Skip to main content

Autor: redaktor

Pierwsze sparingi za Suzuki Koroną Handball Kielce

Suzuki Korona Handball Kielce rozegrała pierwsze sparingi przed rozpoczęciem sezonu 2022/2023. Drużyna prowadzona przez Pawła Tetelewskiego dwa razy przegrała z pierwszoligowym MTS-em Żory 21:30 i 26:31.

Kielczanki nie dość, że w letniej przerwie zostały poważnie osłabione odejściem kilku doświadczonych zawodniczek, to jeszcze od początku przygotowań do nowego sezonu, na problem z Achillesem narzeka Honorata Gruszczyńska. Ta 29-letnia zawodniczka miała być podstawową rozgrywającą i jedną z najbardziej doświadczonych zawodniczek Suzuki Korony Handball Kielce. Gruszczyńska nie zagrała jednak w dwóch sparingowych meczach z pierwszoligowym MTS-em Żory. Najbardziej doświadczoną szczypiornistką była 30-letnia Agnieszka Młynarska.

Drużyna Pawła Tetelewskiego dwa razy przegrała – najpierw dziewięcioma, a potem pięcioma bramkami.

Kolejne sparingi Suzuki Korona Handball Kielce zagra w najbliższy weekend w turnieju rozegranym w Radomiu.

Pierwszoligowy sezon 2022/2023 kielecka drużyna rozpocznie 17 września. W hali przy ul. Krakowskiej zmierzy się z zespołem KPR Marcovia Radzymin.

Suzuki Korona Handball Kielce – MTS Żory 21:30 (8:12) i 26:31 (11:19)

Suzuki Korona Handball Kielce: Chodakowska 1 i 0, Toboła – Berlińska 4 i 5, Młynarska 5 i 3, Grzejszczak 1 i 6, Jaworska 3 i 3, Staszewska 3 i 3, Białecka 1 i 2, Szymanik 0 i 3, Mikocka 1 i 0, Miśkiewicz 1 i 0, Rzepka 1 i 0, Samiczak 0 i 1, Maciążek 0 i 1, Kotwica, Podsiadło.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Ponad piętnaście lat gry i koniec. „Póki co, nie tęskni mi się za piłką ręczną”

Magdalena Kędzior po piętnastu latach gry w kieleckich klubach, w przyszłym sezonie nie będzie już zawodniczką Suzuki Korony Handball. – Na razie nie tęskni mi się za piłką ręczną – mówi. 

Magdalena Kędzior po zakończeniu ubiegłego sezonu, w którym kielczanki spadły z PGNiG Superligi, nie doszła do porozumienia z zarządem klubu w sprawie nowej umowy. W efekcie po ponad piętnastu latach nie będzie dłużej grać w Kielcach.

– Nie porozumieliśmy się z zarządem, ale rozmowy były toczone w normalnej atmosferze. Po piętnastu latach gry, trudno było podjąć taką decyzję, ale póki co, o dziwo, nie tęskni mi się za piłką ręczną. Zobaczymy, jak będzie dalej. Być może tęsknota wróci, jak przyjdę na pierwszy mecz kieleckiej drużyny w nowym sezonie. Kto wie – dodaje Magdalena Kędzior.

28-letnia lewoskrzydłowa nie miała propozycji w innych drużyn. Czy to przerwa na jeden sezon? – dopytujemy.

– Trudno mi powiedzieć, co będzie w przyszłości. Na pewno trudno się wraca do gry, nawet po tylko rocznej przerwie. Trzeba jeszcze bardziej uważać, by  nie nabawić się kontuzji. Na razie jestem szczęśliwa w swoim aktualnym życiu i nie chcę nic zmieniać – dodaje Kędzior. 

W ubiegłym sezonie zagrała ona w 26 meczach PGNiG Superligi. Zdobyła 26 bramek.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Niewiadomych coraz mniej w kadrze. Rosińska odchodzi z klubu, a trzy inne zawodniczki doświadczone zostają

Coraz mniej niewiadomych w kadrze pierwszoligowej Suzuki Korony Handball Kielce. Na pewno w przyszłym sezonie nie zobaczymy Marty Rosińskiej, a w kadrze będą Honorata Gruszczyńska, Agnieszka Młynarska i Magdalena Kowalczyk.

W letniej przerwie w kieleckiej drużynie doszło do kadrowej rewolucji. Odeszło wiele doświadczonych zawodniczek. W pierwszej lidze zespół będzie oparty na juniorkach.

W Suzuki Koronie Handball Kielce jest już coraz mniej kadrowych niewiadomych. Na grę w kieleckich barwach nie zdecydowała się Marta Rosińska. Na pierwszym treningu mają być za to dwie inne rozgrywające: Honorata Gruszczyńska i  Agnieszka Młynarska, które chcą pomóc drużynie w pierwszej lidze. Młynarska na pewno rozpocznie treningi, a grać będzie, jeśli pozwoli jej na to sytuacja zdrowotna.

Jest duża szansa, że w Kielcach grać będzie również kołowa Magdalena Kowalczyk. Zawodniczka wyraziła taki akces, podobnie jak zarząd klubu. Na pewno jednak nie występowałaby od początku sezonu.

– Jestem po słowie z zarządem, ale na razie przebywam za granicą. Jeśli wrócę do Polski, to chciałabym pomóc drużynie i wciąż grać w piłkę ręczną – mówi Magdalena Kowalczyk. 

Oprócz niej na kole w Suzuki Koronie Handball Kielce grać będą Zuzanna Zygadlewicz oraz Gabriela Miśkiewicz, która w końcówce ubiegłego sezonu zadebiutowała w PGNiG Superlidze.

Być może kieleckiej drużynie pomoże również Katarzyna Grabarczyk. Wróciła ona do gry w poprzednim sezonie po kilkuletniej przerwie. Trener Paweł Tetelewski wciąż widziałby ją w drużynie. Decyzja co do jej ewentualnego powrotu ma zapaść w przyszłym tygodniu.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Suzuki Korona Handball wkrótce wróci do pracy. Mnóstwo młodzieży na pierwszym treningu

Nawet ponad 20 zawodniczek może być na pierwszym treningu pierwszoligowej Suzuki Korony Handball. Przygotowania ruszą za tydzień – w poniedziałek, 8 sierpnia.

To z pewnością będzie wyjątkowy trening dla trenera Pawła Tetelewskiego. Od czasów jego pracy w Gdyni, nie miał tak młodego, kobiecego zespołu piłki ręcznej pod swoją opieką. Po spadku Suzuki Korony Handball Kielce do I ligi, odeszło jednak wiele doświadczonych zawodniczek. Jak już informowaliśmy w Kielcach nie będą grały: Patrycja Chojnacka, Michalina Pastuszka, Magda Więckowska, Julia Jasińska, Alicja Pękala, Wiktoria Gliwińska i Juliane Costa. Wszystkie te zawodniczki znalazły sobie nowych pracodawców. Z powodu zakończenia kariery lub przerwy od piłki ręcznej, w przyszłym sezonie w Kielcach nie zobaczymy również Pauliny Kasprzyk, Honoraty Czekali, Natalii Jach, Magdaleny Kędzior, Sandry Zimnickiej i najprawdopodobniej Małgorzaty Hibner. Na dalszą grę w Kielcach nie zdecydowała się również jedna z najbardziej doświadczonych zawodniczek, Marta Rosińska.

Z kadry drużyny z ubiegłego sezonu na pierwszych zajęciach mają być tylko bramkarka Marta Chodakowska, skrzydłowa Klaudia Wawrzycka i rozgrywające: Honorata Gruszczyńska oraz Agnieszka Młynarska. Bardzo blisko zostania w klubie jest również kołowa Magdalena Kowalczyk. Ona jednak dołączyłaby do drużyny we wrześniu lub w październiku, bo obecnie przebywa za granicą.

Wciąż nie wiadomo, czy na kontynuację gry zdecyduje się Katarzyna Grabarczyk. Doświadczona prawoskrzydłowa nie mówi nie i rozważa grę w kieleckim pierwszoligowcu.

– Jeśli uda nam się dopiąć pewne sprawy związane z zawodniczkami, to naprawdę możemy mieć młody, ciekawy zespół z bardzo utalentowanymi juniorkami. Oczywiście musi być on wsparty doświadczonymi zawodniczkami – mówi Krzysztof Demko, członek zarządu Suzuki Korony Handball Kielce.

Kielecki klub przygotowania do nowego sezonu rozpocznie w poniedziałek, 8 sierpnia od testów. Być może będzie na nich ponad 20 zawodniczek, w tym mnóstwo juniorek. Jeszcze nie wiadomo, kiedy i z kim kielczanki zagrają w turniejach i sparingach. 


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Sandra Zimnicka robi przerwę od piłki ręcznej

Po dwudziestu latach gry w piłkę ręczną, Sandra Zimnicka, na razie robi sobie przerwę w grze.

Sandra Zimnicka jest wychowanką nieistniejącego już KSS-u Kielce. Potem cały czas grała w Kielcach, w Suzuki Koronie Handball.

– Zdecydowałam się na być może chwilową przerwę od piłki ręcznej. Nie wiem jednak w tym momencie, co będzie w kolejnych latach. Na pewno nie chcę zamykać sobie żadnej drogi do piłki ręcznej – mówi krótko Sandra Zimnicka, prawoskrzydłowa Suzuki Korony Handball.

Czy łatwo było podjąć decyzję? – Po 20 latach gry, na pewno nie jest łatwo nawet zrobić przerwę. Tym bardziej, że piłka ręczna od zawsze była w moim sercu – dodaje Sandra Zimnicka.

W ostatnim sezonie Zimnicka grała mniej niż w poprzednich sezonach. Podstawową skrzydłową była bowiem wracająca po dłuższej przerwie, Katarzyna Grabarczyk. 


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Zaczniemy I ligę dwoma meczami w domu. „Być może wreszcie zadowolimy naszych kibiców”

Suzuki Korona Handball Kielce poznała terminarz I ligi w sezonie 2022/2023. Nasz zespół rozpocznie rozgrywki od dwóch meczów przed własną publicznością.

Suzuki Korona Handball Kielce w ubiegłym sezonie zajęła ostatnie miejsce w PGNiG Superlidze. W efekcie teraz nasz zespół musi walczyć w rozgrywkach pierwszoligowych.

Podopieczne Pawła Tetelewskiego poznały już terminarz nowego sezonu. Rozpocznie się on w dniach 17-18 września.

W pierwszych dwóch kolejkach kieleccy kibice będą mogli obejrzeć swoje ulubienice w hali przy ul. Krakowskiej. Najpierw Suzuki Korona Handball podejmie KPR Marcovię Radzymin. W drugiej kolejce kielczanki zmierzą się z SMS-em ZPRP I Płock.

– Terminarz fajnie nam się ułożył. Być może wreszcie zadowolimy naszych kibiców zwycięstwem. Przypominam bowiem, że mimo słabych wyników w Superlidze, do końca mogliśmy liczyć na ich mocne i liczne wsparcie. Czy obie drużyny są w naszym w zasięgu? Jeszcze do końca ich nie znamy, więc  trudno ocenić. W Płocku grają bardzo zdolne zawodniczki, ale jeszcze jednak na poziomie juniorek.  Na pewno naszym celem w dwóch pierwszych spotkaniach będą dwa zwycięstwa. Zresztą w każdym spotkaniu w tych rozgrywkach będziemy chcieli bić się o wygraną – mówi Krzysztof Demko, członek zarządu Suzuki Korony Handball Kielce.

Po raz pierwszy poza Kielcami, drużyna Tetelewskiego zagra w trzeciej serii – w Warszawie z Varsovią.

Terminarz I rundy Suzuki Korony Handball Kielce:

  1. kolejka: Suzuki Korona Handball Kielce – KPR Marcovia Radzymin,
  2. Suzuki Korona Handball Kielce – SMS ZPRP I Płock,
  3. UKS Varsovia – Suzuki Korona Handball Kielce,
  4. Suzuki Korona Handball Kielce – MKS AZS UMCS Lublin,
  5. SPR Handball Rzeszów – Suzuki Korona Handball Kielce,
  6. Suzuki Korona Handball Kielce – JKS San Jarosław,
  7. PreZero APR Radom – Suzuki Korona Handball Kielce,
  8. Suzuki Korona Handball Kielce – AZS UW Warszawa,
  9. KS AZS AWF Warszawa – Suzuki Korona Handball Kielce
  10. Suzuki Korona Handball Kielce – CHKS PŁ Łódź,
  11. Handball Warszawa – Suzuki Korona Handball Kielce.

CAŁY TERMINARZ pod linkiem – https://zprp.pl/wp-content/uploads/2022/07/IKC.pdf


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Kasprzyk po końcu kariery: Gdybym wiedziała, że tak będzie, to wcale tyle razy bym się nie operowała

Powiedziałam sobie: koniec. To nie byłoby to samo granie, bo przy takim zdrowiu, nie idzie się z taką chęcią na trening czy mecz – mówi Paulina Kasprzyk, która zakończyła sportową karierę. 

Paulina Kasprzyk (z panieńskiego Piechnik) już dziesięć lat temu, jeszcze grając w nieistniejącym już KSS-ie Kielce, miała pierwsze poważne problemy zdrowotne. Wtedy miała pierwszą z aż dziewięciu! operacji kolana.

– Już po tej pierwszej operacji było źle. Kolano cały czas mi uciekało, bolało, puchło. Potem operacje nr. 2, 3, 4, 5 itd. miały pomóc, a żadne nie pomagały, nie było lepiej. Miało być lepiej, lepiej, a nigdy nie było. Teraz już się do tego przyzwyczaiłam, potrafię o tym mówić, bo kiedyś było z tym bardzo ciężko. Gdybym też wiedziała, że teraz tak będzie, to wcale bym się nie operowała  – mówi nam Paulina Kasprzyk. 

Ostatnią operację miała w 2019 roku. – Okazało się, że nie mam więzadeł krzyżowych. Kolano tak mnie bolało, że nie mogłam normalnie funkcjonować nawet w normalnym życiu – dodaje Kasprzyk.

Od marca 2020 roku miała przerwę macierzyńską, a w ubiegłym roku zdecydowała się wrócić do gry i podpisała umowę z Suzuki Koroną Handball Kielce. 

W lutym tego roku Kasprzyk w wyjazdowym meczu 1/8 finału Pucharu Polski z Pogonią Szczecin doznała kontuzji drugiego kolana. – Okazało się, że mam uszkodzone więzadło przednie drugiego stopnia. Nie miałam operacji, rehabilitowałam się i jest w miarę ok. Z drugiej strony od lutego nie mogłam przez dwa miesiące normalnie zajmować się dzieckiem – przyznaje Kasprzyk. 

To dlaczego zatem koniec kariery?

– Po prostu jest już za duże ryzyko. Bałabym się, bo mam już problem z dwoma kolanami. Kiedyś miałam też kłopot z barkiem. Powiedziałam sobie: koniec. To nie byłoby to samo granie, bo przy takim zdrowiu, nie idzie się z taką chęcią na trening czy mecz.  Oczywiście chciałabym grać do 60-tki, jakbym była zdrowa, bo kocham piłkę ręczną. Nie chciałam kończyć kariery, nie czuje jeszcze, że nie jestem zawodniczką. Muszę się jednak z tym pogodzić, że to definitywny koniec – dodała 30-letnia Kasprzyk. 


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Chodakowska z nową umową. „Serce mówiło mi, by zostać w Kielcach. Mogę się odwdzięczyć”

Marta Chodakowska zostaje w Suzuki Koronie Handball Kielce na kolejny sezon.

22-letnia Marta Chodakowska ubiegłego sezonu na pewno nie może zaliczyć do udanych. Przede wszystkim dlatego, że w Suzuki Koronie Handball Kielce grała mało. Zdecydowanie więcej szans dostawały dwie inne bramkarki: Patrycja Chojnacka i Małgorzata Hibner.

Teraz z Suzuki Korony Handball Kielce po spadku z PGNiG Superligi odeszło wiele zawodniczek. Marta Chodakowska jako jedna z nielicznych zdecydowała się zostać w Kielcach i pomóc drużynie w pierwszej lidze.

Marta Chodakowska do Kielc trafiła pod koniec 2018 roku. Kilka miesięcy straciła jednak z powodu kontuzji kolana. Teraz w drużynie ze stolicy świętokrzyskiego wreszcie będzie odgrywać większą rolę. Tym bardziej, że z drużyny odeszła podstawowa bramkarka – Patrycja Chojnacka, a klub nie będzie pozyskiwał nowej zawodniczki na tę pozycję.

– Marta może nie grała w ostatnim sezonie dużo, ale na pewno nie zapomniała jak się broni. To wciąż klasowa bramkarka. Dostanie prawdziwą szansę w przyszłym sezonie. Liczymy na jej dobrą grę – mówi nam Krzysztof Demko, członek zarządu Suzuki Korony Handball Kielce.

– Miałam inne propozycje, nawet dosyć ciekawe z Polski i zza granicy. Serce mówiło mi jednak, by zostać w Kielcach. Cały czas mam sentyment do tego klubu. Suzuki Korona Handball bardzo pomogła mi w najtrudniejszym momencie kariery. Mogę się teraz odwdzięczyć. Uważam, że jest tutaj potencjał i cały czas będę mogła się rozwijać. Decyzja będzie korzystna dla mnie – mówi Marta Chodakowska.

Z kielecką drużyną podpisała umowę do końca przyszłego sezonu.

– Chcę się rozegrać i pokazać z dobrej strony. Dużo przesiedziałam na ławce i teraz potrzebuje gry, by wczuć się od nowa. Mam być czołową bramkarką drużyny, więc będzie sporo grania – dodaje Chodakowska.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Juliane Costa Pereira w Elblągu

Juliane Costa Pereira, rozgrywająca Suzuki Korony Handball Kielce, od nowego sezonu będzie grała w Starcie Elbląg.

Juliane Costa Pereira trafiła do Kielc w trakcie poprzedniego sezonu. Od połowy lutego wystąpiła w kieleckiej siódemce w dwunastu spotkaniach. Zdobyła w nich 16 bramek.

27-letnia Brazylijka spisywała się przeciętnie. Pod koniec sezonu z meczu na mecz grała lepiej.

Teraz Juliane Costa Pereira odchodzi z Suzuki Korony Handball Kielce, która spadła do pierwszej ligi. Brazylijka cały czas będzie grać w PGNiG Superlidze. Podpisała umowę ze Startem Elbląg. To szósta drużyna ubiegłego sezonu. W Elblągu miała też grać Michalina Pastuszka, ale ostatecznie podpisała umowę z MKS-em FunFloor Lublin.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Pękala zagra w beniaminku 2. Bundesligi. „W Kielcach czułam się najlepiej”

Alicja Pękala, rozgrywająca Suzuki Korony Handball Kielce, znalazła sobie nowy klub. Będzie grała w beniaminku 2. Bundesligi – HC Rodertal.

Alicja Pękala ma za sobą udany sezon w kieleckich barwach. Co prawda jej początek ze względów zdrowotnych nie był najlepszy, ale potem z meczu na mecz spisywała się coraz lepiej. Zaowocowało to nawet powołaniem do reprezentacji Polski B. W PGNiG Superlidze Pękala zagrała w 27 spotkaniach i zdobyła 94 bramki.

Teraz Pękala zdecydowała się kontynuować karierę za granicą.

– Myślałam o powrocie do Trójmiasta i grze w I lidze, ale dowiedziałam się, że szukają zawodniczek do tego niemieckiego klubu. Zdecydowałam się spróbować swoich sił – opowiada nam Pękala.

Nie chciała ona grać już w PGNiG Superlidze. Dlaczego – pytamy.

– Miałam dwie oferty z Superligi, ale nie miałam parcia na te rozgrywki. Grałam już w kilku klubach Superligi i w sumie nie szło to tak do przodu, jakbym chciała. Chciałam spróbować coś innego – dodaje Pękala.

Czy żal było jej opuszczać Kielce?

– Było mi bardzo smutno. Bardzo dobrze mi się w Kielcach żyło. Dużo grałam, treningi i szkoleniowiec na najwyższym poziomie i super koleżanki z drużyny. Byłam w kilku klubach w swojej karierze, ale tutaj – w Kielcach – czułam się najlepiej – mówi 23-letnia rozgrywająca.

W HC Rodertal w ubiegłym sezonie występowała Olesia Parandi, była prawoskrzydłowa kieleckiej siódemki. –  Olesia mówiła mi, że klub jest bardzo fajny i go polecała – mówi Pękala. 

Wraz z Pękalą do HC Rodertal przyjdzie również Sonia Siemko. Niemiecki klub wygrał rozgrywki 3. Bundesligi z kompletem zwycięstw. Teraz celem beniaminka jest utrzymanie w lidze.

– 2. Bundesliga porównując do Polski to poziom naszej dolnej części Superligi. Na pewno jest wyższy niż w 1. lidze polskiej. Nie mam obaw przez wyjazdem do Niemiec. Mam być podstawową zawodniczką, ale wiadomo, że wszystko wyjdzie w przysłowiowym praniu. Mam też tak skonstruowany kontrakt, że możemy rozwiązać umowę po roku – kończy Pękala.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Pastuszka dołącza do sióstr Więckowskich. „Nie boję się żadnych wyzwań”

Michalina Pastuszka, rozgrywająca Suzuki Korony Handball Kielce, dołącza do sióstr Więckowskich i w przyszłym sezonie też będzie grała w MKS-ie FunFloor Perłą Lublin.

18-letnia Michalina Pastuszka w ubiegłym sezonie miała udany debiut w PGNiG Superlidze. Była wyróżniającą się postacią kieleckiej drużyny. Trzy razy nawet otrzymała nagrodę MVP. Regularnie była powoływana do młodzieżowej reprezentacji Polski. Potem od października zmagała się kontuzją kolana. Ostatecznie zagrała w 15 spotkaniach, w których zdobyła 39 bramek. 

Jej dobra postawa sprawiła, że zainteresowały się nią kluby z PGNiG Superligi. Długo wydawało się, że trafi do Startu Elbląg, ale ostatecznie wybrała ofertę MKS-u Lublin. Dlaczego?

– Zdecydowałam się na Lublin bo to klub bardzo  perspektywiczny. Będę miała tam szansę rozwoju. Perspektywa gry o najwyższe cele przekonała mnie do transferu. Na pewno to duży krok i ogromne wyzwanie przede mną, ale nie boję się tego – mówi nam Michalina Pastuszka.

W naszpikowanej świetnymi zawodniczkami drużynie z Lublina czeka ją olbrzymia rywalizacja o „minuty” na parkiecie.   

– Jestem gotowa na rywalizację. Wiem, że nie będzie ona łatwa. Lubię jednak stawiać sobie wyzwania i mam nadzieję, że będę dostawać swoje szanse. Jeśli będę dobrze wyglądać na treningach, meczach kontrolnych, to myślę, że nie będę miała się czego obawiać – dodaje Pastuszka. 

Pobyt w Kielcach wspomina z dużym sentymentem.

– Bardzo żal opuszczać Kielce, to tutaj stawiałam pierwsze kroki w piłce ręcznej. Jestem wszystkim w Kielcach wdzięczna, którzy przyczynili się do mojego rozwoju. Gdyby wciąż była Superliga w Kielcach, to z pewnością bym tutaj została – przyznaje Pastuszka. 

Pastuszka podpisała umowę z MKS-em FunFloorem Perłą Lublin do końca sezonu 2023/204 z możliwością przedłużenia o kolejny sezon.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Natalia Jach mówi pas. „Uprawienie sportu byłoby za bardzo obciążające dla mojego barku”

Natalia Jach, lewoskrzydłowa Suzuki Korony Handball przedwcześnie kończy karierę. Podobnie jak Honorata Czekala, z powodu problemów z barkiem.

Natalia Jach od ponad trzech lata zmagała się z urazem barku. Z tego powodu opuściła mnóstwo spotkań.

– W sierpniu ubiegłego roku miałam operację, walczyłam, rehabilitowałam się, ale niestety nic z tego. Mój uraz został trochę zbyt późno zdiagnozowany. Miałam bardzo trudny przypadek, lekarze nie wiedzieli dokładnie co się dzieje z barkiem, stawiali różne diagnozy – opowiada Natalia Jach.

Jej problem z barkiem wyklucza powrót do gry w piłkę ręczną.

– Nie udało się uratować barku do takiego stopnia, by wrócić do profesjonalnego sportu. Ból przeszkadza mi teraz nawet w codziennych czynnościach. Uprawienie sportu byłoby za bardzo obciążające dla mojego barku – dodaje Natalia Jach. 

Co teraz czuje?

– Swoje już przebolałam w swoim życiu. Oczywiście, że fajnie byłoby jeszcze pograć, ale też mam już swoje inne plany – związane z dietetyką, ale też sportem – mówi Jach.

W piłkę ręczną grała ona prawie dwanaście lat. Najpierw w juniorkach była bramkarką. Odkąd trafiła do pierwszej drużyny, to trener Paweł Tetelewski zrobił z niej lewoskrzydłową. 


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Przedwczesny koniec kariery Honoraty Czekali. „Nie było sensu dłużej tego przeciągać”

Honorata Czekala, rozgrywająca Suzuki Korony Handball Kielce z powodów problemów z barkiem, przedwcześnie kończy karierę. – Trzeba wiedzieć, kiedy powiedzieć pas – mówi.

Honorata Czekala od czterech lat ma problemy z barkiem. Miała operację, ale i tak nie wyleczyła się w 100 procentach. Podczas treningów czy meczów, nadal odczuwała ból i dyskomfort w barku.

– Kończę, bo po prostu czułam, że nie wróciłam do gry na 100 proc., tak jak powinnam. Operacja barku nie dała pożądanego efektu. Ciężko jest grać, jak nie możesz dać z siebie 100 proc, ja tak nie potrafię. Trwa już to ponad cztery lata i nie chciałam przeciągać tego w nieskończoność, bo zwyczajnie nie mam już na to siły. Psychicznie przyda mi się odpoczynek – mówi Honorata Czekala.

Odpoczynek? – dopytujemy.

– Nigdy nie mów nigdy. Może kiedyś zatęsknię i wrócę do sportu. Piłka ręczna to jednak kawał życia, grałam 15 lat. Nie da się przewidzieć, co przyniesie życie – dodaje Czekala. 

Co teraz ją czeka?

– Za miesiąc mam obronę pracy magisterskiej. Chciałabym wpaść w wir pracy związanej z fizjoterapią i może to będzie moja nowa droga życiowa – przyznaje Czekala.

W ostatnich miesiącach grała ona na wypożyczeniu w pierwszoligowym PreZero APR Radom.

– Spędziłam tam fajny okres czasu, grałam więcej niż w Kielcach. Byłam najstarszą zawodniczką i miałam inną rolę. Musiałam się odbudować, bo inaczej jest, jak się gra niemal całe mecze. W Radomiu była fajna atmosfera i te miesiące na pewno były dla mnie na plus. Fajnie było jeszcze pobawić się piłką ręczną – mówi Czekala.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej

Nina Smelcerz zagra na Otwartych Mistrzostwach Europy. „To miejsce, gdzie zaczęło się wiele fajnych karier”

Nina Smelcerz, bramkarka Suzuki Korony Handball Kielce, została powołana do reprezentacji Polski juniorek młodszych na Otwarte Mistrzostwa Europy.

– Nina jest wychowanką trenerki Stanisławy Grzegolec. To bardzo pracowita zawodniczka, obdarzona świetnymi warunkami fizycznymi [185 centymetrów wzrostu – red.]. Ten sezon był dla niej przełomowy. Jej dobre występy sprawiły, że była powoływana na specjalistyczne szkolenia dla bramkarek, organizowane przez Związek Piłki Ręcznej w Polsce – mówi Krzysztof Demko, członek zarządu Suzuki Korony Handball Kielce.

Teraz Nina Smelcerz została powołana do 16-osobowego składu reprezentacji Polski na Otwarte Mistrzostwa Europy juniorek młodszych (2006 i młodsze). Odbędą się one w szwedzkim Goteborgu w dniach 4-9 lipca.

– To też duży sukces, zagrać na takiej imprezie. To miejsce, gdzie rozpoczęło się wiele fajnych karier. Nina miała propozycję ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego, ale zostaje w Kielcach – dodaje Demko.

Smelcerz to jedna z najzdolniejszych juniorek kieleckiego klubu. – Na pewno wiążemy z nią duże nadzieję. Chcielibyśmy, by kiedyś grała w drużynie seniorskiej naszego klubu – mówi Demko.


Najnowsze wpisy:

Czytaj dalej