Skip to main content

Korona Handball wraca do domu po ponad dwóch miesiącach

81 – tyle dni kieleccy kibice czekali na kolejny mecz Suzuki Korony Handball w pierwszej lidze. W sobotę kielczanki zagrają w hali przy ul. Krakowskiej z Varsovią. Początek meczu o godz. 16.

– W środę po raz pierwszy mieliśmy trening od trzech miesięcy, w którym mogliśmy zagrać sześć na sześć na dwie bramki. To najlepiej pokazuje naszą sytuację kadrową w ostatnich tygodniach. Czasem mieliśmy tylko 8-9 zawodniczek na treningach – opowiada trener Paweł Tetelewski.

Teraz kielecki szkoleniowiec ma problem z bramkarkami. W tym tygodniu nie trenowały Nina Smelcerz oraz Wiktoria Toboła. Ta pierwsza była chora, a Toboła narzekała na problem z kostką. Obie będą do dyspozycji trenera Pawła Tetelewskiego w sobotnim meczu.

Są też dobre informacje. Do gry wraca Agnieszka Młynarska. – Aga trenuje z drużyną i będzie w kadrze na sobotnie spotkanie. Być może pomoże drużynie parę minut na rozegraniu – dodaje trener Tetelewski.

Kieleckiej drużynie do końca sezonu nie pomogą Honorata Gruszczyńska, Klaudia Wawrzycka, Marta Chodakowska i być może nawet Agnes Sigurðardóttir, która wciąż przebywa na Islandii. W jej miejsce do drużyny dołączyła juniorka Martyna Śmiglarska. To 19-letnia zawodniczka, występująca właśnie na lewym skrzydle.

W I rundzie Suzuki Korona Handball wygrała na wyjeździe z Varsovią 27:25.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Show Berlińskiej nie dał zwycięstwa

Pierwsza porażka w tym roku Suzuki Korony Handball. Kielczanki uległy na wyjeździe SMS-owi ZPRP Płock 24:27.

Kielczanki w Płocku zagrały w bardzo osłabionym składzie. Do grona kontuzjowanych dołączyła w tym tygodniu chora Katarzyna Grabarczyk. Jeszcze do 41. minuty pojedynek był bardzo wyrównany i podopieczne Pawła Tetelewskiego mogły mieć nadzieję na korzystny wynik. Wtedy był bowiem remis 13:13. Gospodynie wówczas w ciągu 180 sekund zdobyły cztery gole z rzędu. Kilkubramkową przewagę utrzymały już do końca spotkania.

Suzuki Koronie Handball nie pomogła świetna dyspozycja Magdaleny Berlińskiej. Zdobyła ona aż czternaście goli. Druga najskuteczniejsza nasza zawodniczka, a właściwie pięć, zdobyły zgodnie po dwie bramki.

– Przegraliśmy, bo brakło skuteczności w ważnych momentach drugiej połowy. Nie wykorzystaliśmy trzech rzutów karnych [po jednym Berlińska, Podsiadło i Szymanik – red.] i kilku stuprocentowych sytuacji – powiedział trener Paweł Tetelewski.

Suzuki Korona Handball Kielce jest z 30 punktami na drugim miejscu w tabeli. Do prowadzącego z kompletem, 13 zwycięstw – Handball Warszawa traci dziewięć punktów. Kielczanki nad trzecim PreZero APR Radom ma trzy punkty przewagi, ale też dwa mecze rozegrane więcej.

4 marca Suzuki Korona Handball Kielce podejmie szóstą drużynę tabeli – UKS Varsovię Warszawa.

SMS ZPRP Płock – Suzuki Korona Handball Kielce 27:24 (10:8)

Suzuki Korona Handball Kielce: Toboła, Smelcerz – Berlińska 14 (5 z rzutów karnych), Kotwica 2, Rzepka 2, Staszewska 2, Miśkiewicz 2, Samiczak 2, Podsiadło, Szymanik, Mikocka.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Mecz z Varsovią przełożony. 85 dni czekania

Niestety nie zobaczymy Suzuki Korony Handball w lutym tego roku w meczu rozegranym w hali przy ul. Krakowskiej.

To efekt tego, że nie odbędzie się mecz 14. kolejki  UKS Varsovią Warszawa. Zaplanowany on był na 18 lutego w hali przy ul. Krakowskiej.

Na prośbę drużyny z Warszawy, pojedynek ten został przełożony. Spotkanie Suzuki Korona Handball Kielce – UKS Varsovia Warszawa odbędzie się prawdopodobnie w sobotę, 4 marca. Oznacza to, że na mecz kieleckich szczypiornistek, ich fani będą musieli czekać aż 85 dni. Ostatni raz Suzuki Korona Handball przed własną publicznością grała bowiem 9 grudnia ubiegłego roku.

Suzuki Korona Handball Kielce zajmuje drugie miejsce w klubie. Ma 30 punktów, sześć mniej niż prowadzący Handball Warszawa. Natomiast UKS Varsovia Warszawa jest na piątej pozycji. W 12. spotkaniach zdobyła 20 punktów.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Rollercoaster w Radzyminie. Wygrana jednym golem

Suzuki Korona Handball Kielce po pasjonującym meczu udanie zainaugurowała nowy rok. Wygrała na wyjeździe z KPR Marcovią Radzymin 35:34.

Kielczanki wróciły w tym meczu z dalekiej podróży. Kwadrans przed końcem nasz zespół przegrywał 24:28. Już 180 sekund później był remis 28:28 (po trzech golach z rzędu Pauliny Podsiało) i doszło do zaciętej końcówki.

Jeszcze w 56. minucie rywalki prowadziły 34:33. Dwa ostatnie gole zdobyły jednak kielczanki (Podsiadło i Magdalena Berlińska).

– W pierwszej połowie prowadziliśmy wysoko, ale nagle coś się załamało. Mieliśmy w niej aż 15 strat! Po przerwie błędów było mniej, ale szwankowała skuteczność. Przegrywaliśmy już czterema golami, ale zawodniczki pokazały charakter. W trudnym momencie impuls w bramce dała Nina Smelcerz. Widać, że młodym dziewczynom ciągle ciężko gra się na wyjazdach. Czasem robiły takie rzeczy, że włos jeżyłby się na głowie, gdyby tylko był – powiedział po meczu trener Paweł Tetelewski.

Nie mógł on w tym meczu skorzystać z kilku zawodniczek. Nie zagrały: Honorata Gruszczyńska, Agnieszka Młynarska, Marta Chodakowska, Klaudia Wawrzycka, Wiktoria Białecka, Gabriela Miśkiewicz i Agnes Sigurdardottir.

W weekend, 4-5 lutego kielecki zespół zagra w Płocku z SMS-em ZPRP I.

KPR Marcovia Radzymin – Suzuki Korona Handball Kielce 34:35 (20:19)

Suzuki Korona Handball Kielce: Smelcerz, Toboła – Berlińska 13, Grabarczyk 8, Podsiadło 8, Staszewska 3, Jaworska 2, Samiczak 1, Rzepka, Szymanik, Kotwica, Mikocka.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Personalizowane koszulki meczowe Suzuki Korona Handball

Różowa czy czarna? Dla siebie, a może jako świąteczny prezent? Której opcji nie wybierzesz, to właśnie teraz jest najlepszy czas na zamówienie koszulki Suzuki Korony Handball Kielce.

Jak kupić koszulkę?

Wyślij maila na adres klub@koronahandball.pl z informacjami:
a) Rodzaj koszulki (replika/oryginał), krój koszulki (damska/męska), kolor koszulki (różowa/czarna), rozmiar koszulki, numer na koszulce, nazwisko/pseudonim
b) potwierdzenie przelewu
c) numer kontaktowy

Cena koszulki

Replika – 95 zł

Oryginał – 125 zł

Jaki rozmiar będzie odpowiedni?

Czym różni się replika od oryginalnej koszulki?

Koszulki różnią się materiałem. Oryginalne koszulki są wykonane z bardziej elastycznego materiału.

Jak zapłacić za koszulkę?

Zrób przelew na rachunek bankowy o numerze 89 2490 0005 0000 4530 3599 8963
Korona Handball
ul. Krakowska 72
25-701 Kielce

Kiedy koszulka będzie gotowa do odbioru?

Wszystkie koszulki zamówione i opłacone do 18.12.2022 do godziny 23:59, będą gotowe do odbioru 23.12.2022. Kolejne zamówienia będą zbierane do 25.01.2023 i gotowe do odbioru przed meczem 18.02.2023.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Zasłużona trenerka kończy pracę z Suzuki Koroną Handball

Zasłużona trenerka, Stanisława Grzegolec, kończy pracę z Suzuki Koroną Handball Kielce. W kieleckich klubach pracowała aż 25 lat.

Pani Stanisława Grzegolec z kielecką oraz świętokrzyską piłką ręczną związana była aż od 25 lat. Była trenerką w klubach sportowych: Korona Handball, KSS oraz Kolporter Kielce. Prowadziła klasy sportowe w Szkole Podstawowej nr 32. Poza zespołami klubowymi prowadziła też szkolenie zawodniczek w ramach kadry województwa świętokrzyskiego.

Od czasu powstania Stowarzyszenia Korona Handball, czyli od 2013 roku, trenerka Grzegolec miała współudział we wszystkich sukcesach sportowych, którymi były: awans do I ligi, dwukrotne wicemistrzostwo Polski Juniorek (2014 i 2019 rok), czwarte i piąte miejsce MPJ (2018 i 2022), mistrzostwo Polski Juniorek Młodszych (2015) i wicemistrzostwo Polski Juniorek Młodszych (2016).
Jej zespół wywalczył mistrzostwo Polski Młodziczek w 2016 roku i wygrał OOM w 2014 roku, reprezentując województwo świętokrzyskie.
Grzegolec wychowała zawodniczki, które z powodzeniem rywalizowały lub cały czas rywalizują na poziomie Superligi – m.in. siostry Więckowskie, Michalinę Pastuszkę.
Jej wychowanki uczestniczy w szkoleniu centralnym w ramach kadr narodowych i występowały w meczach reprezentacji Polski. 
–  Zawsze pracowała z wielkim zaangażowaniem na rzecz wszystkich – klubów czy reprezentacji. Jest niezwykle obowiązkowa, sumienna i wykonująca pracę z dużą jakością oraz zaangażowaniem. Zawsze można na nią liczyć – mówi trenerka Monika Ciszek.

Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Szybko zapomnieć i się podnieść. Wysoka porażka z liderem

Niestety, nie udało się Suzuki Koronie Handball Kielce pokonać lidera rozgrywek – AZS AWF Warszawa. Kielczanki przegrały aż 22:32.

To były miłe złego początki. Gospodynie grające już z Honoratą Gruszczyńską, ale bez Klaudii Wawrzyckiej, dobrze rozpoczęły mecz. Po trzech minutach prowadziły 3:0, a po kwadransie 7:4.

Od tego momentu nastąpił całkowity zwrot w meczu. Już do przerwy rywalki prowadziły 14:12. W drugiej połowie warszawianki były zdecydowanie lepsze. Między 40. a 47. minutą Suzuki Korona Handball Kielce nie potrafiła zdobyć gola.

Po tej porażce Suzuki Korona Handball Kielce ma już sześć punktów straty do prowadzącego AZS-u AWF-u Warszawa.

– Dopóki trzymaliśmy nasze założenia i dobrze rozwiązywaliśmy ataki, nie pozwalając rywalkom na kontry, to wynik oscylował w okolicach remisu. Później wkradła się nerwowość. Za szybko chcieliśmy odrobić straty, co było wodą na młyn dla zespołu z Warszawy. Jego najsilniejszą stroną jest szybki atak. My gubiliśmy piłki, a one odskoczyły na wysokie prowadzenie. Były faworytem, ale ten wynik nie odzwierciedla tego na co nas stać. Było za dużo błędów i niewykorzystanych czystych sytuacji – powiedział po meczu Paweł Tetelewski, trener Suzuki Korony Handball Kielce.

– To bardzo wysoka porażka. Nie spodziewałyśmy się takiego rozwiązania. Nastawiałyśmy się na starcie z liderem od kilku tygodni. Bardzo chciałyśmy wygrać. Niestety, nie udało się. Było bardzo dużo prostych błędów z naszej strony. Do tego brakowało powrotu do obrony i skuteczności – dodała Katarzyna Grabarczyka, prawoskrzydłowa kieleckiej siódemki.

W przerwie meczu w hali przy ulicy Krakowskiej odbyło się pożegnanie trenerki Stanisławy Grzegolec. Pracowała ona z grupami młodzieżowymi kieleckiego klubu przez aż 25 lat.

Suzuki Korona Handball Kielce – AZS AWF Warszawa 22:32 (12:14)

Suzuki Korona Handball Kielce: Toboła, Smelcerz – Berlińska 5, Gruszczyńska 4, Szymanik 3, Grabarczyk 2, Miśkiewicz 2, Podsiadło 2, Jaworska 1, Staszewska 1, Kotwica 1, Sigurdardottir 1, Mikocka, Rzepka.

Tu dodaj tekst

Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Nerwy, ale świetna końcówka i wygrana z ChKS-em

Suzuki Korona Handball Kielce dzięki znakomitej końcówce pokonała przed własną publicznością ChKS PŁ Łódź 26:23.

Jeszcze w 51. minucie po trafieniu Marleny Gitzel przyjezdne doprowadziły do remisu 19:19 i wydawało się, że do końcowego gwizdka mogą być nerwy. Wtedy jednak kielczanki zagrały tak, jak potrafią. W ciągu pięciu minut zdobyły pięć goli z rzędu (po dwie Paulina Podsiadło i Klaudia Wawrzycka i jedną Zofia Staszewska) i było 24:19. Takiej przewagi Suzuki Korona Handball już nie zmarnowała.

Zryw w końcówce był konieczny, bo gospodynie miały duży przestój w drugiej połowie. Jeszcze w 42. minucie prowadziły 17:14, ale wtedy w sześć minuty straciły cztery gole z rzędu i przegrywały 17:18.

– Niestety zespół pozwolił rywalkom wierzyć do końca w wygraną. Utrzymaliśmy je przy życiu. To przede wszystkim efekt naszej nieskuteczności. Na pewno jednak dla mojej drużyny to dobre doświadczenie. Nie wszystko im wychodziło, ale pokazały charakter w obronie i ani razu nie straciły wiary w wygraną – powiedział trener Paweł Tetelewski.

Suzuki Korona Handball Kielce po tej wygranej jest na drugim miejscu. Ma tyle samo punktów co lider – Handball Warszawa, ale jeden mecz rozegrany więcej.

Właśnie te dwa zespoły zmierzą się w hitowym starciu w następnej kolejce. Mecz odbędzie się w piątek, 9 grudnia o godz. 18.30.

Suzuki Korona Handball Kielce – ChKS PŁ Łódź 26:23 (12:11)

Suzuki Korona Handball Kielce: Toboła, Smelcerz – Podsiadło 7, Berlińska 5, Wawrzycka 4, Staszewska 4, Grabarczyk 2, Rzepka 2, Sigurdardottir 1, Jaworska 1, Kotwica, Mikocka.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Najwyższa wygrana w sezonie

Suzuki Korona Handball w drugim meczu z rzędu nie dała rywalkom szans. Tym razem kielczanki pokonały przed własną publicznością ostatnią drużynę ligi – AZS AWF Warszawa aż 42:17.

Kielczanki wciąż grające bez kontuzjowanych Agnieszki Młynarskiej, Honoraty Gruszczyńskiej, Doroty Samiczak i Martyny Szymanik (sprawy osobiste) miały w tym meczu kilka serii zdobytych goli pod rząd – np. w pierwszej połowie pięciu goli (od 5:3 do 10:3) i  po zmianie stron aż dziewięciu (od 32:16 do 41:16). Ostatecznie z najsłabszą drużyną ligi (komplet dziesięciu porażek i ostatnie miejsce) zwyciężyły różnicą aż 25 goli!

Była to najwyższa wygrana Suzuki Korony Handball Kielce w tym sezonie. Nasz zespół prowadzi w tabeli. Ma 24 punkty, trzy więcej od wicelidera Handball Warszawa, ale rywalki rozegrały dwa mecze mniej.

W sobotę drużyna Pawła Tetelewskiego w przedostatniej kolejce I rundy zagra u siebie z ChKS PŁ Łódź.

Suzuki Korona Handball Kielce – AZS AWF Warszawa 42:17 (20:9)

Suzuki Korona Handball: Hibner, Toboła, Smelcerz – Podsiadło 8, Berlińska 6, Sigurdardottir 6, Wawrzycka 4, Staszewska 4, Grabarczyk 4, Miśkiewicz 3, Rzepka 3, Kotwica 2, Jaworska 2, Maciążek.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Wygrana i powrót Klaudii Wawrzyckiej

Suzuki Korona Handball bez problemów pokonała u siebie AZS UW Warszawa 31:19. Do gry po długiej przerwie wróciła Klaudia Wawrzycka.

Jednym z wydarzeń meczu był powrót do gry po ponad dwuletniej przerwie jednej z najbardziej utalentowanych zawodniczek naszego klubu – Klaudii Wawrzyckiej. Ostatni raz zagrała 30 października 2020 roku. Teraz pojawiła się ona na parkiecie  w drugiej połowie. Zagrała kwadrans, zdobyła dwie bramki, a oddała pięć rzutów. Widać było u niej dużą chęć gry.

– Cieszę się, że wreszcie doczekałam się powrotu na parkiet i jestem dumna. Na dobry początek zdobyłam dwie bramki. Czuje się bardzo dobrze, jeszcze silniejsza, niż w ubiegłym roku. Gdzieś w tyle głowy jest mały strach, ale będę go zwalczać. Z każdym meczem chcę grać coraz lepiej. Potrzebuje przede wszystkim czasu, rozegrania kilku spotkań, nabrania pewności siebie – powiedziała Klaudia Wawrzycka.

– Klaudia będzie dostawać coraz więcej minut. Będziemy też ją próbować na prawym rozegraniu. Myślę, że z tego też będziemy mieć korzyść – mówił trener Paweł Tetelewski.

Jego zespół nie miał żadnych problemów ze zwycięstwem. Potrafił też momentami grać efektownie. Ozdobą pierwszej części były dwie kontry na początku meczu, uruchamiane przez Małgorzatę Hibner, a kończone przez Katarzynę Grabarczyk.

– Mimo naszych osłabień, udało się zagrać parę fajnych akcji, zwłaszcza w pierwszej połowie – dodał trener Tetelewski .

Pod nieobecność trzech rozgrywających: Honoraty Gruszczyńskiej, Agnieszki Młynarskiej i Doroty Samiczak, na środku rozegrania od pierwszych minut grała Magdalena Berlińska. Po zmianie stron zmieniła ją Weronika Białecka. Jak trener ocenia rozegranie na środku z Berlińską?

–  Jak na trzy treningi, to wyglądało całkiem nieźle. Myślę, że dużo do pokazania ma Paulina Podsiadło. Ma wielkie umiejętności, ale jeszcze zdarzają się proste błędy. Myślę, że z każdym meczem w pierwszej lidze okrzepnie i pokaże, na co ją stać – przyznał Tetelewski.

W piętek, 25 listopada Suzuki Korona Handball zagra przed własną publicznością z AZS AWF Warszawa. Początek meczu o godz. 19.

Suzuki Korona Handball Kielce: Hibner, Toboła, Smelcerz – Podsiadło 7, Berlińska 5, Sigurdardottir 4, Grabarczyk 4, Staszewska 3, Wawrzycka 2, Jaworska 2, Mikocka 2, Miśkiewicz 1, Kotwica 1, Rzepka, Białecka. 


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Pierwsza porażka w I lidze. Zabrakło skuteczności

Niestety Suzuki Korona Handball doznała pierwszej porażki w I lidze. Kielczanki uległy na wyjeździe drużynie PreZero Akademia Piłki Ręcznej Radom 20:23.

Jeszcze w 51. minucie Suzuki Korona Handball Kielce po serii czterech zdobytych goli z rzędu, przegrywała tylko 17:18. Jedną bramkę podopieczne Pawła Tetelewskiego traciły również dwie minuty przed końcem. Wtedy kielczanki miały świetną sytuację, by doprowadzić do remisu, ale ją zmarnowały.

Suzuki Korona Handball grała w tym meczu mocno osłabiona. Zabrakło kontuzjowanych rozgrywających: Honoraty Gruszczyńskiej, Agnieszki Młynarskiej, Danuty Samiczak i bramkarki Marty Chodakowskiej. Tę ostatnią zastąpiła między słupkami Małgorzata Hibner, która występowała w Kielcach jeszcze w ubiegłym sezonie. Teraz powróciła do gry. Wobec kontuzji Marty Chodakowskiej, pomoże drużynie w kilku meczach.

– Gdyby wynik byłby inny, to chwilowy powrót do piłki ręcznej, smakowałby lepiej. Cieszy, że mogłam pomóc dziewczynom, które robiły co mogły, ale ekipa z Radomia okazała się dziś lepsza – powiedziała Małgorzata Hibner po meczu.

Z kolei trener Paweł Tetelewski przyznał, że przyczyną porażki była słaba skuteczność.

– Niestety nie udało nam się zdobyć punktów, mimo że pierwsza połowa była wyrównana. W drugiej części po naszych błędach i nieskutecznych rzutach Radom odskoczył na pięć bramek [18:13 w 40. minucie – red.]. Mój zespół wtedy dobrze zareagował, walczył do końca. Mieliśmy piłkę, by doprowadzić do remisu, ale zmarnowaliśmy sytuację sam na sam z bramkarką. Zabrakło nam skuteczności, bo oddaliśmy aż 52 rzuty – mówił Paweł Tetelewski.  

Po tej porażce Suzuki Korona Handball Kielce straciła pozycja lidera rozgrywek. Po siedmiu meczach ma osiemnaście punktów, trzy mniej od prowadzącego Handball Warszawa. Trzecie miejsce zajmuje PreZero Akademia Piłki Ręcznej Radom, który zdobył 17 punktów.

Suzuki Korona Handball w następnej kolejce zagra przed własną publicznością w hitowym meczu z Handball Warszawa. Początek spotkania w piątek, 18 listopada o godz. 20.40.

PreZero Akademia Piłki Ręcznej Radom – Suzuki Korona Handball Kielce 23:20 (11:11)

Suzuki Korona Handball Kielce: Hibner, Smelcerz – Berlińska 6, Sigurdardottir 5, Szymanik 2, Podsiadło 2, Grabarczyk 2, Miśkiewicz 1, Jaworska 1, Staszewska 1, Rzepka, Mikocka. 


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Dobre informacje o kontuzjowanych zawodniczkach [RAPORT MEDYCZNY]

Dobre informacje na temat stanu zdrowia kontuzjowanych rozgrywających Honoraty Gruszczyńskiej i Agnieszki Młynarskiej. Obie zawodniczki nie będą musiały mieć operacji.

Przypomnijmy – w meczu czwartej kolejki pierwszej ligi, Suzuki Korona Handball pokonała u siebie MKS AZS UMCS Lublin 32:31. Niestety ze zwycięstwa mało kto się cieszył w kieleckiej drużynie, bo groźnie wyglądających kontuzji doznały trzy rozgrywające: Agnieszka Młynarska (staw łokciowy), Honorata Gruszczyńska (kolano) i Dorota Samiczak (kostka). 

Teraz mamy dobre informacje na temat stanu zdrowia kontuzjowanych zawodniczek.

– Urazy Honoraty i Agnieszki nie wymagają na szczęście operacji. Obie mają delikatne uszkodzenia więzadłowe. Będziemy je leczyć zachowawczo. Obie zawodniczki czeka parę tygodni rehabilitacji i powrót do gry. U Honoraty wszystko fajnie się goi, jest już w trakcie fizjoterapii. Ona i Agnieszka w tym tygodniu wejdą również w w kolejny etap rehabilitacji, bardziej intensywny – opowiada Krzysztof Demko, fizjoterapeuta kieleckiej siódemki.

Co z Dorotą Samiczak? – W tym tygodniu będzie miała zdjęty gips i rozpoczniemy rehabilitację – dodaje Demko.

Kiedy Gruszczyńska, Młynarska i Samiczak wrócą do gry?

– Czas pokaże. Nie wróżymy z fusów i nie przewidujemy terminów kiedy będę gotowe. Na pewno nie będziemy ryzykować ich występu na dany mecz. Jak będą zdrowe w 100 proc. to dopiero wtedy wrócą – przyznaje Demko.

Suzuki Korona Handball w następnej kolejce zagra 12 listopada na wyjeździe z PreZero APR Radom.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Suzuki Korona Handball znów wygrała i awansowała na pozycję lidera

Sześć meczów – sześć zwycięstw – to bilans Suzuki Korony Handball Kielce w I lidze. Kielczanki w piątkowy wieczór pewnie pokonały San Jarosław 33:18 (16:11).

Kielczanki musiały radzić sobie w mocno osłabionym składzie. Zabrakło trzech kontuzjowanych rozgrywających: Honoraty Gruszczyńskiej, Agnieszki Młynarskiej oraz Doroty Samiczak. Pod ich nieobecność w wyjściowej siódemce na rozegraniu zagrały Magdalena Berlińska, Martyna Szymanik oraz nominalna prawoskrzydłowa Katarzyna Grabarczyk. Ta ostatnia grała na nietypowej dla siebie pozycji, prawym rozegraniu.

Kielczanki rozpoczęły znakomicie. Po kwadransie prowdziły 11:2, a trener Michał Kubisztal, były zawodnik Orlen Wisły Płock i niemieckiego Fuchse Berlin, wziął już drugi czas w meczu.

W 19. minucie po raz pierwszy zareagował za to trener Paweł Tetelewski. Po serii błędów jego drużyna straciła bowiem pięć goli z rzędu. Bramkarki rywalek nie pokonała przez aż osiem minut.

Zespół z Jarosławia cały czas próbował grać w ataku pozycyjnym na dwa koła i wycofywał bramkarkę. Nie dało to jednak pożądanego efektu i gospodynie kilka razy trafiły do pustej bramki. Suzuki Korona Handball cały czas pewnie prowadziła i trener Paweł Tetelewski mógł wprowadzić wszystkie rezerwowe.

Suzuki Korona Handball w następnej kolejce zagra za dwa tygodnie na wyjeździe z PreZero APR Radom.

Suzuki Korona Handball Kielce – San Jarosław 33:18 (16:11)

Suzuki Korona Handball Kielce: Chodakowska 1, Toboła, Smelcerz – Berlińska 9, Jaworska 8, Podsiadło 4, Grabarczyk 3, Maciążek 2, Mikocka 2, Miśkiewicz 1, Białecka 1, Kotwica 1, Sigurðardóttir 1, Szymanik, Staszewska, Rzepka.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Zawodniczki odwiedziły szkołę. „Ocena celująca, pełen profesjonalizm”

Trzy nasze zawodniczki: Agnieszka Młynarska, Katarzyna Grabarczyk i Martyna Szymanik odwiedziły Szkołę Podstawową im. Mikołaja Reja w Kielcach.

Nasze szczypiornistki tym razem nie musiały zmierzyć się z rywalkami na boisku, ale z dociekłymi dziećmi, które miały sporo ciekawych i czasem zaskakujących pytań.

O co pytały dzieci? – O dietę, jak dziewczyny zostały piłkarkami ręcznymi, co robią w wolnym czasie, co lubią jeść. W sumie padło aż około 30 pytań. I to na wiele tematów. Pierwotnie spotkanie miało być 45 minut, a trwało półtorej godziny  – opowiada Anita Strzelczyk (dawniej Rutka), koordynator spotkania, była zawodniczka Progress Łysogóry Kielce, a później Vive Kielce.

Nie zabrakło również oryginalnych pytań. – Czasem było naprawdę bardzo wesoło. Dzieci dociekały np. jakie kary zawodniczki dostają od trenera – np. za niezawiązane buty. Chciały też wiedzieć ile w tym sporcie się zarabia. Zawodniczki zdradziły swoje ulubione zagrywki i jakie mają słabości ze słodyczy. Dziewczyny bardzo profesjonalnie podeszły do spotkania, odpowiadały ze stoickim spokojem, choć czasem były zaskoczone z pytań. Jakbym miała ich ocenić w skali szkolnej, to dałabym szóstkę, bo pokazały duży profesjonalizm – dodaje Strzelczyk.

Jaki cel miała wizyta zawodniczek Suzuki Korony Handball Kielce?

– Pokazanie naszego klubu sportowego, wypromowanie wśród młodzieży chęci do aktywności fizycznej. Chcieliśmy pokazać, jak ważny jest zdrowy tryb życia, a dzięki dziewczynom, dzieci dużo się dowiedziały o diecie – mówi Strzelczyk.

– Dzieci i nauczyciele były bardzo zadowolone i pod olbrzymi wrażeniem  spotkania. Było ono naprawdę świetne. Od razu po wyjściu zawodniczek, dzieci pytały mnie, kiedy znów nas odwiedzą – podkreśla Strzelczyk.

Młodzież na pewno przyjdzie na mecz Suzuki Korony Handball. – Bardzo chcemy wybrać się na mecz. Męska piłka ręczna jest w Kielcach wychwalana pod niebiosa, a ja chcę pokazać dzieciom, że jest też kobieca piłka ręczna i to na dobrym poziomie – zapowiada Strzelczyk.

Młodzież dostała od naszego klubu mnóstwo autografów oraz kalendarze. Nie zabrakło też elementu treningu – przez chwilę zawodniczki wraz z dziećmi robiły pompki.

– To bardzo fajne wydarzenie dla dzieciaków. Sportowcy powinni traktować je jako część swoich obowiązków, by przekazywali informacje, jak sport pozytywnie wpływa, jak dużo może zmienić w życiu człowieka i wpłynąć dobrze na jego zdrowie – mówi Agnieszka Młynarska.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej