach z Sośnicą, a tydzień później z zespołem MKS VITAMINEO Jelenia Góra. Po raz pierwszy u siebie nasz zespół zagra 7 lub 8 października.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Tęsknota wygrała. Rosińska wraca do gry w Kielcach

Gratka dla kieleckich kibiców piłki ręcznej. Do gry wraca doświadczona, uniwersalna rozgrywająca – Marta Rosińska.

Marta Rosińska sportową karierę zakończyła 31 maja ubiegłego roku. W piłkę ręczną grała ponad 20 lat. Wiele z nich spędziła w kieleckim klubie, będąc wiodącą postacią naszej drużyny. W marcu tego roku zaczęła trenować młodziczki Suzuki Korony Handball Kielce. Teraz po ponad rocznej przerwie wraca również na parkiet. Podpisała z kielecką drużyną roczny kontrakt.

– Przez długie, długie lata zdążyłam się uzależnić od piłki ręcznej, boiskowej adrenaliny i za tym się stęskniłam, a póki zdrowie mi na to pozwala, to postanowiłam wrócić. Myślę, że z racji mojego doświadczenia boiskowego, uda mi się coś przekazać młodzieży – powiedziała Marta Rosińska.

– Bardzo się cieszę z powrotu Marty. Czuje się ona na siłach i nie wątpię, że sobie poradzi i będzie ważnym punktem naszej drużyny. Od wielu lat była pełną profesjonalistką, wzorem do naśladowania. Młodzież będzie miała na kogo patrzeć – powiedział Krzysztof Demko, członek zarządu Suzuki Korony Handball Kielce.

Już w ubiegłym sezonie kieleckiej drużynie brakowało wartościowej środkowej rozgrywającej, w momencie jak kontuzje miały Honorata Gruszczyńska i Agnieszka Młynarska.

– Końcówka ubiegłego sezonu pokazała, że brak doświadczonej zawodniczki na parkiecie powoduje u nas spadek jakości gry, nawet z niżej notowanymi rywalami, z którymi nie mielibyśmy prawdopodobnie problemów, gdyby np. Gruszczyńska czy Młynarska grały – przyznaje Demko.

Rosińska ma pełnić ważną rolę w kieleckiej drużynie. – Dzięki niej trener będzie miał więcej pola manewru w ustawieniu drugiej linii, aczkolwiek uważam, że Marta da nam bardzo ważną wartość w obronie, jako centralna jej postać – uważa Demko.

Rosińska w swojej karierze występowała też w innych klubach Superligi: KSS Kielce, Piotrcovia Piotrków Trybunalski, Olimpia Beskid Nowy Sącz, Zagłębie Lubin. Jej największe sukcesy to: dwa wicemistrzostwa Polski z Zagłębiem i brązowy medal z Piotrcovią.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Julia Łucak wraca do Kielc

Julia Łucak, wychowanka Suzuki Korony Handball Kielce po czterech latach spędzonych w Płocku, wraca do Kielc.

Julia Łucak ma 19 lat i występuje na pozycji prawoskrzydłowej. Przez ostatnie cztery sezony była uczennicą Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Płocku. Najpierw grała w mlodziczkach, a potem przez trzy sezony w pierwszoligowym SMS-ie Płock. W ostatnim sezonie zagrała w 21 meczach, zdobyła 31 gole.

– Julia była kilka lat w Płocku i nabyła piłkarskich szlifów pod okiem płockich, bardzo doświadczonych trenerów [przez ostatnie pół sezonu Krzysztof Kisiel, były zawodnik Orlen Wisły Płock, a wcześniej Artur Piechota – red.]. To leworęczna skrzydłowa, a takich na świecie dużo nie ma. Miała ambicję gry za granicą, ale na razie nie udało jej się tego zrealizować. Zdecydowaliśmy wspólnie, że najbliższy sezon spędzi w Kielcach. Mamy nadzieję, że jej rywalizacja z powracającą po kontuzji Klaudią Wawrzycką będzie bardzo ciekawa – mówi Krzysztof Demko, członek zarządu Suzuki Korony Handball Kielce.

– Te cztery lata w Płocku to na pewno dla mnie bardzo duże doświadczenie. Zespół, sztab szkoleniowy były z wyższej półki i co najważniejsze – grałam regularnie – mówi Julia Łucak.

Dlaczego wraca do Kielc? – Chciałam iść do Niemiec, ale nic z tego nie wyszło. Wracam do Kielc, bo tutaj jest moje miasto, tutaj się urodziłam i mam wszystko, co potrzebne do szczęścia. Paweł Tetelewski jest bardzo dobrym trenerem i przy nim mogę się jeszcze dużo nauczyć – dodaje Julia Łucak.

Czy Julia Łucak jest lepsza od brata Jakuba, byłego reprezentanta Polski, kieleckiego wychowanka, który w 2017 roku musiał zakończył karierę z powodu kontuzji – pytamy.

– (Śmiech). Trudne pytanie. Na pewno idę w jego ślady, ale brat jest lepszy ode mnie. Chcę mu dorównać, a kto wie – może kiedyś nawet być lepsza – dodaje Łucak.

W marcu tego roku Łucak została powołana na zgrupowanie młodzieżowej reprezentacji Polski w Szczyrku.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Gabriela Tomczyk w Koronie Handball

22-letnia Gabriela Tomczyk jest pierwszym transferem Suzuki Korony Handball przed rozpoczęciem sezonu 2023/2024.

Gabriela Tomczyk jest bardzo uniwersalną rozgrywającą. Jej nominalną pozycją jest lewe rozegranie, ale przez cały poprzedni sezon grała na prawym rozegraniu. Występowała w drużynie AZS UMCS Lublin. Rozegrała w  jej barwach  dziewiętnaście spotkań, zdobyła 73 bramki i zajęła 34. miejsce wśród najskuteczniejszych w grupie C I ligi.

– Od trzech lat gram na prawej połówce, choć na początku kariery występowałam na lewym rozegraniu. Wydaje mi się, że w miarę dobrze sobie radzę na obu tych pozycjach. Lubię grać dużo na zwodzie, ale też mieć asysty – mówi mierząca 165 centymetrów rozgrywająca.

22-letnia Gabriela Tomczyk w ubiegłym roku zajęła drugie miejsce w na Akademickich Mistrzostwach Polski. W tym roku lublinianki były na czwartej pozycji, a w turnieju półfinałowym Tomczyk została wybrana najlepszą zawodniczką imprezy.

Czemu teraz zdecydowała się na przejście do Kielc? – Chciałam się rozwijać. Słyszałam, że tutaj jest bardzo fajny trener. To też mnie zachęciło do transferu. Kielce mają fajny, młody zespół, ze sporymi ambicjami – przyznała wychowanka AZS UMCS Lublin.

Zdradza też, że późno zaczęła grać w piłkę ręczną. – Tak naprawdę dopiero w liceum, w wieku 16 lat. W pierwszej lidze jestem jednak dobrze ograna – przyznaje.

Nową zawodniczkę chwali Krzysztof Demko, członek zarządu Suzuki Korony Handball Kielce. 

– To uniwersalna rozgrywająca, może zagrać na każdej pozycji w drugiej linii. Jej dużym atutem jest fakt, że dobrze radzi sobie na prawej połówce, a na tej pozycji bardzo szukaliśmy wzmocnienia. Gabriela jest bardzo ambitna, przebojowa. Wkłada całe serducho w grę. Potrafi naprawić swój własny błąd, jest pierwsza w obronie. Warunki fizyczne nie predysponują jej do klasycznej rozgrywającej rzucającej z 9 czy 10 metra, ale potrafi minąć. W dzisiejszym świecie jak pokazują najlepsze reprezentacje świata, rozgrywające nie muszą być specjalnie wysokie – przyznaje Krzysztof Demko.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej