Skip to main content

Autor: redaktor

Więckowska zagra na mundialu!

Kolejny sukces w karierze Magdy Więckowskiej. Nasza rozgrywająca znalazła się w składzie na Mistrzostwa Świata.  

Magda Więckowska znalazła się w 17-0sobowej kadrze trenera Arne Senstada. W tym sezonie kielecka rozgrywająca jest najważniejszą postacią Suzuki Korony Handball w ofensywie. W dziewięciu spotkaniach (dwa opuściła z powodu kontuzji) zdobyła aż 70 bramek, co daje jej imponującą średnią 7,77 gola na mecz. W efekcie Magda Więckowska zajmuje już drugie miejsce wśród najskuteczniejszych zawodniczek PGNiG Superligi. Do liderki Kingi Jakubowskiej traci siedemnaście bramek, ale jednak rozegrała dwa spotkania mniej.

Biało-czerwone od 21 listopada są na zgrupowaniu w Szczyrku. Po zgrupowaniu, w środę trener Senstad zdecydował się wybrać z 20-osobowego składu siedemnaście zawodniczek. W dniach 26-28 listopada zagrają one w międzynarodowym turnieju w Madrycie. Oprócz Polek wystąpią tam reprezentacje Niemiec, Hiszpanii i Słowacji). Potem ten sam zespół wystąpi w grudniowych mistrzostwach świata. 

Oprócz Magdy Więckowskiej, trener zdecydował się na siedem innych rozgrywających. 

Skład reprezentacji Polski na mistrzostwa świata:

Bramkarki:

Adrianna Płaczek (Nantes, Francja), Barbara Zima (KPR Gminy Kobierzyce), Monika Maliczkiewicz (MKS Zagłębie Lubin), 

Skrzydłowe:

Magda Balsam (Eurobud JKS Jarosław),  Adrianna Górna (MKS Zagłębie Lublin), Oktawia Płomińska (MKS FunFloor Perła Lublin), Dagmara Nocuń (TuS Metzingen, Niemcy),

Rozgrywające:

Magda Więckowska (Suzuki Korona Handball), Kinga Achruk, Romana Roszak, Marta Gęga (MKS FunFloor Perła Lublin), Monika Kobylińska (Brest Bretagne Handball, Francja), Aleksandra Zimny (Eurobud JKS Jarosław), Natalia Nosek, Aleksandra Rosiak (obie ESBF Besancon, Francja)

Kołowe:

Sylwia Matuszczyk (Eurobud JKS Jarosław), Joanna Szarawaga (MKS FunFloor Perła Lublin).


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

W Pucharze Polski pojedziemy do Lubicza

Suzuki Korona Handball poznała rywala w 1/16 PGNiG Pucharu Polski.

Kielczanki w tej fazie rozgrywek zmierzą się na wyjeździe z pierwszoligową GUKS Drwęcą Novar Lubicz.
Nasz przeciwnik obecnie zajmuje przedostatnią, dziesiątą pozycję w tabeli grupy A pierwszej ligi. W dotychczasowych sześciu meczach, wszystkie przegrał. Najskuteczniejszą zawodniczką tej drużyny jest Agnieszka Pęcherska. W sześciu meczach zdobyła ona 30 bramek i zajmuje dziewiąte miejsce wśród najskuteczniejszych.

Mecz GUKS Drwęca Novar Lubicz – Suzuki Korona Handball odbędzie się w środę, 12 stycznia.

Znane są już terminy kolejnych faz tych rozgrywek.  1/8 finału odbędzie się 2 lutego, ćwierćfinały 9 marca, a półfinały 23 marca. Wielki finał zaplanowano na 28 lub 29 maja.

Pary 1/16 finału PGNiG Pucharu Polski:

GUKS Drwęca Novar Lubicz – Suzuki Korona Handball Kielce,

MKS PR URBIS Gniezno – Młyny Stoisław Koszalin

KS Otmęt Krapkowice – MKS Piotrcovia Piotrków Tryb.

MTS Żory – KPR Gminy Kobierzyce

UKS Dziewiątka Legnica – EKS Start Elbląg

KS Kościerzyna – EUROBUD JKS Jarosław

SPR Pogoń Szczecin – SPR Handball Rzeszów

KS AZS AWF Warszawa – SPR Olkusz


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Rosińska: To ciężkie chwile, jak się dostaje takie baty

– To ciężkie chwile dla sportowca, kiedy dostaje się takie baty – powiedziała Marta Rosińska, rozgrywająca Suzuki Korony Handball po wysokiej porażce 17:32 z Zagłębiem Lubin.

Kielczanki w pierwszej rundzie podjęły walkę w Lubinie i przegrały tylko 25:29. Kapitalnie zagrała Marta Rosińska, która zdobyła aż trzynaście bramek. W rewanżowym meczu Suzuki Korona Handball przegrała 17:32. 

– W szatni byłyśmy naprawdę nabuzowane. Wyszyłyśmy z wiarą, że będziemy w stanie przeciwstawić się mistrzyniom Polski. Niestety tym razem się nie udało. To ciężkie chwile dla sportowca, kiedy dostaje się takie baty. To było nasze jedno z najgorszych spotkań. Okazuje się, że przed nami jeszcze bardzo dużo pracy – powiedziała Marta Rosińska.

Suzuki Korona Handball w tym sezonie zdobyła punkt, przegrywając po rzutach karnych z Młyny Stoisław Koszalin.

– W tej rundzie były fragmenty, gdzie potrafiłyśmy stawić czoła rywalkom. Wciąż czegoś brakowało. Nie utrzymałyśmy tej dobrej passy. Chodzą za nami te proste, okropne błędy, które pozwalają wyprowadzać przeciwniczkom kontrataki. To nasz największy chochlik. Kiedy będziemy popełniać takie błędy w ataku, to nie pomoże nam nawet najlepsza obrona i świetny bramkarz – dodała Marta Rosińska.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Tym razem Zagłębie wyraźnie lepsze

Tylko piętnaście minut trwała wyrównana walka w meczu Suzuki Korony Handball z mistrzem Polski – Zagłębiem Lubin. Potem rywalki odskoczyły i wygrały 32:17.

W pierwszym meczu tych drużyn w Lubinie nasz zespół zaprezentował się z bardzo dobrej strony i przegrał z utytułowanym rywalem zaledwie 25:29. Aż trzynaście bramek rzuciła wtedy Marta Rosińska, która zagrała bardzo dobry mecz, najlepszy w tym sezonie.

Teraz kielczanki w ostatnim meczu w tym roku znów chciały pokazać, że potrafią napsuć krwi najlepszym drużynom ligi, tak jak to było w ostatnim pojedynki z wicemistrzem Polski – KPR-em Gminy Kobierzyce tylko 27:31.

– W tym meczu będziemy oczekiwać od dziewczyn walki i konsekwencji w grze. Postaramy się zagrać najlepiej jak potrafimy. Musimy unikać błędów własnych i poprawić skuteczność  – mówił przed meczem trener Paweł Tetelewski.

Tylko początek meczu mógł zapowiadać emocje w tym pojedynku. W czwartej minucie po trafieniu z kontry Magdaleny Kędzior kielczanki prowadziły 2:1. Jeszcze cztery minuty później po trafieniu Honoraty Gruszczyńskiej był ostatni remis w meczu – 3:3, a w 12. minucie przyjezdne wygrywały tylko jednym golem. Od tego momentu zawodniczki z Lubina udowodniły swoją wyższość. Drugi kwadrans pierwszej połowy Zagłębie wygrało aż 10:4 i do przerwy miało ośmiobramkową zaliczkę.

Po zmianie stron kielczanki nie były w stanie już odrobić strat i nawiązać wyrównanej walki. W efekcie wciąż czekają na pierwszą wygraną w lidze i zajmują ostatnie miejsce w tabeli.

Teraz w rozgrywkach PGNiG Superligi nastąpi przerwa reprezentacyjno-świąteczna. W następnej kolejce Suzuki Korona Handball zagra na wyjeździe z Piotrcovią. Mecz odbędzie się 8 stycznia przyszłego roku.

Suzuki Korona Handball – Zagłębie Lubin 17:32 (9:18)

Suzuki Korona Handball: Hibner, Chojnacka, Chodakowska – Więckowska 6, Kędzior 3, Gruszczyńska 2, Czekala 2, Pękala 2, Jasińska 1, Staszewska 1, Kowalczyk, Grabarczyk, Rosińska, Zimnicka, Gliwińska.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Postraszyły wicemistrzynie Polski!

Jeszcze w 48. minucie Suzuki Korona Handball prowadziła i to na wyjeździe z wicemistrzem Polski KPR-em Kobierzyce 24:23. W końcówce lepiej zagrali rywalki i wygrały 31:27.

Nasz zespół doskonale rozpoczął sobotni pojedynek. Bardzo dobrze grał w każdym elemencie piłki ręcznej i rozgrywał jeden z najlepszych meczów w tym sezonie. Po pięciu minutach prowadził 3:1 i trenerka gospodyń – Edyta Majdzińska poprosiła o przerwę. W ósmej minucie po trafieniu Magdaleny Kędzior było aż 6:1! Bardzo dobrze między słupkami spisywała się Małgorzata Hibner, która do przerwy miała blisko 40 proc. skuteczność i obroniła aż dwa rzuty karne.

Niestety po kwadransie gra drużyny Pawła Tetelewskiego nieco się zacięła i rywalki potrafiły odrobić straty, a na przerwę schodziły z jednobramkową zaliczką. Po zmianie stron kielczanki znów pokazały charakter i toczyły wyrównaną walkę z jedną z najlepszych polskich drużyn.

Jeszcze w 48. minucie Suzuki Korona Handball prowadziła 24:23. Wtedy jednak przez osiem minut kielczanki nie zdobyły gola, a straciły pięć i zrobiło się 24:28.

W środę kielczanki zmierzą się w hali przy ul. Krakowskiej z MKS-em Zagłębiem Lubin. Początek meczu o godz. 19.30.

KPR Kobierzyce – Suzuki Korona Handball 31:27 (15:14)

Suzuki Korona Handball: Hibner, Chojnacka – Więckowska 10, Grabarczyk 6, Kowalczyk 5, Kędzior 3, Pękala 2, Gruszczyńska 1, Rosińska, Staszewska, Zimnicka, Czekala, Jasińska.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Więckowska powołana do kadry na mistrzostwa świata!

Magda Więckowska, rozgrywająca Suzuki Korony Handball ma olbrzymią szansę zagrać na Mistrzostwach Świata seniorek. Została bowiem powołana do reprezentacji Polski.

Magda Więckowska znalazła się w 20-0sobowej kadrze trenera Arne Senstada. W tym sezonie kielecka rozgrywająca jest najważniejszą postacią Suzuki Korony Handball w ofensywie. W siedmiu spotkaniach (dwa opuściła z powodu kontuzji) zdobyła aż 55 bramek, co daje jej imponującą średnią 7,85 gola na mecz. W efekcie Magda Więckowska zajmuje czwarte miejsce wśród najskuteczniejszych zawodniczek PGNiG Superligi. Do wiceliderki Magdy Balsam (Eurobud JKS Jarosław) traci zaledwie trzy gole.

– Magda została powołana do kadry jak najbardziej zasłużenie. Swoją postawą na parkiecie w tym sezonie pokazuje, że nie jest to powołanie do wyrost – przyznaje trener Paweł Tetelewski. 

– Bardzo się cieszę, że dostałam szansę. Konkurencja w reprezentacji jest bardzo duża, ale zrobię wszystko co w mojej mocy, by bardzo dobrze zaprezentować się na treningach oraz w turnieju w Madrycie – dodaje Magda Więckowska.

Biało-czerwone 21 listopada tego roku spotkają się na zgrupowaniu w Szczyrku. W dniach 26-28 listopada zagrają w międzynarodowym turnieju w Madrycie. Oprócz Polek wystąpią tam reprezentacje Niemiec, Hiszpanii i Słowacji).

Właśnie po tym turnieju trener Senstad wybierze 18-osobowy skład reprezentacji Polski na turniej w Hiszpanii i mundial. A więc z obecnego składu, dwie będzie musiał skreślić.

Jakie Więckowska ma szansę udziału w mundialu?

– Wszystko stoi otwarte przed Magdą. Na pewno bym jej nie skreślał. Ma potencjał na to, by zagrać na tym mundialu. Dużo będzie zależeć, jak się pokaże na treningach. Konkurencję na rozegraniu ma sporą, ale jest młoda i powinna dostawać szansę. Tym bardziej, że jeśli będzie dobrze pracować, z zaangażowaniem i robić stałe postępy to w przyszłości może stanowić o sile reprezentacji Polski – dodaje Tetelewski. 

Po turnieju drużyna Senstada będzie miała kolejną konsultację szkoleniową. Od 2 grudnia w Hiszpanii rozpoczną się Mistrzostwa Świata. Polki w grupie B będą rywalizować z Rosyjską Federacją Piłki Ręcznej, Serbią oraz Kamerunem.

Skład reprezentacji Polski na mistrzostwa świata:

Bramkarki:

Weronika Gawlik (MKS FunFloor Perła Lublin), Adrianna Płaczek (Nantes, Francja), Barbara Zima (KPR Gminy Kobierzyce),

Skrzydłowe:

Magda Balsam (Eurobud JKS Jarosław), Aneta Łabuda, Adrianna Górna (obie MKS Zagłębie Lublin), Oktawia Płomińska (MKS FunFloor Perła Lublin), Dagmara Nocuń (TuS Metzingen, Niemcy),

Rozgrywające:

Magda Więckowska (Suzuki Korona Handball), Kinga Achruk, Romana Roszak, Marta Gęga (MKS FunFloor Perła Lublin), Karolina Kochaniak-Sala (MKS Zagłębie Lubin), Monika Kobylińska (Brest Bretagne Handball, Francja), Aleksandra Zimny (Eurobud JKS Jarosław), Natalia Nosek, Aleksandra Rosiak (obie ESBF Besancon, Francja)

Kołowe:

Sylwia Matuszczyk (Eurobud JKS Jarosław), Joanna Szarawaga (MKS FunFloor Perła Lublin), Zuzanna Ważna (KPR Gminy Kobierzyce).

Zawodniczki rezerwowe:

Aleksandra Dorsz (Eurobud JKS Jarosław), Monika Maliczkiewicz, Patrycja Świerżewska (obie MKS Zagłębie Lublin), Daria Szynkaruk (MKS FunFloor Perła Lublin), Mariola Wiertelak (KPR Gminy Kobierzyce).


Najnowsze wpisy:

Magda Więckowska, Suzuki Korona Handball Kielce

Czytaj dalej

Tym razem z Koszalinem bez punktów

Nie udało się Suzuki Koronie Handball zdobyć kolejnych punktów w meczu z Młyny Stoisław. Kielczanki przegrały w Koszalinie 19:27 (9:13). 

Nasz zespół na rozgrzewkę wyszedł w wyjątkowych koszulkach z napisem: Leszek Salva – gramy dla Ciebie. Tym samym kieleckie zawodniczki okazały wsparcie dla Leszka Salvy, znakomitego dziennikarza TVP Kielce (pracował również m.in. w Gazecie Wyborczej), zajmującego się od wielu lat piłką ręczną. We wtorek trafił on do szpitala na kieleckim Czarnowie i przeszedł poważną operację. 

„Leszek Salwa, to dziennikarz sportowy TVP Kielce. Od wielu lat związany bardzo mocno z piłką ręczna. Trafił do szpitala w ciężkim stanie. Te koszulki, to wsparcie dla niego jako przyjaciela naszego klubu. Całe kieleckie środowisko sportowe trzyma kciuki za Leszka” – napisał nasz klub w specjalnym komunikacie wysłanym do PGNiG Superligi.

Suzuki Korona Handball bardzo dobrze rozpoczęła mecz w Koszalinie z drużyną, z którą w pierwszej rundzie zdobyła dotychczas jedyny punkt w rozgrywkach (przegrała po rzutach karnych 27:29). Po dziesięciu minutach i trafieniu Magdy Więckowskiej kielczanki prowadziły 4:2. Potem miały jednak duży problem w ofensywie (dziewięć błędów w tej części i nieskuteczność). Między 10. a 19 minutą  nie potrafiły zdobyć gola. Mimo tego było jeszcze 5:5. Od tego stanu gospodynie przez pięć minut zdobyły pięć bramek z rzędu i wyszły na wysokie prowadzenie 10:5.

W drugiej połowie naszej drużynie nie udało się odrobić strat. Najmniej kielczanki traciły trzy gole. Jeszcze w 48. minucie wydawało się, że może dojść do emocjonującej końcówki. Młyny Stoisław Koszalin prowadził bowiem tylko 20:16. Była nawet szansa na jeszcze zmniejszenie strat, ale zabrakło skuteczności (45 proc. w całym meczu) i znów były błędy w ataku (aż 15). 

– Nie zagrałyśmy tak jak powinnyśmy, tak jak ustalałyśmy w szatni z trenerem. Pozytywy? Na gorąco trudno je wskazać – powiedziała Magda Więckowska, wybrana najlepszą zawodniczką meczu przed kamerami TVP Sport. 

W następnej kolejce Suzuki Korona Handball w trzecim meczu z rzędu na wyjeździe zagra na wyjeździe z zajmującym trzecie miejsce w tabeli – KPR-em Gminy Kobierzyce. 

Młyny Stoisław Koszalin – Suzuki Korona Handball 27:19 (13:9)

Młyny Stoisław Koszalin: Filończuk, Iwanitsja – Mączka 6, Mazurek 4, Zaleśny 4, Rycharska 3, Urbaniak 3, Borysławska 3, Harić 2, Lipok 1, Somionka 1, Nowicka, Żukowska. 

Suzuki Korona Handball: Chojnacka – Więckowska 10, Pękala 3, Rosińska 2, Gruszczyńska 1, Jasińska 1, Grabarczyk 1, Kowalczyk 1, Kędzior, Zimnicka. 


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Zespół pokazał charakter, ale lider z Lublina za mocny

Mocno osłabiona Suzuki Korona Handball przegrała na wyjeździe z liderem tabeli – FunFloor Perłą Lublin 32:40.

Podopieczne Pawła Tetelewskiego w niedzielne popołudnie musiały radzić sobie w mocno osłabionym składzie. Do nie grających wciąż Pauliny Kasprzyk, Klaudii Wawrzyckiej i Michaliny Pastuszki dołączyły rozgrywająca Marta Rosińska oraz skrzydłowa Wiktoria Gliwińska. Dwie ostatnie zawodniczki są chore. W dodatku w końcówce pierwszej połowy boisko z powodu kontuzji musiała opuścić Honorata Gruszczyńska i na środku rozegrania grała nominalna skrzydłowa – Sandra Zimnicka.

Od początku meczu prowadziły gospodynie. Jeszcze w 13. minucie po dwóch trafieniach z rzędu Magdaleny Kędzior kielczanki przegrywały jednak tylko 5:6. Potem jednak faworytki zdobyły trzy gole z rzędu. Dobrze wyłączyły z gry w tej części Magdę Więckowską, która zdobyła zaledwie jedną bramkę.

W drugiej połowie najskuteczniejsza zawodniczka kieleckiej siódemki w PGNiG Superlidze trafiła aż osiem razy. Nie pomogło to jednak w zmniejszeniu strat.

– Zabrakło nam kilku zawodniczek i nie mieliśmy pola manewru. Brakowało również skuteczności. W pierwszej połowie nasz zespół miał aż piętnaście nieskutecznych rzutów. Dziewczyny obijały słupki, poprzeczkę, bramkarkę, a rywalki zdobywały bramki z kontrataków. Cieszy fakt, że zespół walczył do samego końca meczu i pokazał duży charakter – przyznał trener Paweł Tetelewski. 

W piątek Suzuki Korona Handball zagra na wyjeździe z Młyny Stoisław Koszalin.

FunFloor Perła Lublin – Suzuki Korona Handball 40:32 (19:13)

Suzuki Korona Handball: Chojnacka, Hibner, Chodakowska – Więckowska 9, Gruszczyńska 7, Pękala 7, Kędzior 3, Kowalczyk 2, Jasińska 2, Grabarczyk 2, Zimnicka, Staszewska, Czekala.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Więckowska na dłużej w Kielcach. „Każdy klub by ją chciał”

Świetna wiadomość dla kibiców Suzuki Korony Handball. Nową umowę, obowiązującą do końca czerwca 2023 roku podpisała filarka ofensywy Magda Więckowska.

Magda Więckowska przed rozpoczęciem ubiegłego sezonu została wypożyczona do superligowej Piotrcovii Piotrków Trybunalski. Tam zawodniczka w 28 spotkaniach zdobyła 93 bramki. Jej zespół zajął wysokie czwarte miejsce.  – Miałam od kogo się uczyć, bo na moim lewym rozegraniu grała świetna Brazylijka Vitoria Macedo, która dała mi dużo cennych wskazówek. W każdym meczu dostawałam swoje szanse. To był mój pierwszy pobyt w innym klubie niż kielecki, zdobyłam zatem cenne doświadczenie – mówiła Więckowska po powrocie do Kielc.

22-letnia lewa rozgrywająca mimo ofert z innych klubów (była bliska transferu do FunFloor Perły Lublin) wróciła do Kielc. W tym sezonie miała pecha. W meczu drugiej kolejki PGNiG Superligi w hali przy ul. Krakowskiej z Młyny Stoisław Koszalin doznała kontuzji stawu skokowego i musiała pauzować w dwóch spotkaniach. Gdyby w nich grała, to jest prawdopodobne, że to ona, a nie Kinga Jakubowska (Zagłębie Lubin) byłaby teraz najskuteczniejszą zawodniczką ligi. Więckowska w pięciu meczach zdobyła bowiem aż 36 goli (Jakubowska – 52). Obie te zawodniczki mają najlepszą średnią bramek na mecz w PGNiG Superlidze.

Więckowska to jedna z największych nadziei kieleckiego klubu. To na niej włodarze Suzuki Korony Handball chcą budować drużynę. Nic zatem dziwnego, że zarząd zdecydował się już teraz przedłużyć z nią umowę.

– Z Magdą rozmawialiśmy już od dłuższego czasu, ale daliśmy jej chwilę czasu na zastanowienie. Chcemy wspólnie z nią budować silny zespół. Bardzo się cieszymy, że zostanie w Kielcach, bo myślimy też już o przyszłym sezonie i zaczęliśmy rozmowy od naszej największej armaty. Jej decyzja cieszy tym bardziej, że na polskim rynku nie ma klubu, który nie widziałby jej w składzie. Każdy by ją chciał, niezależnie od klasy i budżetu – przyznaje Krzysztof Demko, członek zarządu Suzuki Korony Handball.

Więckowska w kolejnych latach ma być liderką kieleckiej drużyny.

– Chcemy by była wiodącą postacią. Magda jest bardzo młoda, ale już ograna, mająca umiejętności i powinna być silnym punktem Suzuki Korony Handball. Już teraz wiemy, że rywale pod kątem przygotowania do meczu z nami myślą, jak zneutralizować Magdę. A przy trenerze Pawle Tetelewskim, zrobi jeszcze sportowy progres – dodaje Krzysztof Demko.

Więckowska zadebiutowała już w reprezentacji Polski, ale ostatnio nie została powołana. – Myślę, że wkrótce wróci do kadry. Gdy będzie reguralnie grać w Kielcach, to wkrótce znów założy koszulkę z orzełkiem na piersi. A kadra to też droga do handballu światowegto, przez duże H – przyznaje Demko.

Sama Więckowska nie kryje zadowolenia z podpisania nowej umowy.

– Prowadziłam dużo rozmów z trenerem i zarządem i zdecydowałam się zostać. Cieszę się, że mogę dalej grać w Kielcach. Mogę się tutaj ogrywać i trener Paweł Tetelewski na mnie stawia. Cały czas muszę się rozwijać i łapać doświadczenie. Przekonała mnie wizja klubu, tego jak ma być w następnym sezonie. Mam nadzieje, że już w trwających rozgrywkach zaczniemy odnosić lepsze wyniki – powiedziała Więckowska.

Z Suzuki Koroną Handball związała się umową do końca sezonu 2022/2023 z możliwością przedłużenia o kolejny rok.


Najnowsze wpisy:

Magda Więckowska, Suzuki Korona Handball Kielce

Czytaj dalej

Za dużo pudeł rozgrywających [STATYSTYKI]

Niestety aż 22 rzuty spudłowały zawodniczki Suzuki Korony Handball w przegranym 26:31 meczu u siebie z drużyną Eurobud JKS Jarosław.

Statystyki zawodniczek Suzuki Korony Handball w meczu z Eurobud JKS Jarosław:

Patrycja Chojnacka: 9/29 – 31 proc., strata,

Marta Chodakowska: 4/15 – 26,6 proc,

Magdalena Kędzior: skuteczność 3/4,

Wiktoria Gliwińska: 1/1,

Magda Więckowska: 9/18, wywalczony karny, przechwyt, 2 straty,

Honorata Gruszczyńska: 2/6, 3 asysty, 3 przechwyty, 3 straty,

Marta Rosińska: 3/8, 3 przechwyty, asysta, wywalczony karny, 2 straty,

Alicja Pękala: 5/6, 2 asysty, 3 straty,

Katarzyna Grabarczyk: 1/1, strata,

Sandra Zimnicka: wywalczony karny,

Magdalena Kowalczyk: 1/3, 2 wywalczone karne, blok,

Julia Jasińska: 1/1,


Najnowsze wpisy:

PGNiG Superliga Kobiet, Suzuki Korona Handball Kielce

Czytaj dalej

Tetelewski: Sztuką nie jest wygrywać, ale wygrać

Pokazałyśmy, że potrafimy wygrywać nawet z faworyzowanymi zespołami. Niestety tylko do przerwy – powiedział Paweł Tetelewski, trener Suzuki Korony Handball po przegranym meczu z Eurobud JKS Jarosław 26:31.

Kielczanki zagrały bardzo dobrą pierwszą połowę. Wygrały nią nawet 15:13. Po zmianie stron rywalki były lepsze i zasłużenie wygrały.

– Powiedziałem w przerwie w szatni, że sztuką nie jest wygrywać, ale sztuką jest wygrać. Niestety, to nam się jeszcze w tym sezonie nie udało. W drugiej połowie dużo było w naszej drużynie nieskuteczności. Zawodniczki za szybko oddawały rzuty z nieprzygotowanych pozycji. To przełożyło się na kontrataki i zespół z Jarosławia odskoczył na sześć bramek i kontrolowała przebieg wydarzeń na parkiecie. Można bić brawo za to, co pokazaliśmy w pierwszej połowie, ale również ganić za postawę w drugiej połowie – ocenił trener Paweł Tetelewski.

Teraz Suzuki Korona Handball zagra aż trzy z rzędu mecze na wyjeździe w PGNiG Superlidze. Najpierw zmierzy się z FunFloor Perła Lublin, potem z Młyny Stoisław Koszalin i KPR Gminy Kobierzyce. Do Kielc nasza drużyna wróci 18 listopada. Wtedy podejmie Zagłębie Lubin.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Super pierwsza połowa punktów nie dała

Bardzo dobra pierwsza połowa nie dała Suzuki Koronie Handball pierwszego zwycięstwa w tym sezonie. Nasz zespół przegrał u siebie z Eurobud JKS Jarosłąw 26:31.

Podopieczne Pawła Tetelewskiego w pierwszej połowie spotkania dały kieleckiej publiczności sporo powodów do radości. Największa była w 24. minucie, kiedy gospodynie po trafieniu z kontry Magdaleny Kędzior prowadziły już 14:11. Suzuki Korona Handball dobrze grała w obronie, w ataku, a w dodatku miała mocne wsparcie w bramce w postaci Patrycji Chojnackiej.

Niestety dla naszego zespołu, początek drugiej połowy był bardzo słaby. Rywalki, w których brylowała prawoskrzydłowa Magda Balsam (sześć bramek w dziesięć minut) w 40. minucie prowadziły 21:18. 180 sekund później Marta Rosińska zmniejszyła straty na 20:21, ale przez kolejne pięć minut Suzuki Korona Handball nie zdobyła gola, a rywalki trafiły aż cztery razy z rzędu.

Najlepszymi zawodniczkami meczu wybrano Magdę Więckowską (Suzuki Korona Handball) oraz Magdę Balsam (Eurobud JKS Jarosław).

– Założenie przed meczem było takie, by zrobić dobrą robotę w obronie i kontrować. Pierwsza połowa była dla nas ciężka, bo nie wykonywałyśmy to co powinniśmy i wkradła się frustracja. W przerwie powiedziałyśmy sobie jednak kilka słów. Lepiej zaczęliśmy grać w obronie i wyeliminowaliśmy rzuty, które nie powinniśmy oddawać. Kielce to zespół, który nie pozwala tutaj na swojej hali robić co się chce i jest z przyszłością – powiedziała Balsam.

– Zagrałyśmy fajną pierwszą połowę, pokazałyśmy, że potrafimy prowadzić nawet z tak klasowym rywalem. Źle weszłyśmy w drugą i to zadecydowały o takim wyniku. Gdybyśmy po przerwie zagrały, tak jak w pierwszej części, to wreszcie miałybyśmy trzy punkty – dodała Więckowska.

W następnej kolejce Suzuki Korona Handball zagra na wyjeździe z FunFloorem Perłą Lublin.

Suzuki Korona Handball – Eurobud JKS Jarosław 26:31 (15:13)

Suzuki Korona Handball: Chojnacka, Chodakowska – M. Więckowska 9, Pękala 5, Kędzior 3, Rosińska 3, Gruszczyńska 2, Gliwińska 1, Kowalczyk 1, Jasińska 1, Grabarczyk 1, Zimnicka.

Eurobud JKS Jarosław: Kukharchyk, Durasinović – Balsam 9 (2), Dorsz 6, Kozimur 4, Gadzina 3, Mrden 2, Zimny 2, Guziewicz 2, Strózik 1, Vukcević 1, Volovnyk 1.


Najnowsze wpisy:

Suzuki Korona Handball Kielce

Czytaj dalej

Kolejny faworyt do medalu w Kielcach

Suzuki Korona Handball podejmie kolejną próbę pierwszego zwycięstwa w tym sezonie. Nasz zespół zagra u siebie z Eurobud JKS Jarosław. Początek meczu w niedzielę o godz. 15. 

Kielecki zespół nie ma ostatnio powodów do uśmiechu. Po sześciu kolejkach podopieczne Pawła Tetelewskiego zamykają tabelę i wciąż czekają na pierwszą wygraną. W dodatku tracą już cztery punkty do przedostatniego zespołu tabeli – Młyny Stoisław Koszalin. Jakby tego było mało, to wiadomo już, że do końca tego roku nie zagra podstawowa rozgrywająca Suzuki Korony Handball – Michalina Pastuszka. Ta bardzo utalentowana zawodniczka, która jest wielką nadzieją polskiej piłki ręcznej, w tym sezonie dwa razy była wybierana MVP kieleckiej drużyny – w meczach z FunFloorem Perłą Lublin i Młynami Stoisław Koszalin.

Niestety Pastuszka w tym sezonie ma problemy zdrowotne. Od kilku tygodnia narzekała na ból kolana. Po konsultacji lekarskiej wiadomo już, że niezbędna będzie artroskopia. Dopiero po niej wiadomo będzie, jak długa czeka ją przerwa w grze. Na pewno nie pomoże drużynie w tym roku. Pod jej nieobecność na środku rozegrania mogą grać Honorata Gruszczyńska oraz nominalna lewoskrzydłowa Wiktoria Gliwińska.

Innym problemem Suzuki Korony Handball jest gra w obronie. Pozostawia ona wiele do życzenia. Najlepiej świadczą o tym liczby. Kielczanki w sześciu meczach straciły zdecydowanie najwięcej bramek ze wszystkich ekip – 185. W ostatnim starciu, przegranym w Elblągu, rywalki rzuciły im aż 37 goli. – Zagrałyśmy w Elblągu dobrze w ataku, jednak wyszły znów nasze problemy w obronie. Dziewczyny na rozegraniach punktowały nas jak mogły. Musimy zdecydowanie poprawić ten element – mówi Katarzyna Grabarczyk, prawoskrzydłowa Suzuki Korony Handball.

Jeszcze przed rozpoczęciem tego sezonu Suzuki Korona Handball grała z Eurobud JKS Jarosław i wysoko przegrała 20:37. – Mimo to nastawienie jest bojowe. Wiemy, że zmierzymy się z zespołem kompletnym, ale chcemy zagrać swój najlepszy mecz. Wierzymy, że możemy sprawić niespodziankę – dodaje Grabarczyk.

Początek meczu o godz. 15.30. Mecz będzie można oglądać tutaj – https://emocje.tv/live/860/suzuki-korona-handball-kielce-eurobud-jks-jaroslaw.


Najnowsze wpisy:

Suzuki Korona Handball Kielce

Czytaj dalej

Słaba obrona, słaba druga połowa i porażka

Suzuki Korona Handball cały czas czeka na pierwszą wygraną w PGNiG Superlidze. Kielczanki uległy na wyjeździe Startowi Elbląg 31:37. 

 – Zespół z Elbląga jest w naszym zasięgu, ale jeśli będziemy popełniać takie błędy jak z Piotrcovią, to nie będziemy mieli tam czego szukać. Musimy skupić się wreszcie na bardziej odpowiedzialnej, konsekwentnej grze w ataku pozycyjnym. Nie może być błędów chwytów, podań, nieodpowiedzialnych rzutach – mówił trener Paweł Tetelewski przed meczem. 

Plan na to spotkanie w ataku w pierwszej połowie udało się zrealizować jego zawodniczek. Po kwadransie kielczanki miały zaledwie jedną stratę i miały skuteczność 10/13. W sumie w tej części Suzuki Korona Handball miała zaledwie trzy straty. Dzięki temu toczyła bardzo wyrównany pojedynek. Pewnie by nasz zespół prowadził, ale słabo grał w obronie.

Po zmianie stron wróciły stare grzechy. Suzuki Korona Handball znów popełniła sporo błędów w ataku pozycyjnym i raziła nieskutecznością. W efekcie rywalki wypracowały przewagę. W 41. minucie prowadziły 26:21, a cztery minuty później już 29:22. 

– Popełniałyśmy bardzo dużo błędów w obronie i rywalki zdobywały łatwe gole. Nie da się wygrać meczu bez defensywy – powiedziała Magda Więckowska przed kamerami TVP Sport. 

Start Elbląg – Suzuki Korona Handball 37:31 (18:17)

Suzuki Korona Handball: Chojnacka, Hibner, Chodakowska – Więckowska 11, Gruszczyńska 5, Kowalczyk 4, Kędzior 3, Grabarczyk 3, Zimnicka 2, Jasińska 3, Gliwińska, Rosińska, Pękala. 


Najnowsze wpisy:

PGNiG Superliga Kobiet, superliga, Suzuki Korona Handball Kielce

Czytaj dalej